Ciągnę dalej wątek, który zaczęliśmy w wątku o Kaspersky Internet Security.
Pierwsza myśl, która mi przychodzi - to nie mam odpowiednika Camtasia Studio, czyli programu do robienia zapisu wideo czynności wykonywanych na komputerze i późniejszej edycji tych filmów.
13 posty(ów)
• Strona 1 z 2 • 1, 2
No to już odpowiadam 
Sam nie używam tych programów, ale na google jest tego od groma
W moim ubuntu nawet w repo jest program z pierwszego linku, gdy po prostu sformułowałem to czego szukam o tak
Nazywa się to to recordmydesktop.
A szukałaś kiedyś sama?
Pozdrawiam
lapti
Sam nie używam tych programów, ale na google jest tego od groma
W moim ubuntu nawet w repo jest program z pierwszego linku, gdy po prostu sformułowałem to czego szukam o tak
Nazywa się to to recordmydesktop.
A szukałaś kiedyś sama?
Pozdrawiam
lapti
Simple guy from IT department
ʇuǝɯʇɹɐdǝp ʇı ɯoɹɟ ʎnƃ ǝldɯıs
______________________________________________________________________
Wynajem koparek
Wynajem koparki - poradnik budowlany
[size=150]pomogłem Ci -> pajacyk.pl i wszystko jasne[/size]
ʇuǝɯʇɹɐdǝp ʇı ɯoɹɟ ʎnƃ ǝldɯıs
______________________________________________________________________
Wynajem koparek
Wynajem koparki - poradnik budowlany
[size=150]pomogłem Ci -> pajacyk.pl i wszystko jasne[/size]
-

lapti - Posty: 576
- Rejestracja: 04 Lis 2009
lapti napisał(a):A szukałaś kiedyś sama?
Szukałam, choć raczej z ciekawości, niż z powodu, że MUSZĘ coś zrobić na linuxie.
Ja mam systemy linuxowe na dwóch "staruszkach", na których nawet windows XP chodzi bardzo powoli (a na linuxie całkiem raźno wymiatają). I ubuntu na virtualboxie.
W sumie ja ostatnimi czasy używam na nich poczty, przeglądarek i gry "Tux racers", a multimediami bawię się pod Windowsem.
Sprawdzałam kiedyś dwa programy. Nazw nie pamiętam, musiałabym pogrzebać w notatkach. Obydwa zapisywały dźwięk i obraz razem, bez możliwości edycji. A to trochę uciążliwe w używaniu.
-

Ola Żuławińska - Posty: 103
- Rejestracja: 18 Lut 2009
- Miejscowość: Myślenice
Ciekaw jestem jakie to były programy...
Przyznam się szczerze, że na linuksie nie miewam problemów ze znalezieniem programów. Może przez to, że ostatnio przestałem być wymagającym użytkownikiem.
Do codziennej pracy wszystko, co było mi potrzebne mam. Gimp, Bluefish, OoO, FF, Opera, różnej maści odtwarzacze audio/video... A i konsolowymi aplikacjami udawało mi się dane z "padniętych" dysków odzyskać...
Nigdy nie szukałem niczego do obróbki a/v - bo nigdy nie były mi jeszcze pod potrzebne.
Pozdrawiam
lapti
Przyznam się szczerze, że na linuksie nie miewam problemów ze znalezieniem programów. Może przez to, że ostatnio przestałem być wymagającym użytkownikiem.
Do codziennej pracy wszystko, co było mi potrzebne mam. Gimp, Bluefish, OoO, FF, Opera, różnej maści odtwarzacze audio/video... A i konsolowymi aplikacjami udawało mi się dane z "padniętych" dysków odzyskać...
Nigdy nie szukałem niczego do obróbki a/v - bo nigdy nie były mi jeszcze pod potrzebne.
Mam i ja winde - ale to raczej tylko po to, by czasem sobie pograć na dłużej... Bo takie gry na chwilowe odstresowanie się pod pingwinem też mam. Grywam tak samo w tux racery, pingus (kopia lemingów), czy super tux2 (kopia mario)...Ola Żuławińska napisał(a):nawet windows XP c
Mój procesor nie wspiera wirtualizacji i nawet stawiając zwykły serwer (bez X'ów), kopiując pliki obciążam go tak, że mi się kursor na raty przemieszcza...Ola Żuławińska napisał(a):I ubuntu na virtualboxie.
Pozdrawiam
lapti
Simple guy from IT department
ʇuǝɯʇɹɐdǝp ʇı ɯoɹɟ ʎnƃ ǝldɯıs
______________________________________________________________________
Wynajem koparek
Wynajem koparki - poradnik budowlany
[size=150]pomogłem Ci -> pajacyk.pl i wszystko jasne[/size]
ʇuǝɯʇɹɐdǝp ʇı ɯoɹɟ ʎnƃ ǝldɯıs
______________________________________________________________________
Wynajem koparek
Wynajem koparki - poradnik budowlany
[size=150]pomogłem Ci -> pajacyk.pl i wszystko jasne[/size]
-

lapti - Posty: 576
- Rejestracja: 04 Lis 2009
Właśnie zauważyłam, że na płytce w lutowym PC Wordzie jest Chrome OS umożliwiający uruchamianie systemu przez USB. Strasznie jestem ciekawa jak toto działa. Chyba jak postawię obiad, to sobie go zgram na pendriva i się pobawię
.
O, to jest dobry przykład, jakie cuda można z linuxa wykrzesać.
A tak wracając do programów linuxowych, to ja chyba jestem podobnie niewymagającym użytkownikiem, jak Ty, lapti. Powiem więcej, nigdy nie zaczęłabym używać linuxa, gdybym nie potrzebowała kilka lat temu zaszpanować wiedzą
- bo wszystko co mi potrzebne do pracy, działa pod windowsem i w większości przypadków jest darmowe. (Czegóż to kobieta nie zrobi dla faceta, nawet obsługiwać konsolę się nauczy
).
A osobiście uważam, że podstaw linuxa powinno się dzieci w szkole uczyć. Wtedy oswoili by się z nim za młodu i nie dziwili się, że masz na na kompie "taki jakiś inny windows". (Oczywiście wcześniej trzeba by nauczyć linuxa nauczycielki infomatyki - bo te znane mi kiedyś, coś widziały. Ale to inna inszość).
O, to jest dobry przykład, jakie cuda można z linuxa wykrzesać.
A tak wracając do programów linuxowych, to ja chyba jestem podobnie niewymagającym użytkownikiem, jak Ty, lapti. Powiem więcej, nigdy nie zaczęłabym używać linuxa, gdybym nie potrzebowała kilka lat temu zaszpanować wiedzą
A osobiście uważam, że podstaw linuxa powinno się dzieci w szkole uczyć. Wtedy oswoili by się z nim za młodu i nie dziwili się, że masz na na kompie "taki jakiś inny windows". (Oczywiście wcześniej trzeba by nauczyć linuxa nauczycielki infomatyki - bo te znane mi kiedyś, coś widziały. Ale to inna inszość).
-

Ola Żuławińska - Posty: 103
- Rejestracja: 18 Lut 2009
- Miejscowość: Myślenice
W ubuntu już od dawna jest taka funkcja. Zresztą to nie żadna nowość, bo systemy startują z płyt cd, bez potrzeby dysków twardych. I nie mówię tutaj tylko o Linuksie, bo mam też tak przygotowanego windowsa do zadań specjalnychOla Żuławińska napisał(a):Chrome OS umożliwiający uruchamianie systemu przez USB
Ja zacząłem używać ubuntu, bo mi się windows znudził. Wkurzały mnie gry i ciągle rosnące wymagania, oraz przechwałki kolegów, jakie to nabyli sprzęty, by przejść nową grę. A ja mówiłem, że mam linuksa i mi gry nie działają, i że mogę "zchakowywywać" im te windowsy...
Pokładałem kiedyś nadzieję w rozpowszechnieniu pingwinków, po bumie, gdy każdy twierdził, iż u jego dalekiego kuzyna kolegi brata byli policjanci i zabrali mu kompa za nielegalnego windowsa. Pomimo tego, że system od Bila G mam legalny, wszystkim odpowiadałem, że mam w pełni darmowy system dla ludzi UBUNTU i żadnej kontroli się nie boję. Oinstalowałem się tego za darmo od groma. Ale panika i strach się kończył, wszyscy chcieli wrócić do M$, więc ich kasowałem za instalację
No powinno powinno, aleOla Żuławińska napisał(a):A osobiście uważam, że podstaw linuxa powinno się dzieci w szkole uczyć.
Ola Żuławińska napisał(a):wcześniej trzeba by nauczyć linuxa nauczycielki infomatyki
Studiowałem przez parę semestrów matmę z informatyką. Niestety musiałem przerwać studia, ale to nie inny temat. Przyznam się, że w programie nauki przyszłych nauczycieli był linuks. Wykładowca pomimo tego, że potrafił świetnie przekazać swoją wiedzę, zainteresował tym tematem tylko te osoby, które były zainteresowane wcześniej. Każdy nauczył się obsługi konsol (nawet popisywałem się ssh
Zresztą co tu dużo szukać. Serwisowałem już pracownie z MENiSu, bo Pani Nauczyciel nie umiała zdiagnozować przyczyny awarii, by podać w infolinii. A przecież miała tam ogólnie znane stacje robocze (w granicach 20) i jeden serwer z Win 2k3... Fakt, że położenie poleceń w Excelu znała na pamięć...
Zresztą jaką postawę się kreuje w naszych szkołach? Nie raz i nie dwa szkoła nie ma pieniędzy na program, a chcąc być konkurencyjną korzysta z pirackiego oprogramowania. Już nie mówię o tym, by nauczyć dzieciaki szukacza w googlach i wynajdowania darmowej alternatywy. Przecież nie tak trudno jest zainstalować OoO i pokazać, że za darmo można być legalnym i do tego jeszcze całkiem sprawnym...
Ale w kraju absurdów, ja się nie spodziewam niczego dobrego...
Pozdrawiam
lapti
Simple guy from IT department
ʇuǝɯʇɹɐdǝp ʇı ɯoɹɟ ʎnƃ ǝldɯıs
______________________________________________________________________
Wynajem koparek
Wynajem koparki - poradnik budowlany
[size=150]pomogłem Ci -> pajacyk.pl i wszystko jasne[/size]
ʇuǝɯʇɹɐdǝp ʇı ɯoɹɟ ʎnƃ ǝldɯıs
______________________________________________________________________
Wynajem koparek
Wynajem koparki - poradnik budowlany
[size=150]pomogłem Ci -> pajacyk.pl i wszystko jasne[/size]
-

lapti - Posty: 576
- Rejestracja: 04 Lis 2009
lapti napisał(a):W ubuntu już od dawna jest taka funkcja. Zresztą to nie żadna nowość, bo systemy startują z płyt cd, bez potrzeby dysków twardych. I nie mówię tutaj tylko o Linuksie, bo mam też tak przygotowanego windowsa do zadań specjalnychOla Żuławińska napisał(a):Chrome OS umożliwiający uruchamianie systemu przez USB
Pisząc "cuda" nie chodziło mi o uruchamianie z dysku zewnętrznego, tylko o całą ideę "cloud computing". Często korzystam z programów dostępnych on-line, ale jakoś nie mam przekonania do trzymania wszystkich dokumentów na serwerach googla. Teoretycznie są tam bezpieczniejsze niż na moim dysku, ale... Czy wielki brat nie będzie podczytywał moich przepisów na kaczkę po pekińsku?
lapti napisał(a): i że mogę "zhakowywywać" im te windowsy...
Hehe, pewnie że możesz... Zwłaszcza, że są niektóre dystrybucje typowo hakerskie.
lapti napisał(a):
Zresztą jaką postawę się kreuje w naszych szkołach? Nie raz i nie dwa szkoła nie ma pieniędzy na program, a chcąc być konkurencyjną korzysta z pirackiego oprogramowania. Już nie mówię o tym, by nauczyć dzieciaki szukacza w googlach i wynajdowania darmowej alternatywy. Przecież nie tak trudno jest zainstalować OoO i pokazać, że za darmo można być legalnym i do tego jeszcze całkiem sprawnym...
Ale w kraju absurdów, ja się nie spodziewam niczego dobrego...
Niestety, nie tylko w szkołach kwitnie przystosowywanie obywateli do jedynie słusznych rozwiązań informatycznych. W urzędach i instytucjach wydających publiczne pieniądze także.
Ostatnio pisałam biznes plan o unijną dotację. Krakowski MARR przygotował szablony tychże BP w formie tabeli, oczywiście w plikach .doc.
Pal sześć, że nawet przy otwieraniu w Wordzie ta tabela miała skopane formatowanie i trzeba było praktycznie każdemu wierszowi tabeli ustawiać parametry, żeby się dało wydrukować ten dokument. (Miałam tych tabel ok. 75 stron).
Przy otwieraniu w Open Office nic nie siedziało na swoim miejscu. Ani numery stron, ani flagi unijne, że nie wspomnę już o tabeli. (A brak flagi to już powód do ewentualnego odrzucenia BP).
Gdyby urzędy nie wspierały monopolisty, to i inni (na przykład firmy organizujące wydawanie unijnej kasy) pracowałyby na programach open source. I nie zmuszałyby tysięcy przedsiębiorców i innych osób starających się o dotacje do skorzystania z oferty MS.
Popełniłam kiedyś kurs o darmowym oprogramowaniu biurowym (ostatnia aktualizacja pod koniec 2007 roku). Nie promuję go, wisi sobie na serwerze i ciągle ktoś na niego się zapisuje. Czyli ludzie szukają alternatyw.
-

Ola Żuławińska - Posty: 103
- Rejestracja: 18 Lut 2009
- Miejscowość: Myślenice
Oglądałem w zeszłym tygodniu program na discovery poświęcony google. Pomijam co tam gadali, ale przyznali się do tego, że już raz odparli atak rządu USA, który chciał "kopii" wszystkich danych przechowywanych przez nich na swoich serwach... Więc może nie dzisiaj, ale kto wie co się z tymi danymi dzieje i będzie działo w przyszłości... Może kolejnych ataków już im się odeprzeć nie uda?Ola Żuławińska napisał(a):Czy wielki brat nie będzie podczytywał moich przepisów na kaczkę po pekińsku?
Jeżeli chodzi o takie możliwości to w wiki jest fajna definicja. Wezmę zdanie wyrwaneOla Żuławińska napisał(a):cloud computing
stąd z kontekstu:
"Cloud oznacza wirtualną chmurę usług dostępnych dla klienta, w której ukryte są wszelkie szczegóły, których świadomość jest zbędna w korzystaniu z usługi"
Ja jednak wolę być świadomy tego co dzieje się z moimi danymi. Może od razu będę na własny koszt robił kopię każdemu kto będzie chciał przeczytać moje maile?
Staram się nawet na serwerach pocztowych nie przetrzymywać ważnych danych... Mogę dokupić drugie 6 dysków na backup, ale moje dane są tylko moje!
Urzędy i instytucje to temat rzeka...Ola Żuławińska napisał(a):Niestety, nie tylko w szkołach kwitnie przystosowywanie obywateli do jedynie słusznych rozwiązań informatycznych. W urzędach i instytucjach wydających publiczne pieniądze także.
Pracowałem kiedyś jako informatyk w firmie, której właścicielem był urząd miasta... W związku z tym, że całe miasto posiada oprogramowanie jednej firmy, ja również nie miałem możliwości jakiejkolwiek zmiany... Trudno w to uwierzyć, ale rozwiązania tej firmy opierają się jeszcze na dosie! Z tego co mi wiadomo, to moja była firma odeszła już od tego rozwiązania, na korzyść czegoś mądrzejszego i rozwojowego... Zmiana pociągnęła za sobą kolejne zmiany - pomimo zwiększenia ilości klientów i oferowanych usług zmniejszył się personel "umysłowy", głównie księgowość (był to program tylko księgowy). A miasto trwa dalej w dosie (pomimo, że firma pisząca to oprogramowanie nie chce go już nawet serwisować - bo ma nowsze rozwiązania), zatrudniając rzesze klikaczy...
Urzędy i instytucje to najlepszy klient na świecie. Jak się raz przyzwyczają do pewnych rozwiązań, to mogą z nich korzystać przez sto lat, bez względu na koszty utrzymania...
Mało absurdów?
Ale po co daleko szukać. Nasz kochany ZUS po komputeryzacji zwiększył liczbę zatrudnionych pracowników...
Jeżeli chodzi o cuda, to mnie bardzo podoba się LTSP. Jest to bardzo fajny pakiet, który pozwala podłączyć do siebie wiele komputerów. Potrzebna jest jedna mocna maszyna (serwer), reszta nie ma prawie znaczenia (komputery z 64MB ramu i prockiem klasy Pentium, dowolna płyta główna, karta grafiki i sieciowa [boot z lanu] - bez dysków). Najlepszy numer jest taki, że terminale (napisał bym wręcz graty) działają z taką prędkością jak serwer, bo to on wykonuje wszystkie operacje... I wszystko w myśl przewodnią ZA FREEOla Żuławińska napisał(a):Pisząc "cuda" nie chodziło mi o uruchamianie z dysku zewnętrznego
No i administracja ograniczona do jednej maszyny. A w razie awarii terminala, wystarczy mieć inny i tamtym się nie trza przejmować
Pod produktami M$ owszem da się to też osiągnąć - ale koszt jest ogromny
Pozdrawiam
lapti
Simple guy from IT department
ʇuǝɯʇɹɐdǝp ʇı ɯoɹɟ ʎnƃ ǝldɯıs
______________________________________________________________________
Wynajem koparek
Wynajem koparki - poradnik budowlany
[size=150]pomogłem Ci -> pajacyk.pl i wszystko jasne[/size]
ʇuǝɯʇɹɐdǝp ʇı ɯoɹɟ ʎnƃ ǝldɯıs
______________________________________________________________________
Wynajem koparek
Wynajem koparki - poradnik budowlany
[size=150]pomogłem Ci -> pajacyk.pl i wszystko jasne[/size]
-

lapti - Posty: 576
- Rejestracja: 04 Lis 2009
Jak tak sobie narzekamy na urzędy publiczne w naszym kraju, to.. Ja bardzo lubię podawać jako przykład niestosowania się do przepisów przez urzędy w obszarze informatyki Rozporządzenie Rady Ministrów z dn. 11.10.2005 r. w sprawie minimalnych wymagań dla systemów teleinformatycznych.
Rozporządzenie obowiązuje ponad 4 lata, a niech ktoś spróbuje wysłać do urzędu dokument w Open Office. Dostanie odpowiedź (jeśli w ogóle dostanie - ale to inna bajka, inna ustawa), że nie można odczytać dokumentu. W załączniku 2 do ww. rozporządzenia format OpenDocument 1.0 (zgodny z odp. normą ISO) jest dopuszczony do stosowania do odczytu i zapisu (i systemy używane w urzędach powinny przynajmniej go odczytywać), a format .doc tylko i wyłącznie do odczytu (!) - ponieważ jest to format zamknięty Microsoft i nie sposób go certyfikować. Czyli wszystkie dokumenty w instytucjach publicznych powinny być tworzone w formatach otwartych (ODT lub RTF), a jedynie czytać .doc otrzymane z innych źródeł.
Inną kwestią wprowadzoną przez to rozporządzenie jest obowiązek opracowania i wdrożenia (zgodnie z Polskimi Normami ) Polityki bezpieczeństwa dla systemów teleinformatycznych do realizacji zadań publicznych. Z tym też nadal bywa krucho.
Rozporządzenie obowiązuje ponad 4 lata, a niech ktoś spróbuje wysłać do urzędu dokument w Open Office. Dostanie odpowiedź (jeśli w ogóle dostanie - ale to inna bajka, inna ustawa), że nie można odczytać dokumentu. W załączniku 2 do ww. rozporządzenia format OpenDocument 1.0 (zgodny z odp. normą ISO) jest dopuszczony do stosowania do odczytu i zapisu (i systemy używane w urzędach powinny przynajmniej go odczytywać), a format .doc tylko i wyłącznie do odczytu (!) - ponieważ jest to format zamknięty Microsoft i nie sposób go certyfikować. Czyli wszystkie dokumenty w instytucjach publicznych powinny być tworzone w formatach otwartych (ODT lub RTF), a jedynie czytać .doc otrzymane z innych źródeł.
Inną kwestią wprowadzoną przez to rozporządzenie jest obowiązek opracowania i wdrożenia (zgodnie z Polskimi Normami ) Polityki bezpieczeństwa dla systemów teleinformatycznych do realizacji zadań publicznych. Z tym też nadal bywa krucho.
Believe the Unbelievable
Tworzenie, modernizacja i optymalizacja stron WWW
Tworzenie, modernizacja i optymalizacja stron WWW
-

Tomasz Fabiszak - Posty: 435
- Rejestracja: 29 Sie 2009
- Miejscowość: Poznań
A ja chciałbym wrócić do początku, bo zainstalowałem recordMyDesktop - ale nie wiem gdzie dokładnie, bo teoretycznie powinien być Aplikacje -> Dźwięk i wideo - ale nie ma ;(
Gdy ponownie instaluję, informacja o tym że już jest zainstalowany. Gdy wyszukuję w systemie nic nie znajduje, ktoś może mi pomóc?
Gdy ponownie instaluję, informacja o tym że już jest zainstalowany. Gdy wyszukuję w systemie nic nie znajduje, ktoś może mi pomóc?
- jakub_kaczmarek
- Posty: 16
- Rejestracja: 27 Paź 2009
13 posty(ów)
• Strona 1 z 2 • 1, 2
Kto jest na forum
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość














