jestem bardzo początkujący, nie wiem, czy w dobrym miejsu wrzuciłem post, ale skoro nie ma głupich pytań... to zmotywowało mnie to do zadania pytania
Zamierzam założyć e-sklep, taki nie duży, interes w mieszkaniu, bez większej powierzchni magazynowej, mamy pewnej wielkości środki na rozruch. Tworząc e-biznes plan (dzięki kursowi Pawła Krzyworączki), natknąłem się na pytanie "ile zarobię", więc postanowiłem to jakoś wyliczyć... dostęp do cen hurtowych dla osób nie będących firmą jest bardzo ograniczony, ale udało się, mam cenniki niektórych produktów, przyrównuję do cen na ceneo i na allegro....
....i padłem na twarz
Ceny na allegro czy ceneo są niższe niż te podane w hurtowniach... cena sprzętu w hurcie powiedzmy 303 juz brutto, sugerowana detaliczna przez producenta 399 brutto, super, bo tyle kosztuje w zwykłym sklepie bez promocji, a na allegro 275... i o co tu w tym wszystkim chodzi? Błagam pomocy, nie mówię, ze chce na dzień dobry zarabiać krocie, ale chce zeby mi się to opłacało i chciałbym zrozumieć ten mechanizm...
Może chodzi o praktykę zawyżania ceny dostawy? No ale nie robią tego wszyscy i to raczej nie jest odpowiedź na moje pytanie... ale faktycznie jakby dodać ich ceny dostawy do mojej ceny detal, wyjdzie prawie to samo co ich cena detal z faktyczną ceną dostawy, którą ja bym zaproponował - ale nie u wszystkich i gdyby tak było, może bym zrozumiał problem...
Oczywiście niższa cena niż w hurcie nie dotyczy wszystkich ofert, znajdą się takie, co kosztują tyle, ile dla mnie by się to minimalnie opłaciło i wyszedłbym powiedzmy na zero.
Proszę o wszelkie możliwe wskazówki, na czym to wszystko polega















