Wpadłem na taki pomysł: wiele osób w taki sposób nazywa pliki, że mają później z tym problemy. Naprawdę wiele osób. Więc trzeba zrobić listę porad, jak powinno się nazywać pliki!
Więc do roboty
Na początek jedna ogólna porada: trzymajmy porządek na swoim dysku. Wiem, wiem - wie o tym każdy. Ale czy każdy z nas przestrzega tej zasady??? Ja na przykład generalnie mam porządek na dysku, ale też nie zawsze. Mimo ogólnego pokatalogowania (niezłe słowo, hehehe) i logicznego podziału tematycznego zdarza mi się, że robię samemu sobie bałagan: wrzucam nowe rzeczy do jakichś dziwnych katalogów, trzymam różne wersje tych samych plików etc. To zły zwyczaj. Trzeba z nim walczyć!
Jest oczywiście problem również z tym, że pracujemy na kilku komputerach, coś trzymamy on-line, tudzież dysk zewnętrzny, pen-drive (raczej liczba mnoga...), coś tam gdzieś nagrane na płycie CD lub DVD.... masakra. I to wszystko trzeba jakoś koordynować. Ale ten wątek miał być o nazywaniu plików i katalogów, więc na razie na tym się skupmy.
Więc jakie zasady należy stosować przy nazywaniu plików i katalogów? Oto moja subiektywna, prywatna lista:
- 1. Katalogi i pliki nazywaj datami.
Nie chodzi mi o to, aby nazwą pliku czy katalogu była sama data - takie podejście może być nieczytelne (np. "13-03-2008.doc"). Ale dodanie daty do nazwy opisowej to często optymalne wyjście, np. "doktorat-13-03-2008.doc". Oczywiście plik ten powinien znaleźć się w odpowiednim miejscu na dysku, np. ".../Moje dokumenty/uczelnia/doktorat-2008/pliki-tekstowe/doktorat-13-03-2008.doc".
Data ułatwia odnalezienie pliku lub katalogu na dysku. Poza tym widać od razu, który plik jest najnowszy.
- 2. Nie stosuj polskich znaków.
Kiedyś stosowanie ą, ę, ó itp. było absolutnie niedozwolone. Teraz jest o niebo lepiej - w Windows nie powinno być problemów. Chociaż... no właśnie. Polskie znaki to nie jest dobry pomysł.
Jeśli w samym XP czy Viście wszystko będzie OK, to i tak mogą być kłopoty, choćby z różnymi programami działającymi w innych językach. Albo wyślesz komuś plik zagranicę. Albo w DOSie zajdzie potrzeba coś podejrzeć (pewnie skrajny przypadek, ale kto wie).
Wiem, że niektórzy mnie skrytykują za "staromodne" podejście. "Teraz już nie ma większych problemów z polskimi znakami w nazwach plików i katalogów" - powiedzą. Zgadza się: większych problemów nie ma. Ale "mniejsze" bywają. Dlatego lepiej nie używać polskich liter w nazwach i tyle. Czyli zamiast "Paweł Krzyworączka.doc" napiszę "pawel-krzyworaczka.doc"
- 3. Nie używaj wielkich liter.
Podobnie jak w poprzedniej poradzie - najczęściej dzisiaj nie będziesz mieć z tym problemów. Najczęściej, nie znaczy zawsze... Dlatego zamiast "Moje Ulubione Piosenki.doc" daj nazwę "moje-ulubione-piosenki.doc"
- 4. Nie stosuj spacji.
Nie rób przerw między wyrazami w postaci spacji. Niektóre programy mogą wycinać z nazwy puste przestrzenie (spacje) i wtedy będą problemy z odczytaniem pliku. Nie wspomnę o wrzucaniu plików do Sieci... Lepiej uniknąć przykrych niespodzianek.
Zamiast nazwy "Zawracanie gitary.jpg" daj nazwę "zawracanie-gitary.jpg" lub "zawracanie_gitary.jpg". Czyli myślnik lub "myślnik inaczej" (czyli podkreślnik) zamiast spacji. I nie stosuj też kropek dla oddzielenia wyrazów w nazwie.
- 5. Nie stosuj zbyt długich nazw.
Bardzo ważna zasada. W wielu sytuacjach, gdy nazwa pliku lub katalogu będzie zbyt długa, część nazwy zostanie obcięta i po ptokach. Jeśli uważasz, że długie nazwy plików są Ci niezbędne, prawdopodobnie nie umiesz uporządkować plików i katalogów na dysku. Taka jest prawda.
Tyle podstawowych zasad.
Jeśli chcesz coś dodać, skrytykować - wal śmiało. Zanim to zrobisz, pamiętaj jeszcze o jednym: Internet.
Pomyśl sobie, że każdy plik, któremu nadajesz nazwę, chciałbyś kiedyś wrzucić na serwer. I jeszcze raz pomyśl o mich radach typu polskie znaki, spacje etc.
Pamiętaj: lepiej stosować się do kilku prostych zasad i NIGDY nie mieć problemów z plikami i katalogami. Tyle.
Pozdrawiam Cię serdecznie













