Eeee bez sensu kombinowanie. Google analizuje zapewne:
1) liczbe linkow na stronie
2) liczbe linkow wewnetrznych na stronie
3) liczbe linkow zewnetrznych na stronie
Na 2 i 3 taki zabieg nic nie da, bo wybierane sa anchory z atrybutem href, ktorego tu nie ma. Taki zabieg zapewne pomoze na 1 ale ta dana jest potrzebna Google zapewne tylko do okreslenia proporcji linkow do tekstu na stronie, co sluzy oszacowaniu, czy strona nie jest spamerska pod wzgledem linkow. A dla samego tego efektu raczej szkoda sie bawic, lepiej dodac normalny link i wyjdzie na to samo.
Osobiscie watpie, by ktos, kto to robi mial taka rozkmine, jak powyzsza. Raczej po prostu wpadl na glupi pomysl lub o nim przeczytal. Tak czy siak stosujac takie praktyki raczej nie wie co robi
nie narażać się na zbędne filtry.
Za brak atrybutu href w anchorze sie filtru nie dostanie, bo anchora mozna uzyc na wiele sposobow bez hrefa (i to majacych sens). Natomiast za keyword stuffing juz mozna
