Kiedyś pomyślałem sobie tak: nie znamy algorytmu wyszukiwarki, ale skoro ma ona być jak najbardziej sprawiedliwa, to musi być trochę podobna do człowieka. Dlatego przy pozycjonowaniu, zawsze staram się stosować takie triki, które odniósłbym także do siebie. Mam pewne odkrycia, które udało mi się potwierdzić. Nie musicie mi wierzyć i nie staram się tego bardzo udowadniać, ale opowiem w kilku słowach co mam na myśli, jednak najpierw malutka wizualizacja.
Wyobraź sobie grupę ludzi, którzy dyskutują na jakiś temat (nie będą to robotnicy drogowi). Nagle jeden z nich stwierdza, że jego zdaniem najlepsze komputery produkuje firma xxx. Jednak przychodzi informatyk i mówi - nie masz pan racji, bo najlepsze są firmy yyyy.
Tutaj pokazałem oczywistą oczywistość, że w 99%, link linkowi nie równy, dlatego nie warto linkować do strony o zwierzętach ze strony o reklamie, bo nie ma to większego sensu, a może jedynie jedynie zostać źle odebrane.
Prawdopodobnie gdybyś Ty był słuchaczem tamtej sytuacji, to uwierzyłbyś właśnie temu informatykowi, a robotnik - niech sobie gada...
Google jest takim słuchaczem i obserwatorem, dlatego pierwsza zasada dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą:
1. Linkuj ze stron tematycznych, które dadzą o wiele lepszy efekt.
(jak myślisz, ilu informatyków musiałoby Cię przekonywać, że najlepsze maszyny budowlane, produkuje firma zzz
Teraz druga zasada, która została u mnie potwierdzona i tym razem postaram się zrobić większe zamieszanie.
2. Jeden link z artykułu jest mocniejszy niż 3.
Wyobraź sobie znów wcześniejszą sytuację, gdzie robotnicy dogowi gadają na jakiś temat. Nagle jeden z nich mówi, że zna dobry sklep z narzędziami. Ktoś zwróci na to uwagę, ktoś inny nie, ale temat dalej się ciągnie. Za chwilę znów robotnik krzyczy - chłopaki, znam dobry sklep z narzędziami i podaje im ten sam adres. Lekko to dziwne...
Po 5 minutach za chwilę ten sam facet mówi, że może dać im adres do fajnego sklepu z narzędziami.
A jak myślicie, czy Google nie traktuje takiego postępowania, trochę jak namolnego akwizytora?
Odwalone 1000 znaków i trzy linki rozmieszczone proporcjonalnie?
Moje badania udowodniły mi, że jeden link, umieszczony mniej więcej pod koniec tekstu, ma największą moc. To dość oczywiste, ponieważ żeby coś polecić, najpierw musisz to jakoś zareklamować, a na koniec wyciągasz wizytówkę i zapraszasz do współpracy.
Na spotkaniu biznesowym najpierw dajesz swoją wizytówkę czy starasz się zainteresować?
Po co to wszystko piszę i inwestuję swój czas? Mam dwa powody.
Wielu mistrzów świata we wszystkim, poprawiało mnie w każdym moim działaniu. Za niektóre rady oczywiście jestem wdzięczny, ale inne staram się bagatelizować, dlatego pierwszy powód, to poczucie zadowolenia
Drugi powód to wasza wiedza. Być może nie dałem nowości roku, ale gwarantuję Wam, że korzystając z tego prostego tricku, możecie wypozycjonować (na mało konkurencyjne frazy) stronę w zaledwie kilka dni.
Dlatego liczę na rewanż.
Jeżeli macie jakieś swoje pomysły i sposoby, którymi można się podzielić, to wrzućcie je. Nawet jeżeli są niebezpieczne, to warto zastosować je do zaplecza.
Czekam na opinię i odpowiedzi. Pozdrawiam.













