Niecierpliwią się bo są przyzwyczajenia do Odpier... swojego i pobrania wypłaty. Nie rozumieją ze czasami trzeba długo pracować za darmo, aby potem można było zarabiać robiąc dużo mniej :]
Widze wątek główny zeszedł trochę na inny tor, ja i tak podam moje sposoby na motywowanie się

Znaczy nie moje, może jeden, oczywiście nie podam wszystkich tych najbardziej znanych, tylko takie mniej znane:
1. 16/04/2010 - to jedyny takie dzień od miliardow lat, ten dzień już się nie powtórzy, jest on unikalny. Teraz nachodzi pytanie jak wykorzystam tej jedyny dzień w moim życiu, on już się nie powtórzy, czy wykorzystam ten dzień konstruktywnie będąc dumny z siebie czy go zmarnuje wiedząc ze go nie będę mógł powtórzyć? Proponuje sobie taka mała rozmowę robić codziennie po wstaniu z łózka:)
2.
Czytałem dużo o motywacji, a to najbardziej na mnie działa, najdziwniejsze jest to ze chyba ja ja wymyśliłem:P
Najlepiej wyobrazić sobie zegarek, ja wyobrażam sobie cyfrowy, kiedy robię coś niekonstruktywnego, wyobrażam sobie jak ten czas szybko leci, a ten czas oznacza oddalanie mnie od tego co dążę w czasie, od moich marzeń, czyli jeśli robię coś dekonstruktywnego, wyobrażam sobie jak leci czas w zegarku, i to co chce TAK BARDZO osiagnac oddala się ode mnie, kiedy robię coś niekonstruktywnego!
Co zrobić aby zatrzymać zegar? Robić to co cie przybliża do twoich celów/marzeń. Na mnie to działa, jak widzę ze nie robię nic, tracąc czas oddala się to wszystko ode mnie, podświadomie nie lubimy tracić, wiec bez myślenia przynajmniej ja biorę się do roboty aby tylko zatrzymać te tracenie czasu i oddalanie się marzeń! Po prostu, trzeba zdać sobie sprawę z tego ze:
Masz jakiś wielki cel o którym marzysz, aby tam dojść musisz zrobić serie konkretnych o obowiązkowych rzeczy . Wiec powiedzmy, ze masz to zaplanowane ze osiągniesz za 6 miesięcy, jeśli nie robisz czegoś z planem (przecież tez nie chodzi aby pracować 24/h) z tym co ustaliłeś, ta końcowa data za 6 miesięcy, to o czym marzysz oddala się - to chyba logiczne. I właśnie sekret tkwi aby sobie uświadomić, ze "teraz" nic nie robiąc oddala się ten cel w czasie ode mnie! I ważne aby to tez sobie wyobrazić jakoś, np w formie zegarka, lub oddalaniu się tego celu i nabrać nawyku wizualizowania tego zegarka kiedy nic nie robisz, i tez kiedy robisz (oczywiście na początku, nie cały czas) wtedy jak coś robisz tez sobie zdaj sprawę się przybliżasz do celu, ze zegarek stoi albo nawet się cofa! Albo obraz celu się przybliża do ciebie. To bardzo motywuje i cieszy ze przybliżasz się do sukcesu. Musze jeszcze dopracować to, ale jak na razie to dla mnie bomba motywacyjna jest:P
3. Nie płacić podatków i czekać aż cie panowie w czarnych płaszczach z walizkami cie zmotywują:D
Pozdrawiam! Jak nie rozumiecie dokładnie sposobu nr. 2 to piszcie, zdaje sobie sprawę z tego ze pisze niezrozumiale, bo czasami sam siebie nie rozumiem -.-