Po kolei to było tak:
Jakieś pół roku temu Pan Stolarz poprosił kogoś po znajomości, żeby zrobił mu stronę i to był właśnie ten Daiman.
No i teraz chcieli dorzucić zdjęcia, doszłam do tego jak to zrobić i pozmieniała zdjęcia. Przy okazji jak załapała jak się edytuje pliki na prośbę ojca zmieniła dane kontaktowe. Po prostu weszła w plik przez przeglądarkę (nie wiem, którą) i zmieniła numer telefonu, i dopisała jeszcze jedno zdanie. Zadowolona zapisała to i wyszły krzaczki.
Na pewno problem był z tą przeglądarką bo edytowała to właśnie przez nią.
Ale z tego co tu piszecie może wynikać, że wystarczy ściągnąć plik na kompa przez ftp zedytować nawet w notatniku i nie dawać linijki kodowania w kodzie tylko po prostu zapisać zaznaczają kodowanie iso...
Tak?













