Rok założenia: 2008Kontakt
praktyczne porady, jak pisać bez błędów na naszym forum ebiznesowym i nie tylko
Poinformuj znajomych o tym wątku
Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku Poinformuj znajomych na GG o tym wątku

No to koniec...

Postprzez Sebastian Nowak
napisane: 16 Wrz 2011, o 17:22

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
marek_makaron_makarewicz napisał(a):A kto nie przeklina? Tak będzie szybciej ;)

I właśnie zakończyłeś naszą burzliwą dyskusję ;)

Pozdrawiam
Seba
Awatar użytkownika
Sebastian Nowak
 
Posty: 478
Rejestracja: 14 Wrz 2009


Ups :)

Postprzez marek_makaron_makarewicz
napisane: 16 Wrz 2011, o 18:04

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Może nie skończyłem, może są osoby, które faktycznie nie przeklinają, a jeśli już, to raz do roku 8-) I zechcą włączyć się do tej dyskusji i opowiedzieć jak postrzegają osoby, które przeklinają i w ogóle jak postrzegają to powszechne zjawisko i co o tym sądzą (jeśli można to tak nazwać). Kiedyś kiedyś czytałem/słyszałem o wynikach badań nad tym zjawiskiem, gdzie stwierdzono, że ludzie tym więcej przeklinają im w niższej klasie/warstwie społecznej się znajdują i analogicznie z wykształceniem - im wyższe wykształcenie, tym mniej przeklinania. Jak myślicie, czy dalej tak jest, czy granice w dzisiejszych czasach się zatarły i wszyscy równo zapierdalają, kurwa? ;)

Awatar użytkownika
marek_makaron_makarewicz
 
Posty: 78
Rejestracja: 03 Mar 2011

Heh

Postprzez Sebastian Nowak
napisane: 16 Wrz 2011, o 22:19

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
marek_makaron_makarewicz napisał(a):Kiedyś kiedyś czytałem/słyszałem o wynikach badań nad tym zjawiskiem, gdzie stwierdzono, że ludzie tym więcej przeklinają im w niższej klasie/warstwie społecznej się znajdują

Oj, to ja muszę pochodzić z głębokich nizin :D

... i analogicznie z wykształceniem - im wyższe wykształcenie, tym mniej przeklinania.

Hm..., Krzywy jest DOKTOREM!!!

Jak myślicie, czy dalej tak jest, czy granice w dzisiejszych czasach się zatarły i wszyscy równo zapierdalają, kurwa? ;)

Zatarło się i nie ma reguły moim skromnym zdaniem.

Pozdrawiam
Seba
Awatar użytkownika
Sebastian Nowak
 
Posty: 478
Rejestracja: 14 Wrz 2009

Przeklinąć?

Postprzez Łukasz Grzegrzółka
napisane: 17 Wrz 2011, o 10:25

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Będę wyjątkiem i napiszę, że nie przeklinam. :D
Nawet podczas zdenerwowania, nie zdarza mi się. Z natury spokojnie podchodzę do wszystkiego, dlatego rzadko towarzyszy mi ta sytuacja (częściej stres). Kiedyś nawet wykonałem test. Miałem ciężki dzień, byłem zły nasz wszystko i puściłem bluzga. Niestety nie rozładowało to złych emocji, ani nie pomogło w niczym :D

Zauważyłem, że większość nie zdaję sobie sprawy z tego co mówi. Wymawiając "kurwa mać" mówimy o swojej matce ;/
"kurwa" - wiadomo co to (a raczej kto to).
"mać" - to inaczej matka (pochodzi z wstecznych lat).

Ogólnie nie przeszkadza mi jeżeli w moim towarzystwie ktoś przeklina. To każdego 'ludzia' indywidualna sprawa :D

Osobiście nie praktykuję. Dodatkowo z tego co mi wiadomo... nieprzeklinający facet zyskuje plusa u kobiety :D

Awatar użytkownika
Łukasz Grzegrzółka
 
Posty: 16
Rejestracja: 26 Sie 2011

Nie aż tyle...

Postprzez Sebastian Nowak
napisane: 17 Wrz 2011, o 10:34

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Jak już wspominałem czasem przeklinam sporo, ale nie aż tyle ile Tomek Mazur...


Pozdrawiam
Seba
Awatar użytkownika
Sebastian Nowak
 
Posty: 478
Rejestracja: 14 Wrz 2009

bezsens

Postprzez Grzegorz Gajcy
napisane: 17 Wrz 2011, o 13:48

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Dla mnie bezsensem jest istnienie (i tworzenie) w języku jakiegoś słowa, po czym uznanie go za nieodpowiednie. Wiele słów ma mocniejsze brzmienie, a jednak nie są "zabronione".
Wiele słów opisuje to samo, a nie są "zabronione".
Ktoś wymyślił sobie "Hmmm powiem im że to złe i mi uwierzą" no i uwierzyli - teraz jakby uznano słowo "Misiu" za przekleństwo to też by po paru latach było traktowane jako wulgarne. Myślicie, że nie, bo brzmi delikatnie? "C**ka" też brzmi łagodnie a jednak uznaje się ją (?) za słowo nieodpowiednie.

Są sytuacje kiedy można, kiedy trzeba, a czasem lepiej nie - wszystko zależy od kontekstu. Nie mniej jednak istnieje tak zwanych słów nieodpowiednich/wulgarnym uważam za debilizm, podobnie jak różnicę w zapisie między h a ch, u i ó, rz i ż i tak dalej. Nonsens.

Blogów o rozwoju osobistym jest zbyt wiele i wszystkie są ogólnikowe. Dla efektów trzeba zagłębić się o wiele dalej...
http://programowanierozwoju.pl/
Awatar użytkownika
Grzegorz Gajcy
 
Posty: 42
Rejestracja: 23 Maj 2011
Miejscowość: Oświęcim

Pocałujta w d.... wójta ;-)

Postprzez Paweł 'krzywy' Krzyworączka
napisane: 8 Paź 2011, o 19:35

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Chyba nie myśleliście, że odpuszczę sobie komentarz wydarzeń owych na naszym Forum szanownym, gdy temat qref pojawił się obficie ;-)

Marcin Godlewski napisał(a):hmm mi jakoś nie pasuje przeklinanie na szkoleniach

Hmm, a w kuluarach? W przerwach? W toalecie? :glupek2:
Marcin Godlewski napisał(a):prywatnie jadę równo jak się poirytuje

No witaj w klubie! :tokoniec:
Marcin Godlewski napisał(a):ale oficjalnie nie przeklinam.

To był tekst dnia!!!! :brawo:
A piwo pijesz oficjalnie, czy nie? :knajpa:
Piotr 'krzywy-senior' Krzyworączka napisał(a):ale już w drodze powrotnej, w samochodzie z Wrocławia, czy Warszawy relacjonując wiele wydarzeń jedziemy równo, sobie nie żałując

No cóż, Krzywi bracia prostakami są i basta.
dagmaro napisał(a):A na deser, jeden z mistrzów polskiej poezji:

Padłem na kolana - GENIUSZ W CZYSTEJ POSTACI.
Sebastian Nowak napisał(a):Ja z kolei znalazłem w necie skrót filmu "Lejdis".

Hehehe, pięknie. Powiem Wam, że generalnie nie lubię, jak kobieta przeklina. Jakoś źle to brzmi. Kobiety mają być piękne, słodkie, delikatne. A jak klną, to robią się... jak faceci ;-)
Choć z drugiej strony, akurat we wspomnianym filmie dziewczyny klną wręcz przepięknie. Hmm, chyba mam zryty beret, jak to mawia mój friend, Michał Kumpicki.
marek_makaron_makarewicz napisał(a):im wyższe wykształcenie, tym mniej przeklinania. Jak myślicie, czy dalej tak jest, czy granice w dzisiejszych czasach się zatarły i wszyscy równo zapierdalają, kurwa?

Wiesz co, jakaś ogólna zależność zapewne jest. To znaczy robotnicy na budowie (uprośćmy: wykształcenie podstawowe lub zawodowe) klną więcej, niż pracownicy na uczelniach. Klną także bardziej "prostacko". Człowiek wykształcony najczęściej jest także w miarę oczytany. A to oznacza większy zakres słownictwa, jakim się posługuje. To z kolei pozwala mu ładniej formułować zdania. Przeklinamy czasami z braku słów - po prostu spłycamy wypowiedź. Zatem osoby oczytane, dysponujące w miarę bogatym słownictwem, są w stanie wypowiadać się z mniejszą ilością przekleństw (przynajmniej teoretycznie).
Łukasz Grzegrzółka napisał(a):Zauważyłem, że większość nie zdaję sobie sprawy z tego co mówi. Wymawiając "kurwa mać" mówimy o swojej matce ;/
"kurwa" - wiadomo co to (a raczej kto to).
"mać" - to inaczej matka (pochodzi z wstecznych lat).

Eeee, Łukaszu, chyba nadinterpretujesz. "Kurwa mać" to "kurwa matka" - fakt. Ale czuja matka? - nie wiadomo. Niektórzy perfidnie (albo raczej bezwiednie) mówią "kurwa twoja mać" - a to raczej miłe dla rozmówcy nie jest.
Łukasz Grzegrzółka napisał(a):Dodatkowo z tego co mi wiadomo... nieprzeklinający facet zyskuje plusa u kobiety

Że jak? :drunk:
Być może w Twoim przypadku to się sprawdziło. Z mojego skromnego doświadczenia wynika, że jest w pewnym sensie odwrotnie. Kobiety lubią łobuzów. Ale nie prostaków, czy dresiarzy (nie mówię o dresiarkach, które ich lubią). Tylko takich fajnych łobuziaków ;-) Facet ma mieć jaja, własne zdanie i... czasem może przeklnąć. Nie spotkałem jeszcze kobiety, która kategorycznie neguje przeklinanie. Choć mogę się mylić, bo mylę się często.
Grzegorz Gajcy napisał(a):Nie mniej jednak istnieje tak zwanych słów nieodpowiednich/wulgarnym uważam za debilizm, podobnie jak różnicę w zapisie między h a ch, u i ó, rz i ż i tak dalej. Nonsens.

No niby tak. Choć jeśli te słowa mają być / są częścią naszego języka, to i zasady pisowni powinny je obowiązywać, zgodzisz się?

Jeśli chcesz nauczyć się pisać biznes plany lub zlecić tę usługę, zapraszam Cię na serwis krzywy.pl do mojej oferty
pisania biznes planów
Awatar użytkownika
Paweł 'krzywy' Krzyworączka
Administrator
 
Posty: 1626
Rejestracja: 18 Kwi 2008
Miejscowość: Kraków

No to znowu ja

Postprzez Sebastian Nowak
napisane: 8 Paź 2011, o 22:30

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Paweł 'krzywy' Krzyworączka napisał(a):
Marcin Godlewski napisał(a):hmm mi jakoś nie pasuje przeklinanie na szkoleniach

[...]W toalecie? :glupek2:

Chyba jak występuje zaparcie...

Paweł 'krzywy' Krzyworączka napisał(a):Powiem Wam, że generalnie nie lubię, jak kobieta przeklina. Jakoś źle to brzmi.

"Generalnie" to tak, ale czasem nawet pasuje i też może być słodkie ;)

Paweł 'krzywy' Krzyworączka napisał(a):
marek_makaron_makarewicz napisał(a):im wyższe wykształcenie, tym mniej przeklinania. Jak myślicie, czy dalej tak jest, czy granice w dzisiejszych czasach się zatarły i wszyscy równo zapierdalają, kurwa?

Wiesz co, jakaś ogólna zależność zapewne jest. To znaczy robotnicy na budowie (uprośćmy: wykształcenie podstawowe lub zawodowe) klną więcej, niż pracownicy na uczelniach. Klną także bardziej "prostacko". Człowiek wykształcony najczęściej jest także w miarę oczytany. A to oznacza większy zakres słownictwa, jakim się posługuje. To z kolei pozwala mu ładniej formułować zdania. Przeklinamy czasami z braku słów - po prostu spłycamy wypowiedź. Zatem osoby oczytane, dysponujące w miarę bogatym słownictwem, są w stanie wypowiadać się z mniejszą ilością przekleństw (przynajmniej teoretycznie).

Moimi klientami w realu są lekarze, często też profesorowie - ponieważ wielu z nich znam już wiele lat to przy mnie czują się swobodnie i jadą równo, jak przy budce z piwem.
A kiedyś dostałem dostałem smsa od pewnej Pani Doktor z "kurwami, chujami mujami itp" - zdezorientowany po chwili odebrałem telefon z przeprosinami: "To miało iść do męża" - hehe, gra wstępna chyba...

Paweł 'krzywy' Krzyworączka napisał(a):
Łukasz Grzegrzółka napisał(a):Zauważyłem, że większość nie zdaję sobie sprawy z tego co mówi. Wymawiając "kurwa mać" mówimy o swojej matce ;/
"kurwa" - wiadomo co to (a raczej kto to).
"mać" - to inaczej matka (pochodzi z wstecznych lat).

Eeee, Łukaszu, chyba nadinterpretujesz. "Kurwa mać" to "kurwa matka" - fakt. Ale czuja matka? - nie wiadomo. Niektórzy perfidnie (albo raczej bezwiednie) mówią "kurwa twoja mać" - a to raczej miłe dla rozmówcy nie jest.

Eeee, nawet jak ktoś doda "twoja" to rozmówca nie bierze tego do siebie, to po prostu taki utarty zwrot i już.

Kurwa tyle tych cytatów porobiłeś, że mi się już wszystko pierdoli...

Paweł 'krzywy' Krzyworączka napisał(a):
Łukasz Grzegrzółka napisał(a):Dodatkowo z tego co mi wiadomo... nieprzeklinający facet zyskuje plusa u kobiety

Że jak? :drunk:
Być może w Twoim przypadku to się sprawdziło. Z mojego skromnego doświadczenia wynika, że jest w pewnym sensie odwrotnie. Kobiety lubią łobuzów. Ale nie prostaków, czy dresiarzy (nie mówię o dresiarkach, które ich lubią). Tylko takich fajnych łobuziaków ;-) Facet ma mieć jaja, własne zdanie i... czasem może przeklnąć. Nie spotkałem jeszcze kobiety, która kategorycznie neguje przeklinanie. Choć mogę się mylić, bo mylę się często.

U młodzieży (14-17 lat - np mój siostrzeniec i jego kumple ma takie wejścia)widzę taką tendencję, że jak widzą dziewuchę i chcą jej zaimponować to nagle zaczynają "kurwić" - nie wiedzą, że w większości przypadków działa to odwrotnie.
Ale już u młodzieży takiej jak my to czasem wypada sobie siarczyście zakląć przy pannie - coś jest w tym co mówisz o niegrzecznych chłopcach.


Paweł 'krzywy' Krzyworączka napisał(a):
Grzegorz Gajcy napisał(a):Nie mniej jednak istnieje tak zwanych słów nieodpowiednich/wulgarnym uważam za debilizm, podobnie jak różnicę w zapisie między h a ch, u i ó, rz i ż i tak dalej. Nonsens.

No niby tak. Choć jeśli te słowa mają być / są częścią naszego języka, to i zasady pisowni powinny je obowiązywać, zgodzisz się?

To co mam powiedzieć jak zawadzę na boso o futrynę?
Ojej ale boli? Wówczas nie przestanie, a kiedy sobie wykrzyknę wiązankę, to tak jakoś ulga przychodzi...

To tyle na dziś.

Pozdrawiam
Seba
Awatar użytkownika
Sebastian Nowak
 
Posty: 478
Rejestracja: 14 Wrz 2009

.

Postprzez grosz
napisane: 9 Paź 2011, o 20:11

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Ja staram się przeklinać jak najmniej. W większości sytuacji staram się nie przeklinać. Kiedyś mówiłem dużo przekleństw, zwłaszcza w gronie swoich "ziomków", ale wydaje mi się, że jest to kwestia przyzwyczajenia. Jak się jest z tym ziomami to ma się przekonanie, że oni doskonale wiedzą, są przyzwyczajeni do tego, że ja sobie zaklnę.
Z drugiej strony doszedłem do wniosku, że skoro tak jest, to można ich przyzwyczaić/ odzwyczaić od tego. Pokazać im, że ja jestem ten, co nie przeklina.
Tak samo, jak oduczyłem się obgryzania paznokci, tak samo oduczyłem się przeklinania.

Uważam, że niedobrze jest przeklinać. Jest wiele słów, których można użyć zamiast brzydkiego słowa, a wcale nie ujmuje im siły i dosadności.

grosz
 
Posty: 40
Rejestracja: 05 Paź 2011


Poprzednia

Wróć do Słownik poprawnej polszczyzny

 


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetleń
    Ostatni post

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 5 gości