co nowego na blogu Krzywego ebiznesy.pl: Płatne wyświetlanie reklam, czyli GPTR i autosurfy
 zajrzyj także na video - blog > celeber.pl:  Skracanie adresów URL z goo.gl, czyli z Google


Poinformuj znajomych o tym wątku
Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
każdy w jakiś sposób musi się motywować; tu znajdziesz doskonałe rady - samemu również ich udzielaj

Re: Łatwo, czy trudno się motywować?

Postprzez OlgaGr 15 Gru 2009, o 13:29

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Wydaje mi się, że problem z motywacją wynika głównie z tego, że większość osób kompletnie nie rozumie siebie i mechanizmów według, których działa u nich motywacja. Skąd się ona bierze, co mnie osobiście motywuje? Mało kto zadaje sobie takie pytania. Motywacja to nie jest żadna magia, to nie jest cecha genetyczna, którą się ma lub nie. To są konkretne procesy myślowe, które zachodzą w naszym umyśle. Wystarczy trochę analizy swojego zachowania, poznanie siebie i motywacja przestanie być dla nas problemem. Jeżeli chcesz poznać swój mechanizm motywacji zacznij od zastanowienia się, do której grupy należysz:

1. motywuje Cię kara - generalnie do działania popychają Cię wizje tych wszystkich nieprzyjemnych rzeczy, które będę następstwem Twojego braku działania np. bieda, brak sukcesów, wyrzucenie z pracy, brak przyjaciół, otyłość, kłopoty ze zdrowiem itd.

2. motywuje Cię nagroda - działasz, bo na końcu czeka Cię nagroda np. bogactwo, uznanie, sława, wolność, zdrowie, szczupła sylwetka.

Nie życz sobie, aby było Ci łatwiej, tylko abyś był lepszy.
http://www.flexair.pl
http://www.zdrowadieta.sklep.pl
Awatar użytkownika
OlgaGr
 
Posty: 52
Rejestracja: 07 Gru 2009

 
Mnie zdecydowanie motywuje sytuacja numer dwa, chociaż muszę przyznać, że czasami jak mi coś nie pójdzie to widzę przed oczami tą czarną wizję i od razu zabieram się do roboty, bez zbędnych ceregieli :D

Motywacja to coś cudnego, każdy tego chce nie każdy umie.

SMI Elnela - Portal społeczności eMarketingu
Szukasz dobrego tekstu? Copywriter.
Mateusz Szczęsny
 
Posty: 118
Rejestracja: 14 Lis 2009

Re: Łatwo, czy trudno się motywować?

Postprzez MateuszKowalski 15 Gru 2009, o 17:26

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
Dla mnie to całe motywowanie się jest *dziwne*.

To tak, jakby zmuszać się do czegoś, czego nie chcesz. Dziwne to dla mnie straszne, bo z jednej strony tego chcesz, a z drugiej nie chcesz. O co chodzi? Jesteś panem i władcą swojego życia i sam siebie traktujesz jak niewolnika? Toż to bez sensu. Przecież wystarczy sobie odpowiedzieć na jedno pytanie:


MateuszKowalski
 

Re: Łatwo, czy trudno się motywować?

Postprzez OlgaGr 15 Gru 2009, o 20:31

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
MateuszKowalski napisał(a):Dla mnie to całe motywowanie się jest *dziwne*.

To tak, jakby zmuszać się do czegoś, czego nie chcesz. Dziwne to dla mnie straszne, bo z jednej strony tego chcesz, a z drugiej nie chcesz. O co chodzi? Jesteś panem i władcą swojego życia i sam siebie traktujesz jak niewolnika?


To tak nie do końca jest, że nie chcesz. Nie żyjemy w izolacji, pod klosikiem. Większość z nas ma swoje przyzwyczajenia, swoją strefę komfortu, znajomych i cały ten nacisk ze strony świata zewnętrznego. Przeważająca większość z nas ciągle słyszy co powinna robić, a czego nie wypada, bo co sobie ludzie o nas pomyślą. Presja zewnętrzna robi się często naszą presją wewnętrzną, zatem, by uświadomić sobie czego tak naprawdę chcemy od życia no i ruszyć tyłek często potrzeba bardzo wielkiej dawki motywacji. Jednak by ją w sobie obudzić musisz wiedzieć co Cię napędza, jak działa Twój mechanizm motywacji. A jak już wpadniesz w ten ciąg motywacyjny to już Cię nic nie powstrzyma :D

Nie życz sobie, aby było Ci łatwiej, tylko abyś był lepszy.
http://www.flexair.pl
http://www.zdrowadieta.sklep.pl
Awatar użytkownika
OlgaGr
 
Posty: 52
Rejestracja: 07 Gru 2009

Re: Łatwo, czy trudno się motywować?

Postprzez MateuszKowalski 15 Gru 2009, o 22:39

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
OlgaGr napisał(a):
MateuszKowalski napisał(a):Dla mnie to całe motywowanie się jest *dziwne*.

To tak, jakby zmuszać się do czegoś, czego nie chcesz. Dziwne to dla mnie straszne, bo z jednej strony tego chcesz, a z drugiej nie chcesz. O co chodzi? Jesteś panem i władcą swojego życia i sam siebie traktujesz jak niewolnika?


To tak nie do końca jest, że nie chcesz. Nie żyjemy w izolacji, pod klosikiem. Większość z nas ma swoje przyzwyczajenia, swoją strefę komfortu, znajomych i cały ten nacisk ze strony świata zewnętrznego. Przeważająca większość z nas ciągle słyszy co powinna robić, a czego nie wypada, bo co sobie ludzie o nas pomyślą. Presja zewnętrzna robi się często naszą presją wewnętrzną, zatem, by uświadomić sobie czego tak naprawdę chcemy od życia no i ruszyć tyłek często potrzeba bardzo wielkiej dawki motywacji. Jednak by ją w sobie obudzić musisz wiedzieć co Cię napędza, jak działa Twój mechanizm motywacji. A jak już wpadniesz w ten ciąg motywacyjny to już Cię nic nie powstrzyma :D


Także żyję w tym świecie. Także się z tym spotykam i też jestem człowiekiem. Nie rozumiem jedynie tego, jak można odkładać swoje szczęście i spełnienie swoich marzeń i celów ponad to, co pomyślą sobie inni. Tego nigdy się nie dowiesz. Nigdy się nie dowiesz, co sobie ludzie o Tobie pomyślą.

A poza tym, co Cię to obchodzi, co sobie pomyślą.

Spójrz. Ludzie boją się tylko tego, czego nie znają. Sprawdzone naukowo. Potwierdzone w praktyce.

Nie boisz się tego, co sobie pomyślą (czy dobrze, czy źle), tylko tego, że nie wiesz (które z tych dwóch). Gdybyś wiedziała (nieważne, które), to odetchnęłabyś z ulgą (bo byś wiedziała), ale tego nigdy się nie dowiesz. Nawet, gdy ktoś się z Ciebie śmieje, to może mieć w głowie myśl: "o jaki debil!" albo "o kurde, ja też tak chcę! ale tego nie powiem, bo tego nie mam, a głupio się przyznać do porażki".

Śmiech jest reakcją obrony, a pierwsze reakcje ludzi prawie zawsze są odruchowe. Gdy ja poznałem swoją dziewczynę, pierwsze co od niej usłyszałem: ale ja mam chłopaka. Gdybym powiedział "okey" i poszedł sobie, pewnie do dzisiaj bym nie znał jej imienia (okazało się, że nie miała wtedy chłopaka).

Pierwszy odruch kompletnie olej. Dopiero po kolejnych reakcjach możesz wnioskować, czy Ci ludzie Cię akceptują, czy nie. Jeśli nie i będą próbowali na Ciebie wpłynąć i im się uda, to przestaną Cię szanować, bo zauważą, że nie masz własnego zdania. Od kiedy ja powiedziałem swoim bliskim, że moje życie, to jest moje życie, nagle zaczęli bardziej szanować moje decyzje.

Do biznesu trzeba mieć jaja i robić rzeczy, na temat których inni by powiedzieli: "ale co sobie ludzie o mnie pomyślę?". To nieistotne. Tego nigdy wiedzieć nie będziesz.

Przyzwyczajenia? 21 dni i po nich.

Strefa komfortu? Wyjdź do klubu (fitness?), w którym jeszcze nigdy nie byłaś. Kup gazetę, której nigdy nie czytałaś. Idź do sklepu, którego jeszcze nigdy nie odwiedziłaś (jeśli jeszcze takie są :lol: ). Kup owoc, jakiego nigdy nie jadłaś. Wpisz w Google frazę, której jeszcze nigdy nie szukałaś. Wejdź na stronę, na której nigdy nie byłaś. Gwarantuję Ci, że Twoja strefa komfortu zacznie rosnąć i rosnąć, aż rzeczy, które kiedyś wydawały Ci się niemożliwe, staną się normalne.

Wstań od komputera. Wejdź na krzesło i zrób 10 przysiadów, a co sobie inni o Tobie pomyślą? To nieistotne. Po prostu dbasz o siebie. :)

Edit: PS. O jejku! A co sobie ludzi o mnie pomyślą na tym forum po tym poście! Tak się zestresowałem, że chyba zrobię sobie herbatę i wrócę do pracy. :D

Pozdrowienia dla wszystkich zmotywowanych. ;)

MateuszKowalski
 

 
MateuszKowalski napisał(a):Strefa komfortu? Wyjdź do klubu (fitness?), w którym jeszcze nigdy nie byłaś. Kup gazetę, której nigdy nie czytałaś. Idź do sklepu, którego jeszcze nigdy nie odwiedziłaś (jeśli jeszcze takie są :lol: ). Kup owoc, jakiego nigdy nie jadłaś. Wpisz w Google frazę, której jeszcze nigdy nie szukałaś. Wejdź na stronę, na której nigdy nie byłaś. Gwarantuję Ci, że Twoja strefa komfortu zacznie rosnąć i rosnąć, aż rzeczy, które kiedyś wydawały Ci się niemożliwe, staną się normalne.

Świetnie powiedziane, Mateuszu.

Do 10 kwietnia coraz bliżej. Poznaj osobiście Forumowiczów!
Awatar użytkownika
Paweł 'krzywy' Krzyworączka
Administrator
 
Posty: 1624
Rejestracja: 18 Kwi 2008
Miejscowość: Kraków

Re: Łatwo, czy trudno się motywować?

Postprzez OlgaGr 16 Gru 2009, o 08:43

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
MateuszKowalski napisał(a):

Także żyję w tym świecie. Także się z tym spotykam i też jestem człowiekiem. Nie rozumiem jedynie tego, jak można odkładać swoje szczęście i spełnienie swoich marzeń i celów ponad to, co pomyślą sobie inni. Tego nigdy się nie dowiesz. Nigdy się nie dowiesz, co sobie ludzie o Tobie pomyślą.


Też tego nie rozumiem :) A jednak znam wiele osób, które panicznie się tego boją.
Znalazłam ostatnio ciekawą teorię na ten temat 18/40/60:

"Jak masz 18 lat martwisz się, co inni o Tobie myślą. Gdy masz 40 lat, masz gdzieś, co inni o Tobie myślą. Gdy masz 60 lat, uświadamiasz sobie, że nikt już wcale o Tobie nie myśli." :mrgreen:

MateuszKowalski napisał(a):Przyzwyczajenia? 21 dni i po nich.


Dlaczego akurat 21 dni?

MateuszKowalski napisał(a):Do biznesu trzeba mieć jaja


Mam jednak nadzieję, że to nie jest warunek konieczny... :mrgreen:

MateuszKowalski napisał(a):Strefa komfortu? Wyjdź do klubu (fitness?), w którym jeszcze nigdy nie byłaś. Kup gazetę, której nigdy nie czytałaś. Idź do sklepu, którego jeszcze nigdy nie odwiedziłaś (jeśli jeszcze takie są :lol: ). Kup owoc, jakiego nigdy nie jadłaś. Wpisz w Google frazę, której jeszcze nigdy nie szukałaś. Wejdź na stronę, na której nigdy nie byłaś. Gwarantuję Ci, że Twoja strefa komfortu zacznie rosnąć i rosnąć, aż rzeczy, które kiedyś wydawały Ci się niemożliwe, staną się normalne.


Masz rację. Myślę, że metoda małych kroków to dobry pomysł na poszerzanie swojej strefy komfortu. Przecież nikt nie karze nam się od razu rzucać na głęboką wodę.

MateuszKowalski napisał(a):Wstań od komputera. Wejdź na krzesło i zrób 10 przysiadów, a co sobie inni o Tobie pomyślą? To nieistotne. Po prostu dbasz o siebie. :)


Eee tam przysiady. Najlepiej zacząć żonglować. To dopiero szokujące dla otoczenia, a jakie dobroczynne dla Twojego mózgu. ;)

Nie życz sobie, aby było Ci łatwiej, tylko abyś był lepszy.
http://www.flexair.pl
http://www.zdrowadieta.sklep.pl
Awatar użytkownika
OlgaGr
 
Posty: 52
Rejestracja: 07 Gru 2009

Re: Łatwo, czy trudno się motywować?

Postprzez MateuszKowalski 16 Gru 2009, o 15:01

  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku
 
OlgaGr napisał(a):Mam jednak nadzieję, że to nie jest warunek konieczny... :mrgreen:

Nie takie jaja... :lol:

OlgaGr napisał(a):Dlaczego akurat 21 dni?

Ponoć tyle trwa zmiana przyzwyczajeń na nowe.

OlgaGr napisał(a):Najlepiej zacząć żonglować

...krzesłami. :D

MateuszKowalski
 

 
Witam,

Na forum udzielam się po raz pierwszy i od razu zauważyłem, że uczestnicy tematów/rozmów to konkretni ludzie także będę pisał bez lania wody.

Z motywacją bywa różnie, ale nigdy nie miałem z nią problemu. Myślę, że ze zdolnością do motywacji człowiek się NIE rodzi. To trzeba wypracować.. i nie ukrywam, że spory wpływ ma na to otoczenie.

Myślę jednak, że jest to dostępne dla każdego. Jak już wspomniałem duży wpływ ma na to otoczenie, ale nie podoba mi się gdy ludzie całą swoją niechęć i brak silnej woli tłumaczą tekstami: "życie mi dokopało" ; "nic mi nie wychodzi" ; "to nie moja wina". To Ty tworzysz swoją rzeczywistość, w swojej głowie, swoimi myślami i gdy to kontrolujesz nikt nie jest w stanie wpłynąć na Twoja motywację i życie.

Jak się stałem człowiekiem, który z motywacją nie ma żadnego problemu? Przyznam szczerze, że samo dążenie do tego to przysłowiowa "krew i pot"... ciężka praca, która trwa latami.

Poniżej wymieniam 3 czynniki/działania, które wpłynęły na wzmocnienie mojej motywacji i silnej woli (kolejność odpowiada ważności):
- uprawianie sportu (jakiegokolwiek, aby regularnie i przez lata) - podwyższa samoocenę, uczy rywalizacji, uczy porażki, relaksuje, oczyszcza umysł;
- medytacja - dumnie brzmi, ale mogą to być zwykłe przemyślenia (rachunek sumienia) pod koniec i na początku każdego dnia,
- literatura - warto przeczytać kilka książek o tym jak kontrolować swoje myśli, nie tracić energii na złość, myśl o porażce... jak motywować się samymi myślami. Jeśli jesteś zainteresowany jakimiś pozycjami to napisz, a podam Ci właściwe tytuły przez co nie zmarnujesz czasu na "poradniki", których jest masa na rynku, a które nie mają żadnej wartości.

Pozdrawiam

Jacek_Solka
 
Posty: 1
Rejestracja: 06 Sty 2010

 
Mateusz - świetny filmik :lol: - to Ty, tam wygłaszasz owo zajebiście ważne pytanie?

Z tym chceniem i jednoczesnym niechceniem czegoś to często jest problem perspektywy czasowej - długo- i króko- terminowych korzyści.
Np. ktoś może chcieć cieszyć się dobrym zdrowiem, ale droga do osiągnięcia tego wydaje mu się żmudna i dbanie o siebie przegrywa np. z paleniem, które daje w danym momencie jakiś rodzaj gratyfikacji.
Ktoś może chcieć mówić w obcym języku, ale zanim zacznie to robić, musi jakiś czas regularnie uczęszczać na konwersacje. itp.

Do tego jeszcze mogą być jakieś cele pośrednie, które same w sobie nie są szczególnie pociągające ale stanowią "drogę dojazdową" do jakiegoś innego ważnego celu.

Masz problem?
Dowiedz się jak ruszyć z miejsca i znaleźć wyjście
Awatar użytkownika
Elżbieta Kalinowska
 
Posty: 591
Rejestracja: 16 Lut 2009
Miejscowość: Warszawa

PoprzedniaNastępna

Wróć do Motywacja

 


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetleń
    Ostatni post

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość