Po pierwsze: zaglądam tu czasem, po prostu wcześniej nie odczułam potrzeby rejestracji. Ta decyzja dojrzewała we mnie powoli. Aż w końcu nadeszła ta chwila.
Po drugie: E-biznesem interesuję się już od jakiegoś czasu. Studiuję na specjalności E-biznes na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Jednak zdecydowanie bardziej cenię sobie wiedzę zdobywaną poza uczelnią.
Po trzecie: W ramach ucieczki od komputera i spotykania ludzi w Internecie, jestem trenerem szybkiego czytania, technik pamięciowych i map myśli.
PS. A tak całkiem serio, to mam zdecydowanie mniejsze ego niż wskazywałby na to tytuł tematu, ale chciałam założyć temat, który będzie miał bardziej oryginalną nazwę niż słowo "Witam" i jego synonimy.
Rok założenia: 2008Kontakt
co nowego na blogu Krzywego ebiznesy.pl: Adresy URL na blogu: jak przygotować optymalną strukturę
Dziękuję.
Nie, no nie ma to jak na 'dzień dobry' usłyszeć, że jestem jedną z wielu.
Ale weź pod uwagę, że Małgosie mają tutaj lepiej
Mają fory u Krzywego... 
A jakże
(dla niewtajemniczonych: moja żonka to Małgosia).
Małgosiu, świetnie, że opisałaś trochę przedmiotów na Twojej Uczelni. Mamy teraz jakiś obraz. Moim zdaniem - nie jest tak źle. Oczywiście 100 odmian matematyki to ból w tyłku (takie wolne tłumaczenie "pain in the ass", hehe) i przesada. Z drugiej jednak strony, nawet takie przedmioty czasami się przydają. Oczywiście często nie w sposób bezpośredni.
Gdy wykładałem na AGH w Krakowie (przez prawie 10 lat prowadziłem zajęcia), to miałem oczywiście różne przedmioty. Np. projekty z wyburzania fundamentów, mostów itp. z użyciem materiałów wybuchowych
Były osoby, które to fascynowało, jeździły z nami na roboty, chłonęli wiedzę, uwielbiali zajęcia. Ale były też osoby, które mnie pytały: "Po co mi taki przedmiot? Po co mi taki projekt? Przecież nie będę wyburzać!". Czy ktoś taki miał rację? Oczywiście, że tak. Jednak sam proces projektowania niemal w każdej dziedzinie (czy to wyburzenia, czy biznes) wygląda u podstaw podobnie: zbierasz informacje, analizujesz warunki zewnętrzne, różne warianty wykonania zadania, potencjalne negatywne skutki itd. Zatem w pewnym sensie nie najważniejszy był temat projektu, a zdobycie umiejętności projektowania. Moim zdaniem jest to absolutnie kluczowa umiejętność. A czasami zdobycie takiej umiejętności właśnie w tak nietypowej (dla niektórych niemal abstrakcyjnej) dziedzinie, jaką jest wyburzanie z użyciem MW, daje jeszcze lepsze efekty.
Na jedną rzecz jeszcze zwrócę uwagę.
Wygląda na to, że chcą zrobić z Was i programistów, i osoby zarządzające, i prowadzące marketing... To oczywiście może być przesadą. Pewnie część przedmiotów powinna być do wyboru: ci, którzy bardziej chcą programować wybraliby inne przedmioty od tych, którzy chcieliby planować biznesy (a programowanie zlecać i nie zawracać sobie nim głowy). No ale tak to już jest: nie ma takiej możliwości, żeby wszystkie przedmioty wszystkim się przydały. Na pocieszenie dodam, że na mojej Uczelni bywały przedmioty zupełnie bez uzasadnienia, bo jakiś starszy profesor musiał mieć wypełnione godziny. Szkoda gadać.
Witaj Gosiu na Forum!!!
12 posty(ów)
• Strona 1 z 2 • 1, 2
Witaj !
Fajnie, że jesteś - na pewno sporo tutaj się dowiesz, ale i Nas zaszczycisz swoją wiedzą. Zapisałem się na Twój darmowy kurs szybkiego czytania - jak będzie niezadowalający to siwy dym !
I bardzo podoba mi się stronka tego szkolenia od strony wizualno - technicznej - fajnie
Fajnie, że jesteś - na pewno sporo tutaj się dowiesz, ale i Nas zaszczycisz swoją wiedzą. Zapisałem się na Twój darmowy kurs szybkiego czytania - jak będzie niezadowalający to siwy dym !
I bardzo podoba mi się stronka tego szkolenia od strony wizualno - technicznej - fajnie
-

bartekmedon - Posty: 738
- Rejestracja: 12 Cze 2009
Cześć Małgosiu 
Już chyba kilka forumenek jest o tym imieniu tu
Wiedza uczelniana jest z reguły inna niż praktycznie to wygląda. Kumpel też studiuje ebiznes. Oczywiście kursik szybkiego czytania zapodałem sobie ;D Żeby to jeszcze było połączone ze zrozumieniem i koncentracją
Czasem za dużo na raz myślę 
Już chyba kilka forumenek jest o tym imieniu tu
-

Paweł Landzberg - Posty: 2428
- Rejestracja: 14 Wrz 2008
- Miejscowość: Brzeźno Wielkie
bartekmedon napisał(a):I bardzo podoba mi się stronka tego szkolenia od strony wizualno - technicznej - fajnie
Dziękuję.
Paweł Landzberg napisał(a):Cześć Małgosiu
Już chyba kilka forumenek jest o tym imieniu tu![]()
Nie, no nie ma to jak na 'dzień dobry' usłyszeć, że jestem jedną z wielu.
- MałgorzataLeliwa
- Posty: 20
- Rejestracja: 23 Maj 2010
Witaj Małgosiu,
Pierwsze co zrobiłem, to zapisałem się na kurs szybkiego czytania, bo chcę się przekonać, czy to nie jakaś bujda, hehe
Te kilka zdań, które napisałaś o sobie brzmi bardzo ciekawie.
A mnie interesuje jeszcze jedno. Możesz nam trochę objaśnić jak wygląda e-biznes w wydaniu akademickim?
Co TAM uczą? Podobnych rzeczy jak te z internetu?
Napisz jak będziesz miała chwilę.
pozdrówka
Pierwsze co zrobiłem, to zapisałem się na kurs szybkiego czytania, bo chcę się przekonać, czy to nie jakaś bujda, hehe
Te kilka zdań, które napisałaś o sobie brzmi bardzo ciekawie.
A mnie interesuje jeszcze jedno. Możesz nam trochę objaśnić jak wygląda e-biznes w wydaniu akademickim?
Co TAM uczą? Podobnych rzeczy jak te z internetu?
Napisz jak będziesz miała chwilę.
pozdrówka

-

Piotr 'krzywy-senior' Krzyworączka - Posty: 330
- Rejestracja: 24 Lip 2008
W moim odczuciu uczą niewiele. O wiele więcej można się nauczyć samemu, czytając książki, jeżdżąc na szkolenia, etc.
Specjalność to zaledwie kilka przedmiotów w całym toku studiów. Głównie realizuje się przedmioty kierunkowe. E-biznes na UE w Poznaniu, jeszcze nie tak dawno był na kierunku zarządzanie. I to było fajne, bo dla mnie prowadzić swój e-biznes, to również prowadzić własną działalność gospodarczą, a więc zarządzać. Niestety, ja nie miałam szczęścia studiować Zarządzania. W związku z różnymi zmianami takimi jak przekształcenie Akademii Ekonomicznej na Uniwersytet Ekonomiczny i powstanie Wydziału Informatyki i Gospodarki Elektronicznej, specjalność wylądowała na kierunku Informatyka i ekonometria. I choć może wydawać się, że to dobre miejsce, to nie zgodzę się ze względu na moje osobiste zdanie na temat tego kierunku. Wiedza przekazywana na tych studiach dotyczy dwóch różnych dziedzin. Czym innym powinni zajmować się fascynaci modeli ekonometrycznych oraz zastosowania matematyki w ekonomi i gospodarce, a czym innym ludzie, którzy chcieliby zająć się IT w biznesie. A, niestety, przeszłam już przez tyle analiz matematycznych i innych rachunków prawdopodobieństwa, że po prostu mam dosyć. I nie chodzi tu o trudność tych przedmiotów, tylko o to, że szkoda mi czasu, który zmarnowałam na coś, co kompletnie nie jest mi potrzebne. Bo nic z tego mi się nie przyda.
A czego można się nauczyć? Już na pierwszym roku wszyscy muszą wymyślić swój pomysł na e-biznes, wykonać prototyp i napisać biznesplan. Na studiach lizną troszkę HTMLa, CSS, PHP, MySQL, etc. Trochę bardziej zgłębią się w JAVĘ - po dwóch przedmiotach o wdzięcznej nawie Programowanie komputerów rozróżnionych dla odmiany liczbami porządkowymi I i II, przychodzi czas na ciekawszy projekt - tworzenie portalu społecznościowego w zespołach. Choć nie ukrywam, że założenie tych przedmiotów jest takie, że mają one nauczyć podstaw, aby w pełni rozumieć język informatyków. Dlatego na wykładach często poruszane są tematy zarządzania projektami. Poza tym modelowanie procesów biznesowych, czyli znienawidzone przez wszystkich prostokąciki. Poza tym Bazy danych w oparciu o produkt firmy Oracle. Projektowanie systemów informatycznych. Do tego ciekawy przedmiot o nazwie Electronic Economy, na którym na ćwiczeniach można się nauczyć np. pisania wniosków o dotację z działania 8.1 czy 8.2 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka oraz w bardzo dokładny sposób przeanalizować biznesy gigantów taqkich jak Google, Facebook, etc. Na wykładach zaś jest realizowany kurs CISCO iExec Enterprise Essentials. Do tego możliwość wyboru kilku przedmiotów takich jak Public Relations czy Marketing and Electronic Marketing.
No i coś, co dla wielu jest plusem i zdziwieniem - przedmioty specjalnościowe są prowadzone w języku angielsk
Nie wspomniałam o przedmiotach związanych z informatyką, ale prowadzonych w taki sposób, że w zasadzie nie uczących zbyt wiele - Informatyka gospodarcza, Algorytmy i struktury danych, Sieci komputerowe i Systemy Operacyjne. Do tego w zestawie dużo matematyki pod wieloma postaciami, no i trochę ekonomii, bo to w końcu ekonomiczna uczelnia. Powyższy wywód dotyczy tylko studiów licencjackich, bo takie niebawem ukończę.
Uff... Trochę się rozpisałam.
Specjalność to zaledwie kilka przedmiotów w całym toku studiów. Głównie realizuje się przedmioty kierunkowe. E-biznes na UE w Poznaniu, jeszcze nie tak dawno był na kierunku zarządzanie. I to było fajne, bo dla mnie prowadzić swój e-biznes, to również prowadzić własną działalność gospodarczą, a więc zarządzać. Niestety, ja nie miałam szczęścia studiować Zarządzania. W związku z różnymi zmianami takimi jak przekształcenie Akademii Ekonomicznej na Uniwersytet Ekonomiczny i powstanie Wydziału Informatyki i Gospodarki Elektronicznej, specjalność wylądowała na kierunku Informatyka i ekonometria. I choć może wydawać się, że to dobre miejsce, to nie zgodzę się ze względu na moje osobiste zdanie na temat tego kierunku. Wiedza przekazywana na tych studiach dotyczy dwóch różnych dziedzin. Czym innym powinni zajmować się fascynaci modeli ekonometrycznych oraz zastosowania matematyki w ekonomi i gospodarce, a czym innym ludzie, którzy chcieliby zająć się IT w biznesie. A, niestety, przeszłam już przez tyle analiz matematycznych i innych rachunków prawdopodobieństwa, że po prostu mam dosyć. I nie chodzi tu o trudność tych przedmiotów, tylko o to, że szkoda mi czasu, który zmarnowałam na coś, co kompletnie nie jest mi potrzebne. Bo nic z tego mi się nie przyda.
A czego można się nauczyć? Już na pierwszym roku wszyscy muszą wymyślić swój pomysł na e-biznes, wykonać prototyp i napisać biznesplan. Na studiach lizną troszkę HTMLa, CSS, PHP, MySQL, etc. Trochę bardziej zgłębią się w JAVĘ - po dwóch przedmiotach o wdzięcznej nawie Programowanie komputerów rozróżnionych dla odmiany liczbami porządkowymi I i II, przychodzi czas na ciekawszy projekt - tworzenie portalu społecznościowego w zespołach. Choć nie ukrywam, że założenie tych przedmiotów jest takie, że mają one nauczyć podstaw, aby w pełni rozumieć język informatyków. Dlatego na wykładach często poruszane są tematy zarządzania projektami. Poza tym modelowanie procesów biznesowych, czyli znienawidzone przez wszystkich prostokąciki. Poza tym Bazy danych w oparciu o produkt firmy Oracle. Projektowanie systemów informatycznych. Do tego ciekawy przedmiot o nazwie Electronic Economy, na którym na ćwiczeniach można się nauczyć np. pisania wniosków o dotację z działania 8.1 czy 8.2 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka oraz w bardzo dokładny sposób przeanalizować biznesy gigantów taqkich jak Google, Facebook, etc. Na wykładach zaś jest realizowany kurs CISCO iExec Enterprise Essentials. Do tego możliwość wyboru kilku przedmiotów takich jak Public Relations czy Marketing and Electronic Marketing.
No i coś, co dla wielu jest plusem i zdziwieniem - przedmioty specjalnościowe są prowadzone w języku angielsk
Nie wspomniałam o przedmiotach związanych z informatyką, ale prowadzonych w taki sposób, że w zasadzie nie uczących zbyt wiele - Informatyka gospodarcza, Algorytmy i struktury danych, Sieci komputerowe i Systemy Operacyjne. Do tego w zestawie dużo matematyki pod wieloma postaciami, no i trochę ekonomii, bo to w końcu ekonomiczna uczelnia. Powyższy wywód dotyczy tylko studiów licencjackich, bo takie niebawem ukończę.
Uff... Trochę się rozpisałam.
- MałgorzataLeliwa
- Posty: 20
- Rejestracja: 23 Maj 2010
MałgorzataLeliwa napisał(a):Nie, no nie ma to jak na 'dzień dobry' usłyszeć, że jestem jedną z wielu.
Ale weź pod uwagę, że Małgosie mają tutaj lepiej

-

Paweł Landzberg - Posty: 2428
- Rejestracja: 14 Wrz 2008
- Miejscowość: Brzeźno Wielkie
Weź też pod uwagę, że zarządzania projektami mogą Cię nauczyć na szkoleniach dodatkowych (często pracodawcy inwestują w takie szkolenia) a ta niepotrzebna twoim zdaniem wiedza na którą marnujesz czas być może podstawą i chyba nie jest tak do końca zbędna.
- karolcia37
- Posty: 2
- Rejestracja: 28 Gru 2010
Paweł Landzberg napisał(a):Ale weź pod uwagę, że Małgosie mają tutaj lepiej Mają fory u Krzywego...
A jakże
(dla niewtajemniczonych: moja żonka to Małgosia).
Małgosiu, świetnie, że opisałaś trochę przedmiotów na Twojej Uczelni. Mamy teraz jakiś obraz. Moim zdaniem - nie jest tak źle. Oczywiście 100 odmian matematyki to ból w tyłku (takie wolne tłumaczenie "pain in the ass", hehe) i przesada. Z drugiej jednak strony, nawet takie przedmioty czasami się przydają. Oczywiście często nie w sposób bezpośredni.
Gdy wykładałem na AGH w Krakowie (przez prawie 10 lat prowadziłem zajęcia), to miałem oczywiście różne przedmioty. Np. projekty z wyburzania fundamentów, mostów itp. z użyciem materiałów wybuchowych
Na jedną rzecz jeszcze zwrócę uwagę.
Wygląda na to, że chcą zrobić z Was i programistów, i osoby zarządzające, i prowadzące marketing... To oczywiście może być przesadą. Pewnie część przedmiotów powinna być do wyboru: ci, którzy bardziej chcą programować wybraliby inne przedmioty od tych, którzy chcieliby planować biznesy (a programowanie zlecać i nie zawracać sobie nim głowy). No ale tak to już jest: nie ma takiej możliwości, żeby wszystkie przedmioty wszystkim się przydały. Na pocieszenie dodam, że na mojej Uczelni bywały przedmioty zupełnie bez uzasadnienia, bo jakiś starszy profesor musiał mieć wypełnione godziny. Szkoda gadać.
Witaj Gosiu na Forum!!!
-

Paweł 'krzywy' Krzyworączka - Administrator
- Posty: 1626
- Rejestracja: 18 Kwi 2008
- Miejscowość: Kraków
12 posty(ów)
• Strona 1 z 2 • 1, 2
Kto jest na forum
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość













