co nowego na blogu Krzywego ebiznesy.pl: Płatne wyświetlanie reklam, czyli GPTR i autosurfy
 zajrzyj także na video - blog > celeber.pl:  Skracanie adresów URL z goo.gl, czyli z Google


Poinformuj znajomych o tym wątku
Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
wszystko do pracy i rozrywki: laptopy, stacjonarne, netbooki, kamery, telefony, akcesoria...

Re: Ser jak Server…

Postprzez lapti 14 Gru 2009, o 20:39

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Miałem się nie odzywać, ale kolega Tomek mnie natchnął, więc przepraszam więcej się to nie powtórzy :P
Tomasz Fabiszak napisał(a):Do tego koszty prądu na miesiąc: ok. 5kWh * 24 godz. * 30 dni (wszystkie urządzenia w serwerowni).
A skoro mowa o prądzie, to jest jeszcze jeden rachunek:
1kWh = 1000W * 1h (czyli zakładamy, że masz obciążenie średnie 1kW[mało*])
1A = 1W/1V
1kW/230V = ~5A (~ = około). Czyli w zwykłym bloku/domku chyba średnio osiągalne, a co za tym idzie, trzeba przerabiać instalację elektryczną i podpisać inną umowę z dostawcą "światła".
*1kW - trochę mało jak na klimę, serwer, monitor, sprzęt sieciowy, monitoring i doładowywanie upsa, gdyby był potrzebny :) [nie wiem, co jeszcze wziąć do max. zużycia]

swirus71 napisał(a):Lillo: Witaj - przeleciałem pobieżnie eseje Laptiego i Twój opis... i wydaje mi się, że na początek warto zainteresować się serwerem dedykowanym np w home.pl http://home.pl/serwery/dedykowane
Widzisz Kolego Swirus - tu się nasze porady różnią - podałeś gotowe rozwiązanie, czego ja staram się nie robić, przy tak poważnych przedsięwzięciach. Opisałem jak mogłem najlepiej różne drogi i zagrożenia na tych drogach, a wybór należy do Lillo i jej specjalistów. Chciałem, by miała obraz tego co może wymagać, oczekiwać i na co zwracać uwagę. Ale widocznie źle do tego podszedłem...


Pozdrawiam
lapti


Tomku jedynie co, to nie zgodził bym się z Twoim założeniem co do ceny łącza :) Stream dla 100k użytkowników 3-4 (czy 3/4?) minutowego nagrania zje trochę więcej niż 4mbps :) Chociaż z drugiej strony nie wszyscy na raz będą i będą słuchali nagrań...
Ale zresztą ja się nie znam...

Simple guy from IT department
ʇuǝɯʇɹɐdǝp ʇı ɯoɹɟ ʎnƃ ǝldɯıs

______________________________________________________________________
Wynajem koparek
Wynajem koparki - poradnik budowlany

[size=150]pomogłem Ci -> pajacyk.pl i wszystko jasne[/size]
Awatar użytkownika
lapti
 
Posty: 576
Rejestracja: 04 Lis 2009

Re: Ser jak Server…

Postprzez swirus71 14 Gru 2009, o 21:51

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Lapti: Jeśli ktoś zadaje pytanie na forum jaki ma kupić sobie serwer - bo własna firma to i własny serwer... Tak naprawdę to gdyby chcieć podejść do tego poważnie to wszystko w w takiej serwerowni powinno być zduplikowane: minimum 2 serwery (w przypadku padu jednego drugi przejmuje jego funkcje), do tego RAID np. 5 a przy okazji przy dużym obciążeniu powinien przejąć część ruchu, niezależne łącza do sieci o dużej przepustowości... itd itp, zabezpieczenia dostępu, zasilanie (też powinny być 2 linie, ups i najlepiej jeszcze agregat)... Koszty takie, że głowa boli... i oczywiście "zmuszenie" tego wszystkiego do współpracy, a później utrzymanie w ruchu.

W tym przypadku porywanie się na to zaraz na starcie wydaje mi się podobne do używania JumboJeta do opryskania grządki z marchewką na działce rekreacyjnej...

Przecież jeśli okaże się, że serwer dedykowany to za mało, a pewnie prędzej czy później się okaże, to można przenieść serwis na coś mocniejszego, lub na kilka serwerów równocześnie.

Natomiast koszty... za koszt samego sprzętu - utrzyma "dedyka" przez parę lat.

A dlaczego podaję gotowe rozwiązanie - lata praktyki w serwisie sprzętu i "obsłudze klienta" - większość woli dostać gotowe rozwiązanie niż główkować... najlepiej tanie rozwiązanie - wiesz mercedes za złotówkę ;)

PS Tak na marginesie - podałem namiar na firmę bo sądzę, że ekonomicznie bardziej korzystne będzie jednak trzymanie serwera w "cudzej" serwerowni. I myślę, że ludzie np z home będą w stanie pomóc z dobraniem konfiguracji i przygotować sensowną ofertę, która jak sądzę będzie i tak tańsza niż stałe koszty związane z utrzymaniem serwera "we własnej piwnicy".

Awatar użytkownika
swirus71
 
Posty: 279
Rejestracja: 07 Gru 2009

a... serów było wiele..

Postprzez Lillo 14 Gru 2009, o 22:05

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Ok. Na początek dziękuję bardzo wszystkim za wypowiedzi.

Po pierwsze Lapti, to nie twierdzę, że chcę mieć przedstawione wszystko w różowych kwiatkach, ani, że się nie znasz na tym o tym, o czym piszesz. Po prostu jak na razie nie ma specjalistów jest tylko Lillo, która sama bez wsparcia kogokolwiek z wyjątkiem jednej jeszcze mniej wiedzącej przyjaciółki, odważyła się założyć biznes w branży, która jest jej zupełnie obca.

Wierzę, że Twoje intencje były dobre, ale przedstawiłeś wszystko w taki sposób, że mogiłę miałam przed oczami. Nie twierdzę, że nie jesteście specjalistami, używając tego zwrotu miałam na myśli ludzi z agencji, którzy będą robić mój serwis i pokażą mi opcje serwerów najlepsze dla mnie, tłumacząc przy tym ” to jest to, a to tak trzeba robić i o tym pamiętać”… Nie zabraniam Ci pisać, wręcz przeciwnie masz o wiele większe pojęcie niż ja w tym temacie i doceniam to, ale póki, co sama jestem dla siebie motywacją i wsparciem, więc staram się mimo wszystkich zagrożeń, jakie wiążą się z prowadzeniem biznesu w Internecie, dostrzegać jeszcze pozytywne aspekty i szanse, dzięki, którym będę mogła sobie powiedzieć dam radę, Uda się! Więc się nie obrażaj, bo ja nie neguje Twojej wiedzy, ani nikogo innego, tylko inaczej niż Ty postrzegam pewne zagadnienia.

Tomku, bardzo Ci dziękuję za szczegółowe dane, tego mi trzeba było, bo szczerze to na początku nie wiedziałam, że, aż tyle tego się uzbiera przełączniki itd., o zapasowym serwerze też zapomniałam…
Oczywiście, że hosting jest wyjściem o WIELE tańszym, co jest dla mnie ważne na samym początku działalności, kiedy nie osiągnę jeszcze progu rentowności. Powiem jednak szczerze, boję się tego rozwiązania. Boję się ze względu na swoją niewiedzę w tej kwestii, bo jestem świadoma wszystkiego, na co lapti mnie uczulał w swoich egipskich plagach, a jeszcze bardziej boję się tego, o czym nie wiem.

Mając serwer u siebie, wiesz, co kto robi, co się z nim dzieje, że jest dobrze zabezpieczony itd. A wynajmując serwer mając 100 tys. i więcej użytkowników, którzy uiścili opłatę abonamentową, chyba bym osiwiała ze strachu, że nagle jakaś awaria, wirus podpięty do jakiejś stronki, której wynajęli miejsce, wyciek danych, czy jakiś idiota coś zrobi i skasuje moich użytkowników, mój biznes… Jak widać niewiedza ma wielkie oczy, bo już nawet myśl, że ok. zapłacę majątek za sprzęt zatrudnię specjalistę i choć sama nim nie jestem, sprawia, że jestem spokojniejsza, że mam wszystko na oku, wiem, kto, kiedy, jak…

Pierwsza wersja portalu, będzie angielskojęzyczna, będę debiutować nie z pl., ale z com i o ile w Polsce jestem w stanie oszacować liczbę użytkowników bardzo dokładnie i wiem jak wygląda nawet dzienny przyrost liczby użytkowników na takich portalach z taką i taką promocją, o tyle rynek zagraniczny jest dla mnie sporą niewiadomą. Dlatego tak zależało mi na łatwej rozbudowie, bo co zrobią Amerykanie i wszyscy z angielskim w miarę dobrym to najstarsi górale nie wiedzą.

A jak wygląda programowanie nowych kont na wynajętym serwerze to już dla mnie czarna magia. Czy oni robią kopie wszystkiego i przechowują w innym miejscu w razie awarii? Czy jest jakieś ubezpieczenie, którym można się asekurować w przypadku jakiejś awarii jak cos się stanie i mnie zaczną pozywać o odszkodowania, a przede wszystkim, czy dane moich użytkowników będą bezpieczne, bo razie przecieku to zapewne ja oberwę po tyłku. Czy są jakieś problemy, jeżeli mam ok. 100 tys. a za pół roku uzbiera mi się 2 mln i będę chciała rozbudować, czy nie usłyszę ni di ridi są ograniczenia, proszę czekać pół roku, czy nie będzie problemu z wczytywaniem się portalu na takim wynajętym serwerze, gdzie jeszcze inni siedzą przecież… Jak widzicie dużo powodów do niepewności.

Będę, zatem wdzięczna za rozwianie, chociaż części wątpliwości i przerobieniu ? na ! ; )

Dziękuję Wam jeszcze raz za pomoc!

Pozdrawiam i życzę miłej nocy!

Impossible is nothing when you belief!
Awatar użytkownika
Lillo
 
Posty: 67
Rejestracja: 07 Lis 2009

Re: Ser jak Server…

Postprzez Lillo 14 Gru 2009, o 22:11

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
A i Swirus, dodałeś swój post jak skończyłam swoje wodolejstwo, więc dopowiadam…
Nie uogólniaj proszę, niektórzy chcą zamiast gotowych rozwiązań pobrudzić sobie raczki, a przede wszystkim nabyć nową wiedzę i umiejętności..
Poza tym preferuję Mitsubishi Pajero 3.2 ; )

Pozdrawiam dzięki za rady zapoznam się z ich ofertą,
Kolorowych!
; )

Impossible is nothing when you belief!
Awatar użytkownika
Lillo
 
Posty: 67
Rejestracja: 07 Lis 2009

Re: Ser jak Server…

Postprzez swirus71 14 Gru 2009, o 22:19

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Lillo:
Oczywiście, że hosting jest wyjściem o WIELE tańszym, co jest dla mnie ważne na samym początku działalności, kiedy nie osiągnę jeszcze progu rentowności. Powiem jednak szczerze, boję się tego rozwiązania. Boję się ze względu na swoją niewiedzę w tej kwestii, bo jestem świadoma wszystkiego, na co lapti mnie uczulał w swoich egipskich plagach, a jeszcze bardziej boję się tego, o czym nie wiem.


Dlatego piszę o serwerze DEDYKOWANYM. Jest to TWÓJ i TYLKO TWÓJ serwer - tyle, że zamiast stać pod Twoim biurkiem, stoi w profesjonalnej serwerowni, zabezpieczonej, podłączonej do internetu nie 2 ale znacznie większą liczbą łącz o dużej przepustowości, ma zapewnione wszystko to o czym pisał Tomek

Mając serwer u siebie, wiesz, co kto robi, co się z nim dzieje, że jest dobrze zabezpieczony itd. A wynajmując serwer mając 100 tys. i więcej użytkowników, którzy uiścili opłatę abonamentową, chyba bym osiwiała ze strachu, że nagle jakaś awaria, wirus podpięty do jakiejś stronki, której wynajęli miejsce, wyciek danych, czy jakiś idiota coś zrobi i skasuje moich użytkowników, mój biznes…


Według mnie masz większą szansę na takie kłopoty trzymając właśnie serwer "pod biurkiem"

Ale sądzę, że najlepszym rozwiązaniem będzie skontaktowanie się nawet nie z jedną ale przynajmniej 2-3 firmami hostingowymi (tymi największymi) i poproszenie o pomoc w doborze sprzętu i ofertę na dedyka. Przy okazji możesz im zlecić konfigurację serwera, jego zabezpieczenie itd, a uwierz mi, że zrobią to z pewnością lepiej niż "prywatny" informatyk. Koszty też będą zdecydowanie niższe.

Osobiście tak bym zrobił... ale to Twój pomysł, Twoje pieniądze i Twój biznes.

Pozdrawiam
Wojtek

Awatar użytkownika
swirus71
 
Posty: 279
Rejestracja: 07 Gru 2009

Re: Ser jak Server…

Postprzez Tomasz Fabiszak 14 Gru 2009, o 23:00

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Lapti,

lapti napisał(a):(...)
A skoro mowa o prądzie, to jest jeszcze jeden rachunek:
1kWh = 1000W * 1h (czyli zakładamy, że masz obciążenie średnie 1kW[mało*])
1A = 1W/1V
1kW/230V = ~5A (~ = około). Czyli w zwykłym bloku/domku chyba średnio osiągalne, a co za tym idzie, trzeba przerabiać instalację elektryczną i podpisać inną umowę z dostawcą "światła".
*1kW - trochę mało jak na klimę, serwer, monitor, sprzęt sieciowy, monitoring i doładowywanie upsa, gdyby był potrzebny :) [nie wiem, co jeszcze wziąć do max. zużycia]

Tomku jedynie co, to nie zgodził bym się z Twoim założeniem co do ceny łącza :) Stream dla 100k użytkowników 3-4 (czy 3/4?) minutowego nagrania zje trochę więcej niż 4mbps :) Chociaż z drugiej strony nie wszyscy na raz będą i będą słuchali nagrań...
Ale zresztą ja się nie znam...


Ja założyłem 5 kWh, nie jedną. 1 serwer zużywa ok 1,5 kWh bo ma 2 (redundantne) zasilacze hotswapowe 650-1000W (w zależności od modelu). A do tego przełącznik, ruter, jakiś modem brzegowy do netu - kolejne 1-1,5 kW.
1kW bardzo łatwo osiągnąć - każdy czajnik elektryczny, odkurzacz, żelazko pobiera ponad 1kW prądu, choć te urządzenia nie są włączone 24h/dobę jak serwery.

Ja nie zauważyłem, żeby Lilo napisała, że tylko multimedia będzie serwować, więc (być może niesłusznie) założyłem, że większość ruchu to jednak będzie tekst + grafika statyczna. Masz rację, że 4 Mbps też może się zapchać - szczególnie przy videostreamingu. Bez szczegółów funkcjonalności portalu nie można tego oszacować.

Awatar użytkownika
Tomasz Fabiszak
 
Posty: 435
Rejestracja: 29 Sie 2009
Miejscowość: Poznań

Re: Ser jak Server…

Postprzez lapti 14 Gru 2009, o 23:02

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Właśnie brakuje mi opcji edycji, bo usystematyzował bym to co napisałem. Zrobił się z tego burdel i tak wyszło.

Opisałem w miarę dokładnie dwie drogi:
- wynajem "miejsca i sprzętu" w serwerowni - te trzy opcje, które opisałem w pierwszym poście tego wątku
- zakup własnego sprzętu (nie tylko serwera!) i budowa całego zaplecza - no i te plagi, które mogą czekać po drodze, by uniknąć sytuacji, w której:
Lillo napisał(a):zaczną pozywać o odszkodowania

Bo przecież planując lepiej jest wziąć pod uwagę, że trzeba kupić coś do rezerwy (choćby głupi NAS za 500zł, czy pendrive za 30zł do zgrywania dumpa z ostatniego dnia :P), niż obudzić się z ręką w nocniku.

Lillo napisał(a):Czy oni robią kopie wszystkiego i przechowują w innym miejscu w razie awarii?
I owszem. Spotkałem się nie raz z tym, że firmy świadczące takie usługi mają zduplikowane DataCenter (całą serwerownie) gdzieś w drugim miejscu (nawet czasem za granicą) i przełączenie pomiędzy nimi jest nieodczuwalne.

Lillo napisał(a):przedstawiłeś wszystko w taki sposób, że mogiłę miałam przed oczami
No może faktycznie, skumulowanie złych informacji w jednej dawce może zbić z nóg, część z nich nigdy nie wystąpi u Ciebie, a może żadne. Ale co będzie, gdy? Teraz planujesz swój budżet i biorąc pod uwagę fakt, który założyłem (nie wiem, czy słusznie), że nie wiesz z czym się wiąże utrzymanie serwerowni uchyliłem rąbka "negatywnej tajemnicy". Bo rada w stylu: kup se neo i podłącz do swojego kompa, skorzystaj z noip i będzie super fajnie, nie była by dobrą radą.
Lillo napisał(a):A jak wygląda programowanie nowych kont na wynajętym serwerze to już dla mnie czarna magia
Tak samo jak w przypadku, gdy serwer masz u siebie.

swirus71 napisał(a):Tak na marginesie - podałem namiar na firmę bo sądzę, że ekonomicznie bardziej korzystne będzie jednak trzymanie serwera w "cudzej" serwerowni.
Widzisz jestem tego samego zdania - zwłaszcza w momencie wdrażania w życie projektu. Stąd mój pierwszy post w tym temacie i najpierw opisanie opcji związanych z możliwościami "u kogoś". Uważam, że ludzie są na tyle kreatywni, by móc sobie sami spieprzyć życie i nie muszą mnie oskarżać o złą radę. Znam się na czymś, mogę pomóc, opisać, opowiedzieć, doradzić najlepiej jak umiem, ale decyzja jest słuchającego/pytającego.

swirus71 napisał(a):Tak naprawdę to gdyby chcieć...
Zgadza się w 100%. Koszt budowy takiej serwerowni to setki tysięcy dziesiątek złotych :P I jeżeli ktoś pyta jaki serwer kupić (a jak napisałem założyłem, że nie ma wystarczającej wiedzy, by zaplanować wszystko rozsądnie dobrze), obowiązkiem osoby odpowiadającej jest ostrzec przed czyhającym zagrożeniem. Przecież co to za satysfakcja ujrzeć później kogoś borykającego się w problemach, których dało się uniknąć? Nie lepie było by dostać od Lillo za pół roku Majbacha (czy jak to tam się pisze), za wsparcie? Albo nawet małym drukiem na samym końcu ostatniej strony, dzięki za pomoc przy pierwszych krokach dla... A za informację kup to i to, bo tak, nikt grosza chyba nie da...

swirus71 napisał(a):Dlatego piszę o serwerze DEDYKOWANYM. Jest to TWÓJ i TYLKO TWÓJ serwer - tyle, że zamiast stać pod Twoim biurkiem, stoi w profesjonalnej serwerowni
Lillo, masz to opisane dokładniej w moim pierwszym poście w tym wątku. Ku woli wyjaśnienia. Do serwera dedykowanego masz taki sam dostęp jak do swojego własnego serwera, z tą różnicą, że używasz kabla od internetu, by się z nim połączyć. Na swój komputer(monitor) dostajesz jego pulpit i poruszasz się po jego katalogach, jak po swoim własnym stojącym obok sprzęcie.

Rozwiązanie z cudzą serwerownią jest o tyle lepsze, że płacisz i wymagasz. Ty śpisz, oni czuwają, by wszystko było OK i byś to właśnie Ty była zadowolona (oczywiście w kwestii sprawności działania sprzętu). A nad działaniem serwisu czuwa Twój informatyk, który może nie wychodzić z domu, bo możesz mu dać tak samo hasło dostępu do serwera.
Pytałem już wcześniej, czemu nie chcesz dedyka? Jaki spokój ducha da Ci serwer w domu? To że będziesz mogła sprawdzić, czy szumi i mruga?
Nie wiem, może faktycznie za długie i zbyt zawile te posty napisałem i przez to ich nie zrozumiałaś, ale lubię kwestię "serwerowni". Zobacz, że opisałem tam to samo, co obaj Panowie, tylko bez konkretnego ukierunkowywania...

Pozdrawiam
lapti


---
Tomku faktycznie jest 5. Moja wina - jak przeczytałem, że tam jest 1, to ja nie wiem :) Dlatego się dziwiłem, że pisząc tak konkretnie chcesz tak mało prądu dla siebie :)

Simple guy from IT department
ʇuǝɯʇɹɐdǝp ʇı ɯoɹɟ ʎnƃ ǝldɯıs

______________________________________________________________________
Wynajem koparek
Wynajem koparki - poradnik budowlany

[size=150]pomogłem Ci -> pajacyk.pl i wszystko jasne[/size]
Awatar użytkownika
lapti
 
Posty: 576
Rejestracja: 04 Lis 2009

Re: Ser jak Server…

Postprzez Lillo 15 Gru 2009, o 14:05

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Dzień dobry,

Kiedy patrzę na tą całą wczorajszą dyskusję o serach, to widzę, ze faktycznie się źle zrozumieliśmy, ale to się zdarza nawet na żywo, a co dopiero na forum. Ja z pierwszych postów wyniosłam plagi, które mogą mnie spotkać jak zacznę skręcać swojego wallego i wy tym wszystkim zrozumiałam dedyka, jako hosting z innymi ktosiami, a nie osobny ser. Jak do tego doszło, to już nie będę wnikać ważne, że się wyjaśniło, a ja mam nową cenną informacje, bo szczerze nie znałam tej opcji. Chyba rzeczywiście sądziłam na początku, że wystarczy wstawić ser do osobnego pomieszczenia, załatwić mu klimatyzacje, system alarmowy, no jakieś zabezpieczenia w razie awarii itd. A tu jest cała masa rzeczy, w które chyba faktycznie na początek nie będę się pakować.

Teraz jednak zastanawiam się jak ja mam rozmawiać z firmami, które oferują takie usługi, czy oni będą wymagali ode mnie już na początku szczegółów odnośnie tego sera, języka, czy programu, w jakim on ma być obsługiwany, jak to się odbywa…? Czy wystarczy, że napiszę, bądź zadzwonię w swoim stylu szczypiorka „ Dzień dobry, chcę serwer pod portal z taką i taką ilością kont użytkowników itd.…?” a oni mnie już poprowadzą za rączkę?

A jeszcze miałam coś zapytać. Kontaktując się z agencjami w sprawie wykonania portalu zauważyłam, że prawie każda pracuje w oparciu o swój autorski program, pytanie brzmi, czy rozsądne jest zlecenie programowania w takim autorskim programie, skoro potem będę zatrudniać osobę, która będzie rozbudowywała portal i będzie musiała się w tym wszystkim połapać. Więc co lepsze? Nowe technologie, czy powszechnie znane języki i programy, w którym mój przyszły pracownik łatwiej się odnajdzie? Czy projekt na ty nie ucierpi?

Jeszcze jedno pytanie się znalazło, a raczej obawa i jak mogę ją uspokoić. Chodzi o to, że jak można łatwo zauważyć komputery, programowanie, sery, nie są moją mocną nie w tym się specjalizuje, obawiam się, że idąc do agencji mogę owszem dostać portal przerobiony z gotowego skryptu, a szczerze nie wiem czy taki programowany od 0 od takiego bazującego na gotowcu jest tak samo wartościowy? Czy poza tym, że bazowanie na skrypcie jest zapewne szybsze niż stawianie od podstaw i zapewne tańsze, to są jakieś drastyczne różnice?

Rozmawiałam wczoraj, bowiem z przedstawicielką jednej z agencji i zapytała, czy mam już stronę, od której się zacznie, czy interesuje mnie korzystanie ze skryptu i rozbudowa? Pomyślałam najpierw o korzyściach, jakie mogą za tym iść w tym właśnie aspekt czasowy, ale potem zaczęłam się zastanawiać nad jakością takiej opcji, więc będę wdzięczna, jeśli i w tym temacie się wypowiecie;)

A, czy dostaniecie Majbacha? Może… jak się dowiem co to jest… zaraz sobie sprawdzę; )

Pozdrawiam i dziękuję za wypowiedzi,

Impossible is nothing when you belief!
Awatar użytkownika
Lillo
 
Posty: 67
Rejestracja: 07 Lis 2009

Re: Ser jak Server…

Postprzez Tomasz Fabiszak 15 Gru 2009, o 15:01

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Lillo napisał(a):(...)
Teraz jednak zastanawiam się jak ja mam rozmawiać z firmami, które oferują takie usługi, czy oni będą wymagali ode mnie już na początku szczegółów odnośnie tego sera, języka, czy programu, w jakim on ma być obsługiwany, jak to się odbywa…? Czy wystarczy, że napiszę, bądź zadzwonię w swoim stylu szczypiorka „ Dzień dobry, chcę serwer pod portal z taką i taką ilością kont użytkowników itd.…?” a oni mnie już poprowadzą za rączkę?


Najpierw ustal z agencją/firmą programistyczną jakie są wymagania sprzętowo-systemowe dla aplikacji, która będzie obsługiwać Twój portal. To do oprogramowania dobiera się sprzęt i system operacyjny.
Serwer dedykowany to po prostu komputer, który dzierżawca sam musi przygotować sobie do pracy (zainstalować system operacyjny, serwer WWW, serwer bazy danych, aplikację webową i ew. inne potrzebne rzeczy). Dokładnie tak, jakby ten komputer stał u Ciebie. Pytaj w agencjach, z którymi rozmawiasz czy przygotują i skonfigurują dla Ciebie serwer dedykowany pod ten portal i czy potem będą nim administrować i za ile.

Lillo napisał(a):A jeszcze miałam coś zapytać. Kontaktując się z agencjami w sprawie wykonania portalu zauważyłam, że prawie każda pracuje w oparciu o swój autorski program, pytanie brzmi, czy rozsądne jest zlecenie programowania w takim autorskim programie, skoro potem będę zatrudniać osobę, która będzie rozbudowywała portal i będzie musiała się w tym wszystkim połapać. Więc co lepsze? Nowe technologie, czy powszechnie znane języki i programy, w którym mój przyszły pracownik łatwiej się odnajdzie? Czy projekt na ty nie ucierpi?

Odpowiedź brzmi:to zależy - od umowy, jaką zawrzecie oraz od technologii (głównie języka programowania).
Pytaj się, czy w umowie przekażą Tobie prawa własności kodu, a przynajmniej możliwości jego modyfikacji. Bez takiej klauzuli wszystkie zmiany w oprogramowaniu będzie mogła/musiała wykonywać tylko ta agencja. Dodatkowo niektóre firmy kompilują kod źródłowy bez udostępniania źródeł - tylko po to, by mieć gwarancję, że nikt inny nie przejmie tego oprogramowania. Jest to często uzasadnione (ochrona własności intelektualnej oraz większa pewność, że nikt bez wystarczających umiejętności nie wprowadzi katastrofalnych zmian w kodzie, które spowodują, że oprogramowanie przestanie działać). Jak napisałem wyżej to utrudnia Tobie bardzo współpracę z innymi programistami/firmami.
Jeśli z góry zakładasz, że oprogramowanie będzie rozwijane przez Ciebie i Twój zespół, to albo wybierz otwarte/wolne oprogramowanie, albo wymuś na firmie udostępnienie kodów źródłowych oraz możliwość modyfikacji otrzymanego oprogramowania. To wszystko koniecznie na piśmie.


Lillo napisał(a):Jeszcze jedno pytanie się znalazło, a raczej obawa i jak mogę ją uspokoić. Chodzi o to, że jak można łatwo zauważyć komputery, programowanie, sery, nie są moją mocną nie w tym się specjalizuje, obawiam się, że idąc do agencji mogę owszem dostać portal przerobiony z gotowego skryptu, a szczerze nie wiem czy taki programowany od 0 od takiego bazującego na gotowcu jest tak samo wartościowy? Czy poza tym, że bazowanie na skrypcie jest zapewne szybsze niż stawianie od podstaw i zapewne tańsze, to są jakieś drastyczne różnice?


Jakość oprogramowania zależy od zespołów programistów, które je tworzą. "Program jest tak inteligentny, jak bardzo programista, który go pisał, mu na to pozwolił."
Wolne oprogramowanie, które zdobyło uznanie i jest popularne, z reguły (nie zawsze) jest dobrej jakości, ponieważ zostało przetestowane przez wielu użytkowników, w wielu instalacjach na całym świecie. A niektóre zespoły ludzi je tworzących są/były sponsorowane przez firmy. Zazwyczaj jednak jest ono dosyć szablonowe i sztampowe. Jeśli Twój portal ma oferować niestandardowe możliwości, to przerabianie jakiegoś gotowego skryptu może się okazać bardziej praco- i czaso-chłonne niż oprogramowanie autorskie.

Oprogramowanie autorskie (jeśli jest wytworem małej agencji, czy wręcz jednego człowieka) może (lecz nie musi!) być pisane w pośpiechu, byle jak i prawdopodobnie nigdy nie miało tylu użytkowników/instalacji, co oprogramowanie wolne. Jeśli jednak oprogramowanie takie jest rozwijane od kilku lat i przynajmniej dla kilku klientów, to jest duża szansa, że większość dziur i błędów została już dostrzeżona i wyeliminowana. Oprogramowanie autorskie nierzadko jest kiepsko udokumentowane, co dodatkowo może utrudnić rozeznanie się osobie trzeciej w jego architekturze.

Wybór nie jest prosty. Ja skłaniam się w kierunku wolnego oprogramowania z otwartym kodem, które było by dostosowane przez firmę programistyczną - ale to jest mój pogląd. Ja szukałbym firmy/agencji, która rozbuduje/dostosuje dla mnie wolne oprogramowanie lub przekaże wszystkie prawa do swojego kodu autorskiego.
Jeśli trafisz na agencję, posiadającą oprogramowanie autorskie, które realizuje większość (ok. 75%) funkcji Twojego portalu, posiada dobre referencje i ludzie tam pracujący zrobią na Tobie dobre wrażenie (wiedza, sposób obsługi klienta, wielkość i kompetencje zespołu), to wybierz tę agencję.

Awatar użytkownika
Tomasz Fabiszak
 
Posty: 435
Rejestracja: 29 Sie 2009
Miejscowość: Poznań

Re: Ser jak Server…

Postprzez Lillo 15 Gru 2009, o 15:11

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Lapti, sprawdziłam sobie.... :shock:
Ja myślałam, że takie samochody są tylko w gumach turbo...; )
Doceniam poczycie humoru, ale prędzej mi kaktus na głowie wyrośnie niż wydam ponad pół miliona (min) na 1 auto! Wystarczy mi ukochana terenówka i kilka ścigaczy 8-)
Niemniej życzę Tobie takich 4 kółek skoro Ci się podobają; )
Pozdrawiam marzycieli i kierowców; )

Impossible is nothing when you belief!
Awatar użytkownika
Lillo
 
Posty: 67
Rejestracja: 07 Lis 2009

PoprzedniaNastępna

Wróć do Sprzęt i gadżety

 


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetleń
    Ostatni post

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość