Rok założenia: 2008Kontakt
praktyczne porady, jak pisać bez błędów na naszym forum ebiznesowym i nie tylko
Poinformuj znajomych o tym wątku
Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
No właśnie, jak w tytule. Chciałbym zaprosić Was do małej dyskusji.
Otóż są tutaj różne zdania - często skrajnie różne.
Generalnie uważam, że:
1. Przeklinać w różnych miejscach, okolicznościach, przy niektórych osobach itp. po prostu nie wypada (i większość z nas tego nie robi w takich sytuacjach).
2. Przeklinanie pomaga nam wyrazić swoje emocje.
3. Przeklinanie dynamizuje wypowiedź. Ubarwia ją. Urozmaica.
4. Wulgaryzmy akcentują pewne zwroty. Pamiętam pewne zdarzenie. To było kilkanaście lat temu. Byliśmy z grupką znajomych nad Soliną. Jedna dziewczyna była bardzo spokojna. Zero przeklinania; w ogóle mało mówiła. A pewnego razu, jakiś koleś gdzieś w pobliżu zachował się jak osioł (już nie pamiętam, co zrobił). I ona wypaliła: "Kurwa, co za prostak!". I to było to! Nie wyobrażam sobie trafniejszych i bardziej dobitnych słów z jej ust.

No i teraz pytanie do Was: czy przeklinanie jest oznaką prostactwa?

Mówi się też, że jak ktoś przeklina, to znaczy, że ma ubogie słownictwo. Hmm, różnie to bywa.
Gdy jakiś dresiarz klnie jak szewc gadając z kumplami, i "kurwa" jest co drugim słowem, wtedy tak najpewniej jest.
Słowo na "k" jest wtedy przecinkiem w zdaniu.
A co z innymi? Np. nauczycielami akademickimi?
Spędziłem niemal 10 lat na Uczelni. I wiecie co? Doktorzy i profesorowie to normalni ludzie - też klną. Oczywiście w gronie ścisłych znajomych. Gdy dziekan do nas wchodził do pokoju, to nikt go nie witał "Cześć, k...., stary byku!" ;-)
Ale jak rozmawialiśmy miedzy sobą, to wszystko było na luzie. Jak ktoś dobitnie o czymś mówił, to przeklinał.

Co o tym myślicie?

PS Dodam proforma, że sam sporo klnę. Na przykład rozmawiając z żoną. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z wyzywaniem jej czy wulgarnym zwracaniem się do niej. Po prostu jak o czymś mówię, to dużo przeklinam. Uważam po prostu przeklinanie nie za oznakę prostactwa, ale za pewien sposób wypowiedzi. Który jeśli jest używany w towarzystwie, które to akceptuje, to jest czymś normalnym i absolutnie nie świadczy źle o osobie, która klnie. Co Wy na to?

Jeśli chcesz nauczyć się pisać biznes plany lub zlecić tę usługę, zapraszam Cię na serwis krzywy.pl do mojej oferty pisania biznes planu
Awatar użytkownika
Paweł 'krzywy' Krzyworączka
Administrator
 
Posty: 1626
Rejestracja: 18 Kwi 2008
Miejscowość: Kraków


K...

Postprzez Sebastian Nowak
napisane: 15 Wrz 2011, o 17:05

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Ja też sobie nie żałuję ;)

Czasem nawet uważam, że przesadzam.
Nawet jak z ojcem rozmawiam np. o jakimś meczu to mówię, że ten i ten sp..., czasem ojcu też się wymsknie :)

Bywa, że przy piwku jak się z kumplami dobierzemy to najczęstsze słowa są na k. i p.

Te wszystkie słowa są częścią naszego języka - owszem - nadużywane rażą, ale jak ktoś przesadza nawet z "proszę" i dziękuję" to też to zauważamy i w duchu sobie komentujemy (przynajmniej ja).

Odpowiadając na pytanie w tytule - skoro te słowa są w słowniku to czasem nie zaszkodzi ich użyć.

A jeśli ktoś uważa to za oznakę prostactwa - jestem w takim razie prostakiem :)

Pozdrawiam
Seba
Awatar użytkownika
Sebastian Nowak
 
Posty: 478
Rejestracja: 14 Wrz 2009

Przeklinać, ale z głową:)

Postprzez Dutkon
napisane: 15 Wrz 2011, o 17:13

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Myślę, że z przeklinaniem jest jak z cholesterolem: jest dobre i złe:)

To pierwsze to po prostu forma ekspresji słownej, naturalny wentyl, który pozwala uregulować emocje, nie wyrządzając przy tym nikomu krzywdy. Zdrowe "kurwa mać" jest czasami jak deszcz oczyszczający atmosferę. A kto się nie zgodzi, niech pierwszy wciśnie 'Esc' :d

Przeklinanie złe to takie, które uderza w kogoś albo jest po prostu sposobem uzupełnienia niedoborów leksykalnych mówcy, słuchaczom dostarcza więc ciekawych informacji o poziomie prelegenta:)

Parę lat temu, stojąc oszołomiony pięknem parku narodowego Arches w stanie Utah i podziwiając cuda, jakie natura potrafiła wyczarować (zob. tu: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c ... DRI_01.jpg) usłyszałem nagle za plecami rozmowę dwóch niemieckich śmiałków, którzy również zapuścili się na pustynię. Niewiele zrozumiałem z ich śpiewnego szwargotu, acz przerywnik "kurwa", wplatany nałogowo w mowę Goethego, skutecznie odebrał mój zachwyt wobec natury i przeniósł go na użytkowników języka niemieckiego, którzy z taką maestrią posiłkowali się tym polskim wykrzyknikiem.

I to jest trzeci sposób przeklinania: po niemiecku:)

Awatar użytkownika
Dutkon
 
Posty: 6
Rejestracja: 18 Kwi 2010

No to k.... jedziemy ;-)

Postprzez Paweł 'krzywy' Krzyworączka
napisane: 15 Wrz 2011, o 17:22

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Dutkon napisał(a):I to jest trzeci sposób przeklinania: po niemiecku:)

Hehehe, pięknie.
Tak sobie myślę, że chyba wcześniej byli w Krakowie. Bo parę lat temu (chyba paręnaście!), jak byliśmy na studiach, kumpel będąc na krakowskim rynku usłyszał rozmowę Niemców, którzy przeklinali sporo - jednak po dojczlandzku (czy germańsku, jak kto woli). I zwrócił się do nich z miłą propozycją i sugestią: "Może trochę kultury, KURWA!" :brawo:

Zwiększ użyteczność i skuteczność Twoich serwisów internetowych. Zainwestuj w poprawę usability strony
Awatar użytkownika
Paweł 'krzywy' Krzyworączka
Administrator
 
Posty: 1626
Rejestracja: 18 Kwi 2008
Miejscowość: Kraków

jestem na nie

Postprzez Marcin Godlewski
napisane: 15 Wrz 2011, o 17:38

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
hmm mi jakoś nie pasuje przeklinanie na szkoleniach, prywatnie jadę równo jak się poirytuje, ale oficjalnie nie przeklinam.
Przy znajomych raczej nie mam problemu zarzucić mięchem (pod nosem też ;p)

Awatar użytkownika
Marcin Godlewski
 
Posty: 610
Rejestracja: 02 Gru 2008
Miejscowość: Kraków

K...a, co za prostak?

Postprzez Piotr 'krzywy-senior' Krzyworączka
napisane: 16 Wrz 2011, o 04:07

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Cześć Chłopaki,
W mojej opinii z przeklinaniem - jak z wszystkim - nie wolno przesadzić. Jeśli ktoś użyje wulgaryzmu wyjątkowo w koniecznej sytuacji, to jest to nawet potrzebne, ponieważ podkreśla, akcentuje wypowiedź. Jeśli ktoś jedzie równo, jak po przecinku, to k...a traci na znaczeniu.
W pewnych sytuacjach słowo "kurwa" razi masakrycznie i w ogóle nie pasuje. Ale na przykład jak by ktoś wyciął to słowo z filmu "Psy" to film stał by się denny i do kitu. Tam to słowo jest potrzebne, jak amen w pacierzu.
My z bracholem np. na szkoleniach używamy jak przystoi oficjalnej, grzecznej mowy, ale już w drodze powrotnej, w samochodzie z Wrocławia, czy Warszawy relacjonując wiele wydarzeń jedziemy równo, sobie nie żałując ( hehe) :glupek2:

Odpowiadając na postawione pytanie: przeklinanie będzie zalatywało prostactwem jeśli zrobimy z niego przecinek w zdaniu w życiu codziennym. Jeśli natomiast używamy dla podkreślenia czegoś i rzadko - to nie prostactwo.

( czasem powstrzymuję się, żeby nie wyjść na prostaka :sorry: )

Jest sposób, żeby zwiększyć odwiedziny Twojej strony internetowej!

Wybierz najlepszą domenę!
Awatar użytkownika
Piotr 'krzywy-senior' Krzyworączka
 
Posty: 330
Rejestracja: 24 Lip 2008

przeklinać? tak ale z umiarem!

Postprzez dagmaro
napisane: 16 Wrz 2011, o 07:30

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Wulgaryzmy? Tak, ale z umiarem. Jak ze wszystkim trzeba bowiem znaleźć złoty środek. Jeżeli używasz ich okazjonalnie, aby zaakcentować ważne dla Ciebie kwestie, jeżeli nie używasz ich w sytuacjach hiperoficjalnych, jeżeli nie lżysz innych...Wtedy przekleństwa stają się takim samym środkiem ekspresji jak każdy inny. Profesorowie, doktorzy, elita społeczna tez przeklina. Ważen aby nie traktować tego jako jedynego środka wyrazu siebie.

A na deser, jeden z mistrzów polskiej poezji: :D

[e d i t]
Pozwoliłem sobie na edycje i wkleiłem film bezpośrednio do postu (Seba)



dagmaro
 
Posty: 29
Rejestracja: 04 Lip 2011

Komuś się chciało...

Postprzez Sebastian Nowak
napisane: 16 Wrz 2011, o 09:08

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Ja z kolei znalazłem w necie skrót filmu "Lejdis".

Słowo na K użyte w różnych sytuacjach omawianych powyżej.


Normalnie uszy więdną... :angel:

Pozdrawiam
Seba
Awatar użytkownika
Sebastian Nowak
 
Posty: 478
Rejestracja: 14 Wrz 2009

No to żem jest prostak :P

Postprzez Paweł Landzberg
napisane: 16 Wrz 2011, o 10:06

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Ja to czasem aż zanadto używam "tego" słownictwa. Najczęściej pod wpływem emocji (zwykle tych złych) - pozwalają się wyładować nieco. Ale oczywiście potrafię trzymać język za zębami, jeśli wymaga tego towarzystwo, sytuacja. A nawet potrafię zwracać uwagę innym, gdy tego wymaga sytuacja - np. przy dzieciach (tu to jestem uczulony na wulgaryzmy).

Zarabianie przez Internet - nie dla leniwców
Awatar użytkownika
Paweł Landzberg
 
Posty: 2428
Rejestracja: 14 Wrz 2008
Miejscowość: Brzeźno Wielkie

Kto nie przeklina ?

Postprzez marek_makaron_makarewicz
napisane: 16 Wrz 2011, o 16:57

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
A kto nie przeklina? Tak będzie szybciej ;)

Awatar użytkownika
marek_makaron_makarewicz
 
Posty: 78
Rejestracja: 03 Mar 2011


Następna

Wróć do Słownik poprawnej polszczyzny

 


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetleń
    Ostatni post

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 12 gości