lwica napisał(a):T
. Mówię, że mam jakiś problem, czy nawet jeszcze nie to. A Ona już do mnie: ale ty jesteś negatywna, nie mów tak, bo ja tu mam w domu dobrą energię.../.../
Bardzo często podkreślała ważność tego pozytywnego myślenia i dobrej energii.
Eee, nie martw się Lwico takimi komentarzami - marna ta jej pozytywna energia, co tak się boi każdego negatywnego podmuchu.
Jakby naprawdę była pozytywna, to by nie negowała istnienia negatywnej. Akceptowałaby jej istnienie. Można wierzyć w powodzenie zamierzenia i być świadomym obaw. Niepokój, lęk, to ważne i potrzebne sygnały, czasem sukces zależy od tego, czy ich wysłuchamy i weźmiemy pod uwagę.
Jeśli masz obawy, to jest to sygnał, że być może jakiś sprawy wymagają Twojej szczególnej uwagi. Trzeba sprawdzić co wywołuje obawy i jak się do zadania lepiej przygotować, a nie udawać że obaw nie ma. To jest też źródło energii do większej koncentracji, bardziej wytężonej pracy - pewienien poziom lęku sprawia, że działamy efektywniej. Takie, natomiast udawanie, zaprzeczanie w imię pozytywnej energii, spycha tylko obawy poza pole świadomości.
One dalej są, tylko w postaci właśnie jakiejś niejasnej energii, która budzi lęk i która może się łatwo uwolnić w jakimś innym kontekście w postaci nielogicznego, z niczym nie powiązanego niepokoju czy ataku paniki.
Takie osoby będą unikać wszystkiego co może konfrontować z ich własnym lękiem.
Jeśli się boisz - zapytaj sama siebie, co jest źródłem obaw, jaki obraz je wywołuje. Pomyśl jak możesz się przygotować lepiej na ewentualności jakich się obawiasz. Jeśli już zrobiłaś wszystko co w Twojej mocy, szukaj sposobu na rozładowanie napięcia i zrelaksowanie się. Poświęć też trochę czasu na snucie pozytywnych scenariuszy.