Byłem na zebraniu w szkole - córcia chodzi do zerówki. I właśnie wypełniając jeden z formularzy nie miałem przy sobie numeru PESEL Ani. Miałem spytać się pani przedszkolanki, czy mogę PESEL dopisać innym razem, ale... właśnie: nie byłem pewien, czy mam powiedzieć: "Przepraszam, ale nie mam w tej chwili pesela / peselu córki". I... nie spytałem, bo nie chciałem przed innymi rodzicami wyjść na analfabetę i ignoranta
Mam wrażenie, że większość osób mówi "Nie mam pesela". Dlatego się zawahałem na tym zebraniu.
Poprawnie oczywiście jest "Nie mam przy sobie peselu" - choć być może nawet nieco lepiej brzmi "pesela". Jednak sprawa jest jasna - tylko "peselu" jest poprawne.
Warto to sobie tak kojarzyć, że pesel to skrót od Powszechny Elektroniczny System Ewidencji Ludności, a powiedzenie "Nie pamiętam mojego peselu" (ja akurat pamiętam i NIP, i PESEL
Kogo, czego? - numeru, czyli peselu. Jak tak sobie będę zapamiętywał













I zamiast na szybko spytać, jak proponujesz, ja zacząłem rozmyślać, jak jest poprawnie.
