Rok założenia: 2008Kontakt
wszystko o serwisach WWW, głównie od strony technicznej (XHMTL, CSS, PHP, MySQL)
Poinformuj znajomych o tym wątku
Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku Poinformuj znajomych na GG o tym wątku

Walidacja W3C

Postprzez Subduer
napisane: 17 Mar 2010, o 07:31

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
No i czas na mój temat :)

Powiedzcie mi, po co to wszystko? Szczególnie Ci użytkownicy, którzy z prośbą o ocenę strony sklepu, "dlaczego nie sprzedaje tyle ile bym chciał", pierwsze co robią to wpisują validator.w3c.org i ocena kroi się od razu "strona nie jest wcale fajna, masz 308 błędów po walidacji". Super :) Znam strony które mają ich więcej i działają bez zarzutów, swojego czasu przykładałem się do robienia strony pod walidator, ale to chyba nie o to chodzi? Robisz stronę dla ludzi i dla robotów sieciowych, a nie dla walidatora. :wall:

Skoro Google obaliło mit, że walidacja ma jakikolwiek wpływ na pozycję, strona wygląda tak samo w 3 podstawowych przeglądarkach, klient wchodząc do sklepu kupuje co trzeba lub nie, ale na pewno nie ze względu na walidację, to po co martwić się tymi błędami? Czy to nie miało więcej sensu pięć lat temu, jak strony w IE wyglądały inaczej niż w MOZ, a "webmasterzy" sobie nic z tego nie robili, bo klient któremu robili stronę pracował w IE...

Nie jestem jakiś bossu z Kampinosu tworzący strony, bardzo możliwe, ze się mylę, może ktoś mnie oświeci i przekona, albo przyzna mi choć odrobinę racji? :hmm2:

Awatar użytkownika
Subduer
 
Posty: 30
Rejestracja: 10 Lut 2010
Miejscowość: Jabłonna


Re: Walidacja W3C

Postprzez greeneed
napisane: 17 Mar 2010, o 09:30

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Witaj,

Podzielam Twoje zdanie. Hehehe.
Też jakoś specjalnie nie przywiązuję wagi do walidacji strony.
Jak sam zauważyłeś google też to olewa.
Microsoft jest członkiem W3C od X czasu i też jakoś się nie walidują dobrze.

Też kiedyś robiłem strony tak aby pojawił się zielony kwadracik...a teraz... khem khem. już nie.

Awatar użytkownika
greeneed
 
Posty: 139
Rejestracja: 11 Wrz 2009
Miejscowość: Strzelin - Wrocław

Re: Walidacja W3C

Postprzez Daniel 'siewca' Nakoneczka
napisane: 20 Mar 2010, o 19:53

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Ja ogólnie staram się żeby moje strony się walidowały, aczkolwiek nie zawsze jest to możliwe, niektóre rozwiązania niestety to uniemożliwiają. Jednak warto zadbać żeby menu było zgodne ze standardami, a gdy stosujemy menu z javascript lub flash powinniśmy zrobić mapę serwisu lub menu tekstowe (ostatnio zauważyłem że menu tekstowe + odpowiedni anchor + odpowiednie title ułatwia pozycjonowanie i to znacznie). Robię stronki od jakiegoś czasu i staram się ograniczać ilość błędów W3C do minimum, wielu moich klientów "wyznaje" Validator W3C więc pierwsze co zrobią jak dostaną stronkę w swoje ręce to sprawdzą ją pod tym kontem.

Awatar użytkownika
Daniel 'siewca' Nakoneczka
 
Posty: 839
Rejestracja: 26 Cze 2009

Re: Walidacja W3C

Postprzez Tomasz Fabiszak
napisane: 22 Mar 2010, o 11:46

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Uważam, że jak ktoś dobrze koduje stronę, to jakoś tak samo wychodzi, że mało błędów składniowych jest. To tak jak z ortografią, przeczytać każdy przeczyta, ale nie wypada robić (zbyt wielu) błędów ortograficznych.

Na pewno 100% zgodność ze składnią nie powinna i nie może być najwyższym priorytetem. Czasami szkoda zachodu, by poprawiać drobniutkie, sporadyczne błędy, które mają niewielki wpływ na wygląd i szybkość działania strony tyko po to, aby ich nie było.

Jeśli jednak błędów jest 158 czy 300 na jednej podstronie serwisu (zdarzają się takie kwiatki!), to taka ich ilość ma już jednak wpływ na szybkość ładowania się strony (przeglądarka musi sobie "naprawić" błędy), co odbija się zarówno na zniecierpliwieniu użytkownika czekającego na załadowanie strony jak i pająka Google przy indeksacji takiej strony.

Google od kilkunastu tygodni mówi, że dokładniej bada szybkość ładowania się stron. Prawdopodobnie szybkość działania serwerów WWW / ładowania się stron dostała wyższe wagi (znaczenie) w ustalaniu PR. Google wypuściło nawet wtyczkę Page Speed Plugin, która ma na celu ułatwić znajdowanie problemów w wydajności/szybkości działania serwisów internetowych.

Awatar użytkownika
Tomasz Fabiszak
 
Posty: 443
Rejestracja: 29 Sie 2009
Miejscowość: Poznań

Strony walidujące się są szybsze

Postprzez Paweł Landzberg
napisane: 22 Mar 2010, o 12:00

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Jestem podobnego zdania co Tomek. Sam staram się robić stronki walidujące się. Uczyłem się robić od razu poprawnie i jak się tak nauczyłem to nie stanowi to żadnego problemu i nie zabiera więcej czasu. Strony walidujące się lub z małą ilością błędów szybciej się łatują, łatwiej indeksują. Przeglądarki czy roboty sieciowe mają mniej roboty. No i rzadziej się rozjeżdzają w niektórych przeglądarkach (nie jest to jednak regułą). Fakt czasami nie da rady zrobić pożądanego efektu na stronie nie wywołując jakichś błędów, ale w dużej części jest to do uniknięcia.

Rozumiem, że można mieć kilka kilkanaście błędów, ale nie kilkaset, to jest raczej już nieco nie halo ;)

Jeśli chodzi przykładowo o osoby czy firmy zlecające zrobienie stron i jedyną miernikiem dobrej strony dla niej jest wykaz błędów na w3c to pewnie dlatego w tak oceniają stronę, czy chcą koniecznie poprawy, bo nie znają się zbytnio na wykonywaniu stron i to jest jedyny ich punkt odniesienia. Też nie jest to dobre, bo czasem znacznie utrudnia życie. Jednak w dużej części przypadków można uniknąć podstawowych błędów, które generuje w3c - często są to jakieś błache błedy typu niezamknięty znacznik, brak jakiegoś atrybutu itp. Takich podstawowych błędów można przecież unikać. Wynikają one tylko z niechlujności w tworzeniu stron.

Moje stanowisko w walidacji stron jest takie, że owszem jeśli można to należy tworzyć je w miarę bez błędów, ale wiadomo nie zawsze jest to możliwe.

Awatar użytkownika
Paweł Landzberg
 
Posty: 2428
Rejestracja: 14 Wrz 2008
Miejscowość: Brzeźno Wielkie

Re: Walidacja W3C

Postprzez bartekmedon
napisane: 23 Mar 2010, o 18:12

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Zgadzam się z Tomkiem i Pawłem :)

Powiem nawet, że czasem patrząc na co poniektóre "cuda" to aż chciałoby się, aby przeglądarki zostały tak zbudowane, że jeżeli strona nie będzie się walidować zgodnie z DTD jakiego używa to... nie będzie działać - przeglądarka wywali jakiś napis typu "ta strona jest niepoprawnie zbudowana i nie można jej obejrzeć" - pewnie 3/4 Internetu przestałoby działać - jaja byłyby niesamowite i do tego ogromne straty finansowe więc taka sytuacja jest niemożliwa i niedopuszczalna. Ale np. jakiś limit, że jeżeli strona wykazuje np powyżej 20 błędów to wtedy "nie chodzi"... byłoby to ciekawe i zmusiło wielu do pracy, bo czasem można spotkać w sieci straszny śmietnik.

Awatar użytkownika
bartekmedon
 
Posty: 738
Rejestracja: 12 Cze 2009

Re: Walidacja W3C

Postprzez Daniel 'siewca' Nakoneczka
napisane: 24 Mar 2010, o 09:47

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Gdyby było tak jak opisał Bartek wyżej, padły by wszystkie serwisy aukcyjne z Allegro na czele oraz większość CMSów wykorzystujących edytory WYSWIG. Pomimo że dużo cmsów napisanych jest poprawnie, zgodnie ze standardami, to błędy popełniają użytkownicy. Wystarczy że ktoś sobie doda niepoprawny szablon na Allegro i już ta strona ma błędy, to samo tyczy się edytorów Wyswig które nie tworzą poprawnego kodu mimo że ułatwiają życie użytkownikom nie znającym się na budowie stron.

Awatar użytkownika
Daniel 'siewca' Nakoneczka
 
Posty: 839
Rejestracja: 26 Cze 2009

Re: Walidacja W3C

Postprzez bartekmedon
napisane: 24 Mar 2010, o 10:02

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Dokładnie Danielu dlatego napisałem, że to nierealne. Bardziej możliwa byłaby opcja z limitem błędów, chociaż to i tak pewnie wiele wiele stron by padło. No i wtedy z jednej strony koszty dla "zwykłych" ludzi, bo nie mogli by sobie robić stron w FrontPage'u i innych WYSIWIG-ach tylko musieliby za to płacić - teoretycznie dla nich strata, a dla nas zysk.

Ale byłaby tego zaleta - w myśl zasady "nie znasz się to nie rób" ludzie tacy w przypadku chęci zrobienia strony samemu byliby zmuszeni trochę lepiej poznać htmla, cssa, reguły walidacji itp. - dla nich zawsze to rozwój i satysfakcja.

Ale nie ma co gdybać nie dojdzie nigdy do takiej sytuacji niestety. Nawet jeśli jakaś przeglądarka zaczęłaby działać w ten sposób to znalazłyby się open sourcowe alternatywy dopuszczające "złe" strony itp.

Awatar użytkownika
bartekmedon
 
Posty: 738
Rejestracja: 12 Cze 2009

Re: Walidacja W3C

Postprzez Daniel 'siewca' Nakoneczka
napisane: 24 Mar 2010, o 10:50

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Jeśli chodzi o wyswig to miałem na myśli takie wbudowane w CMS. Np w sklepach internetowych, gdzie używa się ich do formatowania opisów bez znajomości html. Napisałem kiedyś stronkę z autorskim cmsem która miała edytor wyswig do edycji tekstów na podstronach. W chwili gdy ją oddawałem klientowi walidator aż świecił zielenią. Po pewnym czasie niestety już nie, okazało się że mimo iż edytor był użyteczny to generował niepoprawny kod, tak jest niestety z większością takich edytorów.

Awatar użytkownika
Daniel 'siewca' Nakoneczka
 
Posty: 839
Rejestracja: 26 Cze 2009

Re: Walidacja W3C

Postprzez bartekmedon
napisane: 24 Mar 2010, o 11:25

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
No tak masz na myśli TinyMCE itp edytory - to fakt, chociaż spotkałem prosty edytorek, który wszystko ładnie robił "dobrze". Problem jest jednak taki, że takie edytory pozwalają też np. wstawiać kod HTML i wtedy nawet jeśli on sam generuje poprawny kod, to użytkownik może wstawić dowolne "cuda" poprzez kod. Wtedy jedyne wyjście to odpowiednia zamiana takiego kodu na poprawny, ale to raz że bardzoooooo dużo "zabawy", spore obciążenie (trzeba by naładować tam sporo wyrażeń regularnych) no i tak naprawdę zrobienie czegoś takiego w 100% sprawnego byłoby trudne, bo trzeba by przewidzieć masę sytuacji. Przykładowo nawet jeśli użytkownik wstawia poprawny kod typu...

Kod: Zaznacz wszystko
<div style="color:#000; background:#000;>coś tam</div>


...na 1 rzut oka wydaje się być ok - zdefiniowany styl zamiast HTMLowego formatowania - niby ok, ale walidator wychwytuje, że element ma taki sam kolor tła i tekstu i informuje o błędzie. Wyłapywanie tego typu rzeczy i poprawa przez wspomniane edytorki to byłaby niezła "masakra" ;-)

Awatar użytkownika
bartekmedon
 
Posty: 738
Rejestracja: 12 Cze 2009


Następna

Wróć do Tworzenie stron

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość