Rok założenia: 2008Kontakt
zagadnienia prawne w e-biznesie, co wolno robić a czego już nie wolno
Poinformuj znajomych o tym wątku
Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Sprawa wygląda następująco, podjąłem współpracę z firmą która pośredniczy w wykonywaniu zleceń dla znanej i cenionej polskiej firmy działającej w branży hostingowej oraz internetowej.

Napisałem 2 autorskie systemy zarządzania treścią (za które wynagrodzenia nie otrzymałem) dla klientów firmy współpracującej z pośrednikiem który dostarczał mi zlecenia.


I tu pojawia się mój problem...

Czy powiadomić o tym firmę z którą on współpracuje?

Nie jestem pewien czy to nie przysporzy mi kłopotów, firma o której mowa bardzo dba o wizerunek.

Pracę wykonywałem bez umowy, a tę mieliśmy podpisać później, niestety praca za 10% tego co płaci klient nie jest dla mnie zbyt satysfakcjonująca, i po prostu zrezygnowałem.

Czy zgłaszając to firmie dla której klientów wykonywałem zlecenia, nie narobię kłopotów sobie i firmie która była pośrednikiem?
Wątpię czy będą chcieli mi zapłacić nie widząc żadnej umowy i dowodów na to że ja jestem wykonawcą.

A z drugiej strony istnieje coś takiego jak prawo autorskie i jednak żadnych praw nikomu nie przekazywałem.

Co robić? :(

Mateusz A.
 
Posty: 196
Rejestracja: 12 Cze 2010
Miejscowość: Wrocław


Może tak

Postprzez Daniel 'siewca' Nakoneczka
napisane: 26 Paź 2010, o 12:08

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Mateusz A. napisał(a):Pracę wykonywałem bez umowy, a tę mieliśmy podpisać później, niestety praca za 10% tego co płaci klient nie jest dla mnie zbyt satysfakcjonująca, i po prostu zrezygnowałem.

Też kiedyś się sparzyłem w ten sposób, na szczęście zorientowałem się w porę i strata z mojej strony była niewielka. Od tej pory jak kogoś nie znam zawsze sporządzam umowę.

Bez umowy masz trochę związane ręce, ale ja bym zrobił tak:
1. Skontaktował bym się z firmą pośredniczącą i zapytał czy dostanę wynagrodzenie, jeśli stwierdzą że nie otrzymali kasy od firmy docelowej to powiedział bym im że sam skontaktuję się z firmą docelową i zapytam się czy zrobili przelew do firmy pośredniczącej (jeśli to firma pośrednicząca zrobiła wałek to mogą się obawiać że stracą twarz przed firmą docelową)
2. Jeśli w pkt. 1 stwierdzą że nie otrzymali przelewu z firmy docelowej wtedy skontaktował bym się z tą firmą i wypytał. Niestety jako że jesteś osobą trzecia nie związaną umową nie mają prawa okazywania dowodów przelewu.

Problem właśnie że nie wiadomo która strona zrobiła wałek, czy firma docelowa czy pośrednik.

Awatar użytkownika
Daniel 'siewca' Nakoneczka
 
Posty: 839
Rejestracja: 26 Cze 2009

ekhm

Postprzez lapti
napisane: 26 Paź 2010, o 14:27

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Panowie, według mnie trochę źle rozumujecie...
Ta firma docelowa nie jest związana z Wami w żaden sposób. Ona nabyła konkretny produkt od konkretnej firmy - pośrednika. Nie mają oni obowiązku okazywania niczego, ani płacenia zobowiązań za tamtą firmę.
To tak jak by młynarz miał pretensje do mnie, że nie dostał pieniędzy za mąkę, gdy ja kupiłem bułkę w supermarkecie.

Sprawa może być trochę inna, jeżeli weźmiemy tu pod uwagę prawa autorskie. Tylko, nie wiem, czy jesteś w stanie udowodnić, że to Ty jesteś wytwórcą (autorem) tego oprogramowania.
Można od końcowego nabywcy zażądać zapłaty licencji, jeśli nie przeniosłeś prawa własności na nikogo innego. Tylko nie wiem jak to się później z umowami, podatkami ma.
Mogę tutaj trochę błądzić, więc jedyna droga, jaką ja bym widział, to próba zawarcia umowy z pośrednikiem i wydębienie wynagrodzenia. Jeśli się nie będzie dało, to musisz jak zwykły pracownik (bo tak owym byłeś, jeśli nie masz działalności gospodarczej) iść do PiPek i poskarżyć się na nieuczciwego pracodawcę.

A co najważniejsze - żadne publiczne szkalowanie ich imienia, czy to firmy pośredniczącej, czy to firmy docelowej nie wchodzi w grę.

Zresztą ja się tylko mądrze, bo znać się nie znam. W sytuacji takiej byłem, ale kwestia się rozwiązała po ostrej wymianie zdań.

^^
R. ;)

Awatar użytkownika
lapti
 
Posty: 611
Rejestracja: 04 Lis 2009

Fakt

Postprzez Daniel 'siewca' Nakoneczka
napisane: 26 Paź 2010, o 15:02

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
lapti napisał(a):Ta firma docelowa nie jest związana z Wami w żaden sposób. Ona nabyła konkretny produkt od konkretnej firmy - pośrednika. Nie mają oni obowiązku okazywania niczego, ani płacenia zobowiązań za tamtą firmę.
To tak jak by młynarz miał pretensje do mnie, że nie dostał pieniędzy za mąkę, gdy ja kupiłem bułkę w supermarkecie.

Całkowicie się z Tobą zgadzam, faktycznie źle to zrozumiałem.

Awatar użytkownika
Daniel 'siewca' Nakoneczka
 
Posty: 839
Rejestracja: 26 Cze 2009

No niestety

Postprzez Mateusz A.
napisane: 26 Paź 2010, o 20:29

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
lapti napisał(a):Panowie, według mnie trochę źle rozumujecie...
Ta firma docelowa nie jest związana z Wami w żaden sposób. Ona nabyła konkretny produkt od konkretnej firmy - pośrednika. Nie mają oni obowiązku okazywania niczego, ani płacenia zobowiązań za tamtą firmę.


No dobrze, oprogramowanie było autorskie, pisane pod konkretną stronę.
Jeżeli firma pośrednicząca nie posiada żadnej pisemnej zgody na odsprzedaż mojego produktu, to firma docelowa nie ma prawa korzystać z mojego oprogramowania bez mojej zgody.

Równie dobrze mogę zadzwonić z pretensjami do klientów firmy docelowej i powiedzieć im że nie wyraziłem zgody na korzystanie przez nich z mojego oprogramowania, a ci już pewnie zajęliby się firmą docelową.

Oczywiście opcja ta nie wchodzi w grę z powodów czysto etycznych.

Jeżeli chodzi o właściciela firmy pośredniczącej to niema on chęci ze mną rozmawiać.

Mateusz A.
 
Posty: 196
Rejestracja: 12 Cze 2010
Miejscowość: Wrocław

unikalny temat postu

Postprzez lapti
napisane: 26 Paź 2010, o 21:14

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Mateusz A. napisał(a):Jeżeli chodzi o właściciela firmy pośredniczącej to niema on chęci ze mną rozmawiać.

No to PiPa Cię czeka...

^^
R. ;)

Awatar użytkownika
lapti
 
Posty: 611
Rejestracja: 04 Lis 2009

Nieetyczne

Postprzez Daniel 'siewca' Nakoneczka
napisane: 27 Paź 2010, o 09:46

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Mateusz A. napisał(a):Oczywiście opcja ta nie wchodzi w grę z powodów czysto etycznych.

A czy odmowa zapłaty za Twoją pracę jest etyczna? Kolego, ja bym walczył o swoje nawet gdyby miało to nieźle namieszać. No chyba że kwota jest niewielka ale jeśli to dwa cms-y to raczej kwota jest większa i warto o nią powalczyć.

Awatar użytkownika
Daniel 'siewca' Nakoneczka
 
Posty: 839
Rejestracja: 26 Cze 2009

...

Postprzez Mateusz A.
napisane: 27 Paź 2010, o 12:13

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
lapti napisał(a):
Mateusz A. napisał(a):Jeżeli chodzi o właściciela firmy pośredniczącej to niema on chęci ze mną rozmawiać.

No to PiPa Cię czeka...

^^
R. ;)


To jest w ogóle głupia sytuacja...
Bez umowy nie rozliczę się ze skarbówką, a z drugiej strony nie mam zamiaru podpisywać z nim umowy bo nie wiadomo co znów wykombinuje.

Nie są to bardzo duże pieniądze, kilkaset złotych.

Najgorsze jest to że on z firmą z którą współpracuje, dostali za te zlecenia kilka tysięcy złotych.

Żałuję teraz że zaczynałem z nim współpracować, na dodatek przed podpisaniem umowy miałem podpisać umowę o poufności, przez okres 5 lat, nie mógłbym nikomu powiedzieć dla kogo tak naprawdę wykonywałem zlecenia i na jakiej zasadzie to działało.

Oczywiście o zamieszczeniu projektów w portfolio również nie było mowy.
Nie podaję nazwy firmy wokół której to wszystko się kręci bo pewnie by mi nie popuścili.

Mateusz A.
 
Posty: 196
Rejestracja: 12 Cze 2010
Miejscowość: Wrocław

Może by odpuścić

Postprzez Daniel 'siewca' Nakoneczka
napisane: 27 Paź 2010, o 12:26

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Mateusz A. napisał(a):Nie są to bardzo duże pieniądze, kilkaset złotych.

W takim razie może bardziej opłaca się odpuścić. Sprawy w sądzie nie wygrasz ponieważ nie masz umowy. Więcej kasy przewalisz na dzwonienie do nich i jeżdżenie. No i jeszcze Twoje nerwy do tego.
Mateusz A. napisał(a):Najgorsze jest to że on z firmą z którą współpracuje, dostali za te zlecenia kilka tysięcy złotych.

Tak to już jest z takimi zleceniami, osoba która działa najwięcej dostaje najmniej. Też czasem mi się zdarza współpracować w ten sposób jako wykonawca da firmy pośredniczącej. Ja ustalam cenę za którą opłaca mi się pracować nad czymś a oni doliczają swój kosmos, tyle że w moim przypadku mam płatność z góry więc pewnie się czuję.

Awatar użytkownika
Daniel 'siewca' Nakoneczka
 
Posty: 839
Rejestracja: 26 Cze 2009

Poczekamy, zobaczymy

Postprzez Mateusz A.
napisane: 27 Paź 2010, o 12:43

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Tylko że ja nie powiedziałem że umowę o poufności podpisałem ;)
Jeżeli miałbym już odpuścić, najpierw ujawniłbym nazwę firmy której to klienci korzystają z mojego oprogramowania, uświadomił klientów którzy korzystają z mojego oprogramowania (których dane posiadam), a później nawę firmy która mi nie zapłaciła.

Napisałem mojemu byłemu zleceniodawcy wiadomość, wydaje mi się że bardziej opłacać mu się będzie zapłacić niżeli zakończyć współpracę z firmą i mieć później z nimi problemy.

Jeżeli nie pomoże faktycznie będę musiał odpuścić.

Mateusz A.
 
Posty: 196
Rejestracja: 12 Cze 2010
Miejscowość: Wrocław


Następna

Wróć do Prawo a e-biznes

 


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetleń
    Ostatni post

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość