Witaj studentko,
Oto moje propozycje środków motywacyjnych zewnętrznych:
-
marchewka (nagrody)
-
kij (kary)
-
kazania (motywujące lub demotywujące) - persfazja
-
szacun - poklepanie po plecach, uścisk ręki prezesa
-
kasiora - płacowe (wynagrodzenie stałe i premie)
-
gadżety - pozapłacowe (wyposażenie, narzędzia pracy, wczasy na Seszelach, wymarzony przez Lapit'ego Maybach, masażyst(k)a i co komu do głowy przyjdzie)
Od nich ważniejsza jest motywacja wewnętrzna. Musiałabyś się zaprzyjaźnić z panem Abrahamem Maslowem i jego
piramidką potrzeb.
Jak wiesz kto ma jakie potrzeby, to w zależności od tego budujesz system motywacji opierający się o ww. środki motywacji zewnętrznej (w proporcjach dostosowanych do danego osobnika, grupy, zespołu).
Nawet jeśli kończy się pierwszy semestr Twojej edukacji na studiach, to powinnaś już się nauczyć jak i gdzie szukać informacji nt. określonych przedmiotów/dziedzin wiedzy. Odpowiem więc tak, jak większość z nas nie lubi usłyszeć/przeczytać:
poszukaj w Google.
Chyba, że zabrakło Ci
motywacji, to najpierw musisz ją odnaleźć, albo utworzyć sobie system
