Z młodymi stronami bądź świeżo pozycjonowanymi jest jak z kobietami.
Tylko, że strony zmieniają nagle pozycje a kobiety nastrój.
Jednak w przypadku stron czasem można w pewien sposób temu zapobiec.
Jak już strona pojawi się w serpach na dobrej pozycji, trzeba podtrzymać tempo
zdobywania mocnych linków. Czasem się uda a czasem nie.
Jednak ja w ogóle nie biorę pod uwagę pierwszego miesiąca ponieważ twierdzę, że za młodu trzeba
się wyszaleć, dlatego niech młode strony też szaleją (to taki żart
Tak na poważnie FSB o ile coś takiego istnieje (ja wierze, że tak) to tak jakby szansa dla młodych stron.
Jeśli linkowanie ma odbywać się w sposób naturalny to ktoś musi poznać stronę i uznać ja za wartom linkowania do niej.
Ale jak znaleźć tą stronę skoro nie można jej pozycjonować... I tu właśnie kłania się FSB. To jest szansa dla młodych stron
Na starcie niezła pozycja - dobra strona - stały przyrost linków - utrzymująca się pozycja
Na starcie niezła pozycja - kiepska strona -brak przyrostu linków - skoki w serpach.
Ale to jest tylko tak w teorii bo w praktyce nawet do dobrych stron rzadko kto linkuje.
W Twoim przypadku wątpię, że mógłby to być filt. O to nie tak łatwo. No chyba że dodawałeś dziennie po 50 linków o tym samym anchor.
Obecnie pozycjonuje serwis który na dzień dzisiejszy ma za indeksowanych ponad 8tys stron. I co dzień obserwuje jak jego podstrony
zmieniają pozycje z 1-2 miejsca na 58 na 130 i znowu na 5 i nawet wypadają. Ale się tym nie przejmuje bo ONE ZAWSZE DO MNIE WRACAJĄ
W sumie w czasie gdy strony "nie było w wynikach" (bo pozycje >>100 to w zasadzie strony nie ma) zrobiłem małe porządki na zapleczu i wyciąłem hurtem prawie wszystkie linki z SWL-i kierujące bezpośrednio na stronę.
Ja bym nie rezygnował z SWL-i
Bartek:
Jednak mam mały problem z konkurencją ponieważ posiada kilka stron, które nieznacznie różnią się treścią są podlinkowane pod główną stronę. Tylko, że jego strony (główna + 3 str. zaplecza) znajdują się w top 15.
Konkurencja ma tylko 3 zapleczówki - to nie duży problem.
To praktycznie zerowy problem.
Moja konkurencja ma prawie pół miliona linków i to też nie problem.
Niedawno byłem świadkiem jakie ma znacznie wartość linków. Tzn. strona która miała 19 linków była wyżej w serpach od strony która
miała ich 180tys. Daje do myślenia.
Odnośnie mojego drugiego pytania czy domena z .biz.pl jest gorsza od .pl - tematyka będzie biznesowa (pl jest już zajęta więc pozostaje mi moim zdanie zarejestrować biz.pl).
Dla pozycjonowania nie.
Dla internautów tak.
Moim zdaniem pl to pl. Nawet jak ktoś zapamięta Twoja stronę to i tak jest ogromna szansa, że wpisze pl a nie biz.pl
Pozdrowionka:)
















