45 posty(ów)
• Strona 2 z 5 • 1, 2, 3, 4, 5
Fajnie to wygląda i stopka i to jak opisujesz to szkolenie. No i temat baaardzo chywtliwy w czasie kryzysu - w takiej branży kryzys to winda sukcesu.
Masz problem?
Dowiedz się jak ruszyć z miejsca i znaleźć wyjście
Dowiedz się jak ruszyć z miejsca i znaleźć wyjście
-

Elżbieta Kalinowska - Posty: 591
- Rejestracja: 16 Lut 2009
- Miejscowość: Warszawa
Paweł 'krzywy' Krzyworączka napisał(a):No i stało się. Nie ma już odwrotu. Rzeczy już nigdy nie będą takie same.
6-go czerwca 2009 Wasz admin zmienia swoje życie.
Szefem mojej komisji doktorskiej był taki jeden profesor. Nie wspomnę nazwiska, bo to bez znaczenia. Zresztą staram się wybaczać ludziom, więc i jemu. Zadzwoniłem do niego, żeby mu oznajmić, że załatwiłem salę 101 na obronę. Że nie musimy się gnieść w sali 15 (to akurat najzwyczajniejsza sala, jakich tysiące). A on na to: "Obrona odbędzie się w sali 15." Ja na to, że wszystko już załatwiłem, że jest OK, że będzie nagrywanie audio - wideo (w sali 101 to jeden przycisk i nagrywa się szkolenie na twardy dysk) itd. A on mi na to: "Powiedziałem, że obrona odbędzie się w sali 15. Jestem szefem komisji. Zrozumiał pan?". "Tak, oczywiście" - odpowiedziałem krótko i odłożyłem słuchawkę.
Krzywy - ten egzaminator wcale nie jest biedny. Wiedziałeś o tym, że to on decyduje o tym, gdzie odbędzie się Twoja obrona a tymczasem Ty jemu oznajmiłeś, że odbędzie się gdzie indziej niż zaplanowano. Co mu powiedziałeś? "Dzień dobry - obrona odbędzie się w sali 101"? A jego zdanie, jego opinia gdzie? JEŚLI TO ON BYŁ SZEFEM, TO POWINIENEŚ ZACZĄĆ OD ROZMOWY Z NIM A NIE OD ZAŁATWIANIA SALI. BYĆ MOŻE ON BY JĄ ZAŁATWIŁ OD RĘKI - ale tego się już nigdy prawdopodobnie nie dowiesz.
Ten wykładowca biedny nie jest. Jeśli jest tak jak myślę, że było, to ja bym Cię zaprosił nie do 101 i nie do 15 ale do 1.
Oznajmiać komuś, kto ma decydujący głos w danej sprawie a następnie twierdzić, że ten człowiek jest biedny - cóż - mam tylko nadzieję, że nie robisz w taki sposób biznesu.
On na to: Obrona odbędzie się w sali 15.
A Ty na to: nie - ja chce i ja muszę w 101
On na to: Jestem szefem komisji. Zrozumiał pan?
A Ty na to: oczywiście, teraz się na Pana obrażę, ponieważ jest Pan biedny
Ale nie lepiej byłoby z nim porozmawiać zanim zacząłeś cokolwiek załatwiać?
"Tak, oczywiście" - odpowiedziałem krótko i odłożyłem słuchawkę. Siedziałem przybity. On nie zrozumie nigdy, co wtedy zrobił. Miał to w tyłku. Liczyło się jego ego. Nie mój największy dzień w dotychczasowym życiu. Ale, jak wspomniałem, staram się nie kryć urazy w sercu - więc wybaczam temu biednemu człowiekowi. Biednemu, bo człowiek szczęśliwy i spełniony nie zrobiłby czegoś takiego.
Nadal szukasz przyczyny poza sobą, więc zastanów się raz jeszcze na poważnie - czy rzeczywiście wybaczyłeś temu człowiekowi? Coś mi się wydaje, że to zwykła ściema. To nie ten wykładowca jest odpowiedzialny za tą sytuację i to nie on poniósł w związku z nią porażkę. Zauważ co piszesz: on to, on tamto - a Ty co?
Powiem szczerze: on miał w dupie Ciebie, bo Ty miałeś w dupie jego nie pytając go o jakiejkolwiek zdanie a co dajesz, to wraca do Ciebie. I się tylko Krzywy nie rozczulaj za bardzo nad sobą - weź całkowitą odpowiedzialność za siebie i wszystko co się dzieje na siebie. POWINIENEŚ TO ZROBIĆ, ABY WIEDZIEĆ, JAK POWINIENEŚ POSTĘPOWAĆ W TEJ KONKRETNEJ SYTUACJI KROK PO KROKU ABY ZREALIZOWAĆ SWÓJ PLAN.
PS. Trzeba się z tym Krzywy pogodzić, że czasami inni są ważniejsi od nas.
PPS. Możliwe, że Ci za bardzo pojechałem. Jeśli tak jest, to bardzo przepraszam.
- Krzysztof 'Junior' Trybulski
- Posty: 274
- Rejestracja: 21 Maj 2009
Chciałem edytować post, ale nie mam takiej możliwości, więc pozwolę sobie dodać to pod spodem. Piękny cytat: Weź życie we własne ręce. I co się wtedy stanie? Coś strasznego: nie będzie kogo obwiniać.
- Krzysztof 'Junior' Trybulski
- Posty: 274
- Rejestracja: 21 Maj 2009
Cześć Krzysiek,
No niezły wykład mi strzeliłeś "o zachowaniu przy stole", hehe. Dzięki.
Szkoda, że niedokładnie opisałem sytuację, bo nie straciłbyś z pół godziny na domysły, jakkolwiek bardzo ciekawe i zapewne w innych okolicznościach - niezwykle trafne.
Dodam krótko: oczywiście, że wcześniej z tym gościem wszystko omawiałem. I byłem grzeczny jak mało kto. Znam ludzi jego pokroju. Wiedziałem, jak z nim gadać. Zresztą miałem z nim wcześniej do czynienia i wiedziałem na co go stać. Więc omawiałem z nim tę nową salę, przedstawiałem argumenty ZA etc. On to akceptował, może nie jakoś superentuzjastycznie, ale był ZA. A wtedy, co do niego zadzwoniłem, to po prostu widocznie miał zły dzień, może jakiś student powiedział mu żeby się pierd..., więc wyładował się na mnie. Podniósł swoje ego banując moją obronę w innej sali. Tak dla kaprysu.
Ale, jak napisałem, nie kryję żalu do niego.
Ja jestem szczęśliwym człowiekiem. A szczęśliwi nie potrzebują zemsty, złości, zawiści i innych podobnych rzeczy, żeby poczuć się lepiej. Ja np. czuję się lepiej, gdy pomagam innym
Raz jeszcze dziękuję za Twój post. Doceniam chęć pomocy!
No niezły wykład mi strzeliłeś "o zachowaniu przy stole", hehe. Dzięki.
Szkoda, że niedokładnie opisałem sytuację, bo nie straciłbyś z pół godziny na domysły, jakkolwiek bardzo ciekawe i zapewne w innych okolicznościach - niezwykle trafne.
Dodam krótko: oczywiście, że wcześniej z tym gościem wszystko omawiałem. I byłem grzeczny jak mało kto. Znam ludzi jego pokroju. Wiedziałem, jak z nim gadać. Zresztą miałem z nim wcześniej do czynienia i wiedziałem na co go stać. Więc omawiałem z nim tę nową salę, przedstawiałem argumenty ZA etc. On to akceptował, może nie jakoś superentuzjastycznie, ale był ZA. A wtedy, co do niego zadzwoniłem, to po prostu widocznie miał zły dzień, może jakiś student powiedział mu żeby się pierd..., więc wyładował się na mnie. Podniósł swoje ego banując moją obronę w innej sali. Tak dla kaprysu.
Ale, jak napisałem, nie kryję żalu do niego.
Ja jestem szczęśliwym człowiekiem. A szczęśliwi nie potrzebują zemsty, złości, zawiści i innych podobnych rzeczy, żeby poczuć się lepiej. Ja np. czuję się lepiej, gdy pomagam innym
Raz jeszcze dziękuję za Twój post. Doceniam chęć pomocy!
-

Paweł 'krzywy' Krzyworączka - Administrator
- Posty: 1624
- Rejestracja: 18 Kwi 2008
- Miejscowość: Kraków
Paweł 'krzywy' Krzyworączka napisał(a):Cześć Krzysiek,
No niezły wykład mi strzeliłeś "o zachowaniu przy stole", hehe. Dzięki.
Szkoda, że niedokładnie opisałem sytuację, bo nie straciłbyś z pół godziny na domysły, jakkolwiek bardzo ciekawe i zapewne w innych okolicznościach - niezwykle trafne.
Dodam krótko: oczywiście, że wcześniej z tym gościem wszystko omawiałem. I byłem grzeczny jak mało kto. Znam ludzi jego pokroju. Wiedziałem, jak z nim gadać. Zresztą miałem z nim wcześniej do czynienia i wiedziałem na co go stać. Więc omawiałem z nim tę nową salę, przedstawiałem argumenty ZA etc. On to akceptował, może nie jakoś superentuzjastycznie, ale był ZA. A wtedy, co do niego zadzwoniłem, to po prostu widocznie miał zły dzień, może jakiś student powiedział mu żeby się pierd..., więc wyładował się na mnie. Podniósł swoje ego banując moją obronę w innej sali. Tak dla kaprysu.
Ale, jak napisałem, nie kryję żalu do niego.
Ja jestem szczęśliwym człowiekiem. A szczęśliwi nie potrzebują zemsty, złości, zawiści i innych podobnych rzeczy, żeby poczuć się lepiej. Ja np. czuję się lepiej, gdy pomagam innym![]()
Raz jeszcze dziękuję za Twój post. Doceniam chęć pomocy!
Szczęśliwi czasu nie liczą, więc nie mogę go tracić
Wyczaj proszę ten moment, kiedy do niego dzwonisz a on Ci mówi, że nic z tego, pomimo tego, że wcześniej się z nim umawiałeś. O co chodzi temu gościowi? Tego nie wiem, ale jaka była Twoja reakcja na jego odmowę? Automatycznie zacząłeś z nią walczyć (bo ja już tyle załatwiłem) a następnie ją zaakceptowałeś (a mogłeś przecież wygrać tą sytuację i sprawić, abyście oboje ją wygrali - wystarczyło się zapewne tylko zainteresować na poważnie tym człowiekiem), więc wybacz stary... coś słabo Ci na tym zależało. A gość Cię chciał tylko sprawdzić i jestem tego więcej niż pewien
PS. Życie to cholernie trudna szkoła Krzywy - przygotuj się na to, że niektóre lekcje wciąż się będą powtarzać w Twoim życiu do chwili, w której nie opanujesz ich do perfekcji
- Krzysztof 'Junior' Trybulski
- Posty: 274
- Rejestracja: 21 Maj 2009
Pozwól Krzyśku, że nie będę polemizował. A uczę się dzień w dzień. Dzięki za rady
Chciałem tylko napisać o czymś, co stanie się dziś o północy. Jest 25 maja. Dzisiaj do północy można wziąć udział w Tajemnicach Ebiznesu płacąc promocyjną cenę promocyjnej ceny i do tego - jako forumowicz.ebiznesowiec.peelowiec - jeszcze płacąc pół tej ceny
Namieszałem trochę? Jak ktoś nie umie liczyć, niech się nie bierze za ebiznes, hehe.
Nie będę nikogo jakoś szczególnie namawiał. Wszystko, co trzeba, już napisałem wcześniej. Nie mam nic do dodania. Aaa, może jedno powiem.
Jednym z bonusów do szkolenia jest wideo - szkolenie "Zakładam własnego bloga!". Miało ono trwać 30 minut. Miało... ale zrobił się z tego elaborat edukacyjny na (niech sprawdzę.......) 77 minut
No tak jakoś fajnie mi się go nagrywało na nowej wersji Camtasia, że taki się zrobił, hehe.
3 siódemki. 77 minut wideo - szkolenia i 7 miejsc na szkolenie zostało. Hmm. Zbieg okoliczności? Choć nie wierzę w zbiegi okoliczności, to jednak tym razem... jest to zbieg okoliczności i tyle
Do zobaczenia 6 czerwca, Skazani Na Sukces.
Chciałem tylko napisać o czymś, co stanie się dziś o północy. Jest 25 maja. Dzisiaj do północy można wziąć udział w Tajemnicach Ebiznesu płacąc promocyjną cenę promocyjnej ceny i do tego - jako forumowicz.ebiznesowiec.peelowiec - jeszcze płacąc pół tej ceny
Nie będę nikogo jakoś szczególnie namawiał. Wszystko, co trzeba, już napisałem wcześniej. Nie mam nic do dodania. Aaa, może jedno powiem.
Jednym z bonusów do szkolenia jest wideo - szkolenie "Zakładam własnego bloga!". Miało ono trwać 30 minut. Miało... ale zrobił się z tego elaborat edukacyjny na (niech sprawdzę.......) 77 minut
No tak jakoś fajnie mi się go nagrywało na nowej wersji Camtasia, że taki się zrobił, hehe.
3 siódemki. 77 minut wideo - szkolenia i 7 miejsc na szkolenie zostało. Hmm. Zbieg okoliczności? Choć nie wierzę w zbiegi okoliczności, to jednak tym razem... jest to zbieg okoliczności i tyle
Do zobaczenia 6 czerwca, Skazani Na Sukces.
-

Paweł 'krzywy' Krzyworączka - Administrator
- Posty: 1624
- Rejestracja: 18 Kwi 2008
- Miejscowość: Kraków
Powyższymi sytuacjami nie ma się co ekscytować.
Biznes to walka i raz się jest na górze raz na dole.
A że struktury często są skostniałe i niereformowalne to inna bajka.
PS.
Następne szkolenie proszę 66 minutowe i jak będzie tylko 6 miejsc to klepnę ! Lubię takie szatańskie klimaty, a to ma być diabelsko dobre szkolenie !
Biznes to walka i raz się jest na górze raz na dole.
A że struktury często są skostniałe i niereformowalne to inna bajka.
PS.
Następne szkolenie proszę 66 minutowe i jak będzie tylko 6 miejsc to klepnę ! Lubię takie szatańskie klimaty, a to ma być diabelsko dobre szkolenie !
Sempowicz Jerzy
Zegarkowy sklep internetowy http://www.reloj.pl
Najnowsze dziecko e-sutenera (tak do mnie mówi ten zbok Krzywy) http://www.luzne-zwiazki.pl
Zegarkowy sklep internetowy http://www.reloj.pl
Najnowsze dziecko e-sutenera (tak do mnie mówi ten zbok Krzywy) http://www.luzne-zwiazki.pl
-

Jerzy Sempowicz - Posty: 122
- Rejestracja: 27 Kwi 2008
- Miejscowość: Jelenia Góra
Paweł 'krzywy' Krzyworączka napisał(a):Pozwól Krzyśku, że nie będę polemizował. A uczę się dzień w dzień. Dzięki za rady
Przepraszam Paweł za me słowa krytyki. Bez względu na to czy miałem rację czy też jej nie miałem, zapomniałem o tym, że z drugiej strony łączą znajduje się drugi żywy człowiek, który czuje i myśli tak samo jak i ja. Więc nawet gdybym miał rację w swych wywodach, to nie ona jest tutaj najważniejsza. To lekcja zatytułowana pokora i krytyka - kochani: nie warto nikogo krytykować. Ten świat jest na to zbyt piękny.
Pozdrawiam Cię Krzywy ze łzami wzruszenia w oczach (bo coś wczoraj zrozumiałem i od tej chwili płaczę prawie przez cały czas - ten świat jest naprawdę cudowny).
Proszę o wybaczenie i mam nadzieję, że mnie rozumiesz.
- Krzysztof 'Junior' Trybulski
- Posty: 274
- Rejestracja: 21 Maj 2009
Krzyśku, nie ukrywam, że Twój post zrobił na mnie wrażenie. Jeśli wszyscy w ten sposób będziemy pokazywali kim jesteśmy - to przyszłość tego forum jest bardziej świetlana niż największym fizjonomom, fizjologom i fizjoparapetom się śniło
Szacunek!
Nie mam Ci czego wybaczać. Przecież nie zrobiłeś mi jakiejś krzywdy, nie pobiłeś na ulicy itp. Po prostu wyrażałeś swoje opinie. Tyle. A do tego masz pełne prawo - jak każdy forumowicz.
Poza tym - co może wydać się komuś paradoksem - mnie, jako założyciela i admina tego forum, można próbować np. obrażać, oskarżać itp. (Ty tego nie zrobiłeś! To nie do Ciebie słowa, Krzyśku). Co innego moi kochani współforumiarze. Jeśli ktoś np. zacząłby obrażać kogoś na forum, wtedy będę interweniował. Najpierw delikatnie, później ostrzeżenia, na koniec - ban. To jest wręcz przyjacielskie forum ebiznesowe ludzi sukcesu, którzy chcą się wspierać, pomagać sobie, uczyć się nawzajem, może nawet przyjaźnić i zakładać rodziny (hehehehehehe, ale pojechałem, hehehhehehe). Tak apropos, to przypomniało mi się, jak nasz Rektor Tajduś kiedyś w czasie jakichś uroczystości powiedział właśnie coś takiego o AGH. Coś w stylu: "Żyjecie tutaj, uczycie się, przyjaźnicie, zakładacie rodziny - często między ludźmi na tym samym roku rodzi się miłość!" Hehehehhehehe. Potwierdzam zresztą. Moja Ukochana, Gosia, studiowała ze mną na jednym kierunku...
Wracając do meritum sprawy, mnie bardzo trudno obrazić, urazić czy wyprowadzić z równowagi. W biznesie nie można tak reagować. Bo się człowiek spali. Jak dostaję maila typu "usuń ze swojej bazy mojego maila i nic mi już nie wysyłaj", to przyjmuję to spokojnie. I choć gość sam się zapisał, potwierdził zapis, dostał masę darmowej, przydatnej wiedzy, to ma prawo mnie olewać. I robić to nawet w nieelegancki sposób. I co z tego, że w każdym mailu ode mnie ma link opisany wyraźnie typu: "jak nie chcesz dostawać więcej maili - kliknij w ten link". Nie odpisuję mu, że jest chyba ślepy i nie umie czytać. Usuwam jego maila, pozdrawiam go serdecznie i życzę powodzenia.
Mógłbym mnożyć takie przykłady. Mógłbym podać o wiele bardziej ostre, czasem wulgarne. Tylko po co. Szkoda czasu. Czas jest bezcenny. Zatem kończę już.
Dzięki Krzyśku za super postawę. To od Ciebie możemy się teraz uczyć
Nie mam Ci czego wybaczać. Przecież nie zrobiłeś mi jakiejś krzywdy, nie pobiłeś na ulicy itp. Po prostu wyrażałeś swoje opinie. Tyle. A do tego masz pełne prawo - jak każdy forumowicz.
Poza tym - co może wydać się komuś paradoksem - mnie, jako założyciela i admina tego forum, można próbować np. obrażać, oskarżać itp. (Ty tego nie zrobiłeś! To nie do Ciebie słowa, Krzyśku). Co innego moi kochani współforumiarze. Jeśli ktoś np. zacząłby obrażać kogoś na forum, wtedy będę interweniował. Najpierw delikatnie, później ostrzeżenia, na koniec - ban. To jest wręcz przyjacielskie forum ebiznesowe ludzi sukcesu, którzy chcą się wspierać, pomagać sobie, uczyć się nawzajem, może nawet przyjaźnić i zakładać rodziny (hehehehehehe, ale pojechałem, hehehhehehe). Tak apropos, to przypomniało mi się, jak nasz Rektor Tajduś kiedyś w czasie jakichś uroczystości powiedział właśnie coś takiego o AGH. Coś w stylu: "Żyjecie tutaj, uczycie się, przyjaźnicie, zakładacie rodziny - często między ludźmi na tym samym roku rodzi się miłość!" Hehehehhehehe. Potwierdzam zresztą. Moja Ukochana, Gosia, studiowała ze mną na jednym kierunku...
Wracając do meritum sprawy, mnie bardzo trudno obrazić, urazić czy wyprowadzić z równowagi. W biznesie nie można tak reagować. Bo się człowiek spali. Jak dostaję maila typu "usuń ze swojej bazy mojego maila i nic mi już nie wysyłaj", to przyjmuję to spokojnie. I choć gość sam się zapisał, potwierdził zapis, dostał masę darmowej, przydatnej wiedzy, to ma prawo mnie olewać. I robić to nawet w nieelegancki sposób. I co z tego, że w każdym mailu ode mnie ma link opisany wyraźnie typu: "jak nie chcesz dostawać więcej maili - kliknij w ten link". Nie odpisuję mu, że jest chyba ślepy i nie umie czytać. Usuwam jego maila, pozdrawiam go serdecznie i życzę powodzenia.
Mógłbym mnożyć takie przykłady. Mógłbym podać o wiele bardziej ostre, czasem wulgarne. Tylko po co. Szkoda czasu. Czas jest bezcenny. Zatem kończę już.
Dzięki Krzyśku za super postawę. To od Ciebie możemy się teraz uczyć
-

Paweł 'krzywy' Krzyworączka - Administrator
- Posty: 1624
- Rejestracja: 18 Kwi 2008
- Miejscowość: Kraków
Aby wszystkim żyło się lepiej i dostatniej, uczmy się wszyscy od siebie nawzajem. Dziękuję Pawle 
- Krzysztof 'Junior' Trybulski
- Posty: 274
- Rejestracja: 21 Maj 2009
45 posty(ów)
• Strona 2 z 5 • 1, 2, 3, 4, 5
-
- Podobne tematy
- Odpowiedzi
- Wyświetleń
- Ostatni post
-
- Tajemnice Ebiznesu - 12-13.09 Warszawa - relacja, opinia
przez bartekmedon » 22 Wrz 2009, o 12:09 - 3 Odpowiedzi
- 570 Wyświetleń
- Ostatni post przez Piotr 'krzywy-senior' Krzyworączka

1 Paź 2009, o 19:00
- Tajemnice Ebiznesu - 12-13.09 Warszawa - relacja, opinia
-
- Szkolenie z pozycjonowania - Tajemnice Pozycjonera
przez Paweł 'krzywy' Krzyworączka » 19 Paź 2010, o 12:21 - 5 Odpowiedzi
- 211 Wyświetleń
- Ostatni post przez Piotr 'krzywy-senior' Krzyworączka

13 Lis 2010, o 20:52
- Szkolenie z pozycjonowania - Tajemnice Pozycjonera
-
- miejsce na szkolenie Poznań
przez politea » 21 Lut 2011, o 16:31 - 4 Odpowiedzi
- 217 Wyświetleń
- Ostatni post przez politea

25 Lut 2011, o 13:14
- miejsce na szkolenie Poznań
-
- Szkolenie jak zarabiać na ekademii
1, 2przez Elżbieta Kalinowska » 1 Cze 2009, o 12:38 - 18 Odpowiedzi
- 1092 Wyświetleń
- Ostatni post przez Krzysztof 'Junior' Trybulski

9 Cze 2009, o 07:29
- Szkolenie jak zarabiać na ekademii
-
- Szkolenie - Pozycjonowanie stron w Google
przez bartekmedon » 6 Sie 2009, o 09:14 - 7 Odpowiedzi
- 768 Wyświetleń
- Ostatni post przez Piotr 'krzywy-senior' Krzyworączka

11 Cze 2010, o 10:31
- Szkolenie - Pozycjonowanie stron w Google
Kto jest na forum
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość
















