"Loża wtajemniczonych" - to bardzo interesujący pomysł na marketing wirusowy.
Po pierwsze: można zobaczyć jak ważne jest "opakowanie" - jak zmienia się zwykła lista mailingowa, z ciekawym bonusem, jeśli się ją poda inaczej, niż zazwyczaj.
Zamiast "lista", "subskrybcja", "newsletter" mamy "Loża Wtajemniczonych", zamiast "admina" jest "Strażnik Loży". Do tego zgrabna, powiązana z treścią przekazu, graficzka.
Wszystko może wyglądać inaczej: zwykły mail zawierający link do potwierdzenia subskrybcji wygląda tajemniczo i sugeruje, że możliwość kliknięcia jest szczególnym wyróżnieniem.
Po drugie: można zobaczyć, że marketing wirusowy to nie tylko śmieszne filmiki.
Lista będzie się wirusowo rozprzestrzeniać, bo bonus jest naprawdę wartościowy, ale można go otrzymać za polecenie listy. Więc subskrybent nie tylko sam się zapisuje, ale też jest zainteresowany w tym, żeby zapisali się inni.
Mam duuuuużo uznania dla głowy która to wymyśliła - niezwykle inspirujący pomysł - warto sobie kliknąć i obejrzeć
22 posty(ów)
• Strona 1 z 3 • 1, 2, 3
Exstra,m na razie sam wygląd i w ogóle
Aż się wystraszyłam 
Mam nadzieję, że skorzystam na tej stronie
Mam nadzieję, że skorzystam na tej stronie
"Nie mam nic przeciwko przychodzeniu do pracy, ale to osiem godzin czekania na wyjście to już lekka przesada."
-

Agata 'soleil' Rutowicz - Posty: 387
- Rejestracja: 13 Lip 2009
- Miejscowość: Ziębice
A tak na marginesie to oczy w ogóle jest ta strona. 
"Nie mam nic przeciwko przychodzeniu do pracy, ale to osiem godzin czekania na wyjście to już lekka przesada."
-

Agata 'soleil' Rutowicz - Posty: 387
- Rejestracja: 13 Lip 2009
- Miejscowość: Ziębice
No stronka jest "miazga" Elu.
Czuje sie jakbym wchodził do jakiegoś zamku Sarumana.
Faktycznie maja ludzie głowy. marketing wirusowy murowany
Czuje sie jakbym wchodził do jakiegoś zamku Sarumana.
Faktycznie maja ludzie głowy. marketing wirusowy murowany
-

Piotr 'krzywy-senior' Krzyworączka - Posty: 311
- Rejestracja: 24 Lip 2008
Agata 'soleil' Rutowicz napisał(a):A tak na marginesie to oczy w ogóle jest ta strona.
To jest strona, która pozwala otrzymywać świeżo przetłumaczone, ale jeszcze nie opublikowane wydawnictwa dotyczące rozwoju osobistego i osiągania sukcesu. Za darmo, tzn. bez płacenia, bowiem prawa do takiego otrzymania publikacji nabywa się, gdy z Twojego polecenia zapisze się 100 osób. Jak tak się stanie, wówczas będziesz miała dostęp do bezpłatnych materiałów. Te 100 osób szybko się zapisze, ponieważ polecani przez polecanych, też się liczą dla Ciebie. Przynajmniej tak mi się wydaje, że właśnie tak to działa.
Masz problem?
Dowiedz się jak ruszyć z miejsca i znaleźć wyjście
Dowiedz się jak ruszyć z miejsca i znaleźć wyjście
-

Elżbieta Kalinowska - Posty: 591
- Rejestracja: 16 Lut 2009
- Miejscowość: Warszawa
Pod kątem wirusowości, to moim zdaniem nie ma się zbytnio co podniecać. Z tego co widzę, to maile poszły 5 dni temu do klientów Złotych Myśli (nie mam pojęcia jaką mają dużą listę adresów e-mail klientów i potencjalnych klientów, ale pewnie sporo) i do partnerów (Aneta Styńska w wywiadzie ze stycznia podaje, że "Na dzień dzisiejszy ze wszystkich zarejestrowanych kont partnerskich aktywnych jest 43,71%." a zarejestrowanych kont jest już ponad 300tys.). Partnerzy pewnie też mają swoje listy.
Loguję się teraz do loży, patrzę, a tam niecałe 8 tys. zarejestrowanych...
Hmmm....
Tak poza tym, to cały ten wątek Sekretu dla mnie osobiście jest kiczowaty. Ustawia ludzi, którzy znają Sekret w lepszym świetle, że są lepsi od tych, którzy go nie znają. Dla mnie jest to jedna wielka bujda na resorach po to, by Ci leniwi, którzy chcą coś osiągnąć, a nie chce im się robić, poczuli się lepiej, mogli się usprawiedliwić, że to jeszcze nie czas, że jeszcze nie zjednoczyli się ze wszechświat, że jeszcze muszą wizualizować, medytować, myśleć o tym i dopiero wtedy, gdy wszystko będzie perfekcyjne, przyciągną ten sukces do siebie myślami.
Sukces przyciąga się tylko po przez działanie, a nie rozmyślanie o tym.
Tak, czasem trzeba coś przemyśleć, ale to kluczem osiągania sukcesu jest właśnie działanie.
Tyle mojego gadania, wracam do działania.
Loguję się teraz do loży, patrzę, a tam niecałe 8 tys. zarejestrowanych...
Hmmm....
Tak poza tym, to cały ten wątek Sekretu dla mnie osobiście jest kiczowaty. Ustawia ludzi, którzy znają Sekret w lepszym świetle, że są lepsi od tych, którzy go nie znają. Dla mnie jest to jedna wielka bujda na resorach po to, by Ci leniwi, którzy chcą coś osiągnąć, a nie chce im się robić, poczuli się lepiej, mogli się usprawiedliwić, że to jeszcze nie czas, że jeszcze nie zjednoczyli się ze wszechświat, że jeszcze muszą wizualizować, medytować, myśleć o tym i dopiero wtedy, gdy wszystko będzie perfekcyjne, przyciągną ten sukces do siebie myślami.
Sukces przyciąga się tylko po przez działanie, a nie rozmyślanie o tym.
Tak, czasem trzeba coś przemyśleć, ale to kluczem osiągania sukcesu jest właśnie działanie.
Tyle mojego gadania, wracam do działania.
- MateuszKowalski
Tak się zauroczyłam tymi ich drzwiami i wejściem do "Loży", że nie podałam linku do strony, gdzie to wszystko jest wyjaśnione. Opis tego o co chodzi jest tutaj
Myślę, Mateusz, że 5 dni to stanowczo za krótki okres, aby móc ocenić skuteczność marketingu wirusowego. Tu nie chodzi aby mieć od razu dużo subskrynemtów tylko, żeby stworzyć "mechanizm mnożący".
Zwykły formularz do zapisów tego nie ma. A "Loża"go posiada.
Oczywiście można dyskutować, czy odwoływanie się do ludzkiej potrzeby bycia kimś szczególnym, "wtajemniczonym" jest dobry, to się zresztą i tak z czasem okaże.
W każdym razie jeśli wyjść trochę ponad treść i popatrzeć na mechanizmy tu działające, to pomysł jest naprawdę dobry.
Zobacz:
Przecież masz jakąś listę mailingową i jeśli dobrze pamiętam całkiem sporą. Wyliczyłeś, że w przypadku "Loży" zainteresowanych rozprzestrzenieniem listy jest jakieś 3% zapisanych na innych listach.
Co by było gdyby 3% z Twoich subskrybentów CHCIAŁO pozyskać dla Ciebie po 100 nowych. Przypuszczam, że byłoby to ok 250 osób, które są zainteresowane tym aby powiększyć grono TWOICH subskrybentów stukrotnie, więc miałbyś ok 2500 nowych nie robiąc nic. Jeśli byś trafił w jakąś silną i powszechną potrzebę tych ludzi to owe 2500 byłoby zainteresowane tym, aby zyskiwać następnych subskrybentów - to już "robi" 250 000 zainteresowanych zapisaniem się na Twoją listę.
Nie Ty szukasz ludzi tylko oni sami Ci szukają nowych.
"Loża"odwołuje się do dwóch silnych potrzeb - zabawy i bycia "wtajemniczonym". Jak już wiadomo na czym polega "tajemnica" to i tak jeszcze zostaje możliwość zdobycia darmowych publikacji. Oczywiście, że czytanie publikacji z dziedziny rozwoju osobistego nie zastąpi działania, ale większość ludzi i tak na tym poprzestaje. Jeśli chcą czytać można im to dać - dlaczego nie. Nie każdy od razu ma odnosić sukcesy
Do tego dając za darmo publikację być może można będzie coś dostać w zamian. Np. pozytywną opinię o publikacji, którą umieści się w ofercie sprzedażowej. Koszty żadne a korzyści wynikające z posiadanie dużej bazy osób zainteresowanych tematyką czegoś co sprzedajesz może być nieoceniona.
Nadal jest to dla mnie inspirujący pomysł, choć nie wiem jak mogłabym go wykorzystać dla siebie.
Myślę, Mateusz, że 5 dni to stanowczo za krótki okres, aby móc ocenić skuteczność marketingu wirusowego. Tu nie chodzi aby mieć od razu dużo subskrynemtów tylko, żeby stworzyć "mechanizm mnożący".
Zwykły formularz do zapisów tego nie ma. A "Loża"go posiada.
Oczywiście można dyskutować, czy odwoływanie się do ludzkiej potrzeby bycia kimś szczególnym, "wtajemniczonym" jest dobry, to się zresztą i tak z czasem okaże.
W każdym razie jeśli wyjść trochę ponad treść i popatrzeć na mechanizmy tu działające, to pomysł jest naprawdę dobry.
Zobacz:
Przecież masz jakąś listę mailingową i jeśli dobrze pamiętam całkiem sporą. Wyliczyłeś, że w przypadku "Loży" zainteresowanych rozprzestrzenieniem listy jest jakieś 3% zapisanych na innych listach.
Co by było gdyby 3% z Twoich subskrybentów CHCIAŁO pozyskać dla Ciebie po 100 nowych. Przypuszczam, że byłoby to ok 250 osób, które są zainteresowane tym aby powiększyć grono TWOICH subskrybentów stukrotnie, więc miałbyś ok 2500 nowych nie robiąc nic. Jeśli byś trafił w jakąś silną i powszechną potrzebę tych ludzi to owe 2500 byłoby zainteresowane tym, aby zyskiwać następnych subskrybentów - to już "robi" 250 000 zainteresowanych zapisaniem się na Twoją listę.
Nie Ty szukasz ludzi tylko oni sami Ci szukają nowych.
"Loża"odwołuje się do dwóch silnych potrzeb - zabawy i bycia "wtajemniczonym". Jak już wiadomo na czym polega "tajemnica" to i tak jeszcze zostaje możliwość zdobycia darmowych publikacji. Oczywiście, że czytanie publikacji z dziedziny rozwoju osobistego nie zastąpi działania, ale większość ludzi i tak na tym poprzestaje. Jeśli chcą czytać można im to dać - dlaczego nie. Nie każdy od razu ma odnosić sukcesy
Do tego dając za darmo publikację być może można będzie coś dostać w zamian. Np. pozytywną opinię o publikacji, którą umieści się w ofercie sprzedażowej. Koszty żadne a korzyści wynikające z posiadanie dużej bazy osób zainteresowanych tematyką czegoś co sprzedajesz może być nieoceniona.
Nadal jest to dla mnie inspirujący pomysł, choć nie wiem jak mogłabym go wykorzystać dla siebie.
Masz problem?
Dowiedz się jak ruszyć z miejsca i znaleźć wyjście
Dowiedz się jak ruszyć z miejsca i znaleźć wyjście
-

Elżbieta Kalinowska - Posty: 591
- Rejestracja: 16 Lut 2009
- Miejscowość: Warszawa
>Myślę, Mateusz, że 5 dni to stanowczo za krótki okres, aby móc ocenić skuteczność marketingu wirusowego.
Ok. Zobaczymy na koniec miesiąca.
>Tu nie chodzi aby mieć od razu dużo subskrynemtów tylko, żeby stworzyć "mechanizm mnożący".
Sam mechanizm, struktura, to nie wszystko. Tutaj zakładam, że około 90% ludzi zapisanych jest z mailingów do klientów i partnerów, 9% to mailingi partnerów do swoich list, a ten 1% to właśnie ta wirusowość. Poczekamy, zobaczymy jak to się będzie "mnożyć".
>Oczywiście można dyskutować, czy odwoływanie się do ludzkiej potrzeby bycia kimś szczególnym, "wtajemniczonym" jest dobry, to się zresztą i tak z czasem okaże.
Strona po pierwsze w ogóle nie budzi zaufania i tak naprawdę nie przekazuje, co to jest.
Agata napisała: "A tak na marginesie to oczy w ogóle jest ta strona."
Polecisz zaufanemu znajomemu coś, czego nie znasz? Partnerzy w większości przypadków tak robią, ale oni to robią dla kasy i ich przeważnie nie obchodzi czy subskrybenci mu ufają, ale czy od niego kupują i dają mu zarobić. Czy jesteś w stanie narazić się na utratę zaufania u swoich znajomych w zamian za kilka złotych albo za darmo?
>Przecież masz jakąś listę mailingową i jeśli dobrze pamiętam całkiem sporą.
Zacznę od tego, że nie traktuję ich jak "listę mailingową", ale jak swoich znajomych, którym wysyłam co jakiś czas wartościowe info, które prawdopodobnie ich zainteresuje.
>Co by było gdyby 3% z Twoich subskrybentów CHCIAŁO pozyskać dla Ciebie po 100 nowych.
To zupełnie inna grupa docelowa i nie mają oni takich zasobów.
>Przypuszczam, że byłoby to ok 250 osób, które są zainteresowane tym aby powiększyć grono TWOICH subskrybentów stukrotnie, więc miałbyś ok 2500 nowych nie robiąc nic.
Miałbym +2500 subskrybentów, bo 250 subskrybentów, ceni wyżej kasę, niż zaufanie. Super! Mam +2500 subskrybentów i tracę zaufanie u moich 14500 subskrybentów. Extra... Póki się ma małą listę, można tego nie odczuć, przy większych, może to poważnie zaboleć podczas sprzedaży.
> to już "robi" 250 000 zainteresowanych zapisaniem się na Twoją listę.
sfd.pl ma 290 000 użytkowników i co z tego, skoro bombardują ich tylko reklamami?
To nie dzięki liście zarabia się pieniądze, ale dzięki relacji z tą listą.
Ok. Zobaczymy na koniec miesiąca.
>Tu nie chodzi aby mieć od razu dużo subskrynemtów tylko, żeby stworzyć "mechanizm mnożący".
Sam mechanizm, struktura, to nie wszystko. Tutaj zakładam, że około 90% ludzi zapisanych jest z mailingów do klientów i partnerów, 9% to mailingi partnerów do swoich list, a ten 1% to właśnie ta wirusowość. Poczekamy, zobaczymy jak to się będzie "mnożyć".
>Oczywiście można dyskutować, czy odwoływanie się do ludzkiej potrzeby bycia kimś szczególnym, "wtajemniczonym" jest dobry, to się zresztą i tak z czasem okaże.
Strona po pierwsze w ogóle nie budzi zaufania i tak naprawdę nie przekazuje, co to jest.
Agata napisała: "A tak na marginesie to oczy w ogóle jest ta strona."
Polecisz zaufanemu znajomemu coś, czego nie znasz? Partnerzy w większości przypadków tak robią, ale oni to robią dla kasy i ich przeważnie nie obchodzi czy subskrybenci mu ufają, ale czy od niego kupują i dają mu zarobić. Czy jesteś w stanie narazić się na utratę zaufania u swoich znajomych w zamian za kilka złotych albo za darmo?
>Przecież masz jakąś listę mailingową i jeśli dobrze pamiętam całkiem sporą.
Zacznę od tego, że nie traktuję ich jak "listę mailingową", ale jak swoich znajomych, którym wysyłam co jakiś czas wartościowe info, które prawdopodobnie ich zainteresuje.
>Co by było gdyby 3% z Twoich subskrybentów CHCIAŁO pozyskać dla Ciebie po 100 nowych.
To zupełnie inna grupa docelowa i nie mają oni takich zasobów.
>Przypuszczam, że byłoby to ok 250 osób, które są zainteresowane tym aby powiększyć grono TWOICH subskrybentów stukrotnie, więc miałbyś ok 2500 nowych nie robiąc nic.
Miałbym +2500 subskrybentów, bo 250 subskrybentów, ceni wyżej kasę, niż zaufanie. Super! Mam +2500 subskrybentów i tracę zaufanie u moich 14500 subskrybentów. Extra... Póki się ma małą listę, można tego nie odczuć, przy większych, może to poważnie zaboleć podczas sprzedaży.
> to już "robi" 250 000 zainteresowanych zapisaniem się na Twoją listę.
sfd.pl ma 290 000 użytkowników i co z tego, skoro bombardują ich tylko reklamami?
To nie dzięki liście zarabia się pieniądze, ale dzięki relacji z tą listą.
- MateuszKowalski
Tak chwilkę się zastanowiłam nad tą stronę i stwierdzam, że to dobry temat dla Krzysztofa 'Juniora' Trybulskiego 
Salomon lubią takie tajemnice:-)
(bez obrazy to tylko żarty
)
Salomon lubią takie tajemnice:-)
(bez obrazy to tylko żarty
"Nie mam nic przeciwko przychodzeniu do pracy, ale to osiem godzin czekania na wyjście to już lekka przesada."
-

Agata 'soleil' Rutowicz - Posty: 387
- Rejestracja: 13 Lip 2009
- Miejscowość: Ziębice
Jeżeli chodzi o Loże, to znowu nie ma takiego zainteresowania jakby się wydawało, ludzie nie są w ciemię bici i już wiedzą, że takie akcje mają na celu wyciągniecie od nich adresu e-mail, żeby potem móc wysyłać do nich reklamy..
Tą akcje niezbyt specjalnie promuje, jak na razie wysłałem mailing z informacją i umieściłem kilka widgetów na stronach..
Na dzień dzisiejszy w linki kliknęło ponad 9 tysięcy osób, a do loży zapisało się 5.. i tak jestem zaskoczony bo w rankingu daje mi to chyba 74 lub 78 miejsce (teraz dokładnie nie wiem, bo nie mogę dostać się na swój profil, ciągle nie można się zalogować)..
Więc nie ma się co łudzić, normalny internauta nie poleci 100 osób.. jeżeli mając strony, bazy adresów jest z tym problem..
Podobnie było z akcjami "ŚiZ", ludzie niezbyt się połaszczyli na coś za darmo, bo dobrze wiedzą, że z tym słowem "darmo" nie jest do końca tak jak być powinno ..
Tą akcje niezbyt specjalnie promuje, jak na razie wysłałem mailing z informacją i umieściłem kilka widgetów na stronach..
Na dzień dzisiejszy w linki kliknęło ponad 9 tysięcy osób, a do loży zapisało się 5.. i tak jestem zaskoczony bo w rankingu daje mi to chyba 74 lub 78 miejsce (teraz dokładnie nie wiem, bo nie mogę dostać się na swój profil, ciągle nie można się zalogować)..
Więc nie ma się co łudzić, normalny internauta nie poleci 100 osób.. jeżeli mając strony, bazy adresów jest z tym problem..
Podobnie było z akcjami "ŚiZ", ludzie niezbyt się połaszczyli na coś za darmo, bo dobrze wiedzą, że z tym słowem "darmo" nie jest do końca tak jak być powinno ..
Tysiąc i więcej z programów partnerskich - Programy partnerskie od A do Z
Skuteczna nauka języków obcych, dzięki - kursom językowym..
Skuteczna nauka języków obcych, dzięki - kursom językowym..
-

Archie - Posty: 106
- Rejestracja: 12 Lis 2008
22 posty(ów)
• Strona 1 z 3 • 1, 2, 3
Wróć do Marketing Wirusowy / MW
Kto jest na forum
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość














