Cześć,
Ano właśnie. Każdy dobry e-biznes nie obejdzie sie dzisiaj bez bazy adresowej. I to sporej, takiej na podstawie której można by było mysleć o zarabianiu. Niewątpliwie to jeden z najważniejszych elementów e-biznesu.
Ale powiedział mi ostatnio jeden ekspert od e-biznesu , że istnieje zagrożenie dla baz adresowych...
To znaczy bazy stały sie ostatnio bardzo modne, niemal każdy e-biznesmen ja ma, i niemal każdy wysyła wiele informacji do potencjalnych klientów w sieci. Może nadejść taka chwila, że odbiorcy zostaną zasypani ogromem codziennych newsletterów z różnych baz i nie nadążą z przetrawianiem tego wszystkiego. Przez co zniechęcą się do przeglądania tego typu maili. Podobno to sie dzieje juz w USA. Siła bazy adresowej w tak zagęszczonym rynku znacznie maleje.
Co Wy na to? A może niepotrzebne te obawy? Bo polski e-biznes jest jeszcze w takiej fazie , ze miną lata, zanim to może nas czekać?
pozdrawiam
krzywy-senior
14 posty(ów)
• Strona 1 z 2 • 1, 2
Witam,
Całkiem ciekawa sprawa
Ale myślę, że póki co nie musimy się obawiać takiej sytuacji w Polsce z kilku powodów:
możliwe, że w USA zaczyna takie zjawisko występować, jak opisałeś, ale... Polska to nie USA
i pewnie jeszcze daleko nam do takiego stanu (mam nadzieje
)
z reguły wydaje mi się, że osoby zapisujące się na newsletter, skoro się zapisały to mają ochotę i czas z niego korzystać
oczywiście może być masa newsletterów dostępnych w Internecie, ale nie każdy interesuje się przecież wszystkim i wybiera tylko te newslettery, które go interesują
Tak mi się to ogólnie wydaje
Pozdrawiam
Całkiem ciekawa sprawa
Ale myślę, że póki co nie musimy się obawiać takiej sytuacji w Polsce z kilku powodów:
Tak mi się to ogólnie wydaje
Pozdrawiam
-

Paweł Landzberg - Posty: 2386
- Rejestracja: 14 Wrz 2008
- Miejscowość: Brzeźno Wielkie
Myślę że problem się pojawi, ale jak zwykle - z opóźnieniem - tak jak wszystko do nas przychodzi po pewnym czasie 
Choć sam teraz wypisuje się z newsletterów, których nawet nie mam czasu otwierać. Tym bardziej, jak rozpoznaję potencjalną ofertę i własne imie w temacie
Otwieram może z 5-10% maili jakie codziennie dostaje...
Choć sam teraz wypisuje się z newsletterów, których nawet nie mam czasu otwierać. Tym bardziej, jak rozpoznaję potencjalną ofertę i własne imie w temacie
Zobacz, jak mogę Ci pomóc:
Marcin Kijak Business Education - darmowe kursy internetowe (szybka nauka i czytanie, rozwój osobisty, eMarketing)
Business Support Group - nowa era zarabiania w internecie - wykorzystaj potęgę e-marketingu!
Marcin Kijak Business Education - darmowe kursy internetowe (szybka nauka i czytanie, rozwój osobisty, eMarketing)
Business Support Group - nowa era zarabiania w internecie - wykorzystaj potęgę e-marketingu!
-

Marcin_Kijak - Posty: 35
- Rejestracja: 12 Wrz 2009
Niestety, krzywy - senior ma sporo racji. Tzn. skuteczność baz adresowych - ogólnie rzecz biorąc - będzie malała. Wcale nie jesteśmy tak daleko za Stanami. Oczywiście zależy to od dziedziny, branży itd., ale ja szacuję nasze opóźnienie do Zachodu na jakieś 2-5 lat. Zatem tendencje zachodnie nie są dla nas zbyt odległą perspektywą.
Moim zdaniem, nastąpi tutaj pewne rozwarstwienie. To znaczy mało wartościowe treści będą coraz bardziej ignorowane, a te najlepsze - nawet mogą zyskać na wartości. Czyli osoby, które stać jedynie na przesyłanie np. darmowych fragmentów ebooków z własnymi linkami partnerskimi - będą miały spory kłopot. Natomiast eksperci przykładający się do KAŻDEGO maila - raczej mogą spać spokojnie. Tak jak wspomniał Marcin, będziemy coraz bardziej filtrować listy adresowe, na których jesteśmy / będziemy. Nie wypiszemy się tylko z tych najlepszych.
Jaki z tego wniosek dla nas? To proste: musimy naszym subskrybentom dawać z siebie wszystko! I nie ma w tym żadnej przesady.
Moja strategia zakłada coś - tak myślę - bardzo fajnego. Napiszę kilka zdań o tym.
W tej chwili mam 4 bazy adresowe, budowane z pomocą brata, Piotra.
Moim celem jest minimum 10 baz. Mówię o bazach "głównych". Dochodzą do tego sublisty / podbazy, np. klientów z danego szkolenia itp.
Każda baza jest / będzie związana z jednym tematem. Nazywam te tematy ebiznesowymi lub okołoebiznesowymi. To moja grupa docelowa, więc nie mogą dziwić moje działania.
Każda baza będzie otrzymywała maile związane z danym tematem. W tej chwili mam trochę to zamieszane, ale będę to porządkował w najbliższych miesiącach. Ktoś powie: "Ale zaraz - chcesz męczyć np. 1 subskrybenta, który skorzysta z 10 Twoich kursów, mailami z 10 autoresponderów?". I tu jest ważna odpowiedź: jeśli będzie chciał, to sam się będzie "męczył" z tyloma mailami. Ale wystarczy jedno kliknięcie i gość wypisze się z wybranej listy. I np. zostanie tylko na 3 - 5 listach, które go najbardziej interesują. A jeśli np. interesują go moja szkolenia, to i tak się o nich dowie - bo do każdej bazy czasami będę wysyłał info o szkoleniach (z wykluczaniem maili z innych baz, żeby nie nękać nikogo takimi samymi lub bardzo podobnymi mailami).
Dodatkowo - jak pewnie część z Was zauważyła - każda moja lista ma inny szablon mailowy. Tzn. szablon jest bardzo podobny (celowo), ale ma inną kolorystykę. Dzięki temu każdy, kto widzi np. szarą ramkę podświadomie wie, że to coś o domenach od krzywego
Zatem dbajcie o swoich subskrybentów najlepiej, jak potraficie. Bo inaczej możecie niebawem nie mieć do kogo pisać...
Moim zdaniem, nastąpi tutaj pewne rozwarstwienie. To znaczy mało wartościowe treści będą coraz bardziej ignorowane, a te najlepsze - nawet mogą zyskać na wartości. Czyli osoby, które stać jedynie na przesyłanie np. darmowych fragmentów ebooków z własnymi linkami partnerskimi - będą miały spory kłopot. Natomiast eksperci przykładający się do KAŻDEGO maila - raczej mogą spać spokojnie. Tak jak wspomniał Marcin, będziemy coraz bardziej filtrować listy adresowe, na których jesteśmy / będziemy. Nie wypiszemy się tylko z tych najlepszych.
Jaki z tego wniosek dla nas? To proste: musimy naszym subskrybentom dawać z siebie wszystko! I nie ma w tym żadnej przesady.
Moja strategia zakłada coś - tak myślę - bardzo fajnego. Napiszę kilka zdań o tym.
W tej chwili mam 4 bazy adresowe, budowane z pomocą brata, Piotra.
Moim celem jest minimum 10 baz. Mówię o bazach "głównych". Dochodzą do tego sublisty / podbazy, np. klientów z danego szkolenia itp.
Każda baza jest / będzie związana z jednym tematem. Nazywam te tematy ebiznesowymi lub okołoebiznesowymi. To moja grupa docelowa, więc nie mogą dziwić moje działania.
Każda baza będzie otrzymywała maile związane z danym tematem. W tej chwili mam trochę to zamieszane, ale będę to porządkował w najbliższych miesiącach. Ktoś powie: "Ale zaraz - chcesz męczyć np. 1 subskrybenta, który skorzysta z 10 Twoich kursów, mailami z 10 autoresponderów?". I tu jest ważna odpowiedź: jeśli będzie chciał, to sam się będzie "męczył" z tyloma mailami. Ale wystarczy jedno kliknięcie i gość wypisze się z wybranej listy. I np. zostanie tylko na 3 - 5 listach, które go najbardziej interesują. A jeśli np. interesują go moja szkolenia, to i tak się o nich dowie - bo do każdej bazy czasami będę wysyłał info o szkoleniach (z wykluczaniem maili z innych baz, żeby nie nękać nikogo takimi samymi lub bardzo podobnymi mailami).
Dodatkowo - jak pewnie część z Was zauważyła - każda moja lista ma inny szablon mailowy. Tzn. szablon jest bardzo podobny (celowo), ale ma inną kolorystykę. Dzięki temu każdy, kto widzi np. szarą ramkę podświadomie wie, że to coś o domenach od krzywego
Zatem dbajcie o swoich subskrybentów najlepiej, jak potraficie. Bo inaczej możecie niebawem nie mieć do kogo pisać...
-

Paweł 'krzywy' Krzyworączka - Administrator
- Posty: 1624
- Rejestracja: 18 Kwi 2008
- Miejscowość: Kraków
tak, twoje maile Pawle są bardzo przemyślane i zdecydowanie wyróżniają się na tle innych wiadomości autoresponderowych - strona graficzna ma tu też znaczenie, widzę, że jak zobaczę na podglądzie Twoje charakterystyczne ramki to częściej czytam to co napisałeś, niż jeśli widzę tylko nadawcę.
Podoba mi się, że każdy kurs ma inny kolor ramki bo od razu wiem, że szare czytam, a zielone nie...
Nawet nie wiem o czym są zielone ale jakoś się nie wypisuję, może przez sentyment.
Czerwone się już skończyły...
Ale to co najistotniejsze to ciekawa = przydatna treść i jeśli już to dyskretna, nienachalna reklama.
Większość list mailingowych jakie subskrybowałam to przede wszystkim niski poziom wiedzy, dużo słów o niczym, zero treści. Czasem też nie czytam listy tylko czekam aż się ściągnie cała, i wówczas przeglądam co tam jest, często też zapominam o tym i już nie przeglądam.
Podoba mi się, że każdy kurs ma inny kolor ramki bo od razu wiem, że szare czytam, a zielone nie...
Nawet nie wiem o czym są zielone ale jakoś się nie wypisuję, może przez sentyment.
Czerwone się już skończyły...
Ale to co najistotniejsze to ciekawa = przydatna treść i jeśli już to dyskretna, nienachalna reklama.
Większość list mailingowych jakie subskrybowałam to przede wszystkim niski poziom wiedzy, dużo słów o niczym, zero treści. Czasem też nie czytam listy tylko czekam aż się ściągnie cała, i wówczas przeglądam co tam jest, często też zapominam o tym i już nie przeglądam.
Masz problem?
Dowiedz się jak ruszyć z miejsca i znaleźć wyjście
Dowiedz się jak ruszyć z miejsca i znaleźć wyjście
-

Elżbieta Kalinowska - Posty: 591
- Rejestracja: 16 Lut 2009
- Miejscowość: Warszawa
Elżbieta Kalinowska napisał(a):Czerwone się już skończyły...
Dzięki Elu za miłe słowa.
A czerwone nie skończyły się. Po prostu z braku czasu są przerwy w dostawie
Wspomniałem o przebudowaniu list, że tak powiem. Miałem na myśli m.in. (a raczej głównie) przebudowanie tematyczne: jeśli ktoś jest na kursie pozycjonowania, będzie później dostawał maile związane z SEO (niemal wyłącznie). Teraz mam tam w sumie taki ogólny newsletter ebiznesowo - internetowy. Koniecznie muszę to zmienić. A newsletter ogólnoebiznesowy będzie: mam w planie poradnik dla prowadzących ebiznes (lub zaczynających), który będzie za darmo po zapisie na newsletter. Formularze będą na krzywy.pl i ebiznesy.pl (może gdzieś jeszcze). No i zrobię też osobny squeeze page. Jeszcze nie wiem czy na nowej domenie, czy na subdomenie typu poradnik.ebiznesy.pl.
Wyraźne rozdzielenie tematyczne poszczególnych list jest koniecznością, jeśli chcemy budować doskonałe relacje z zapisanymi osobami (celowo nie użyłem słowa "subskrybent" - brrr, co za słowo).
Dodam jeszcze, że jeśli chodzi o darmową wiedzę od krzywy.pl, to dopiero się rozkręcam. Będzie więcej i coraz lepiej jakościowo (choć niektórzy twierdzą, że już jest świetnie). No i aktualne kursy będę aktualizował. W najbliższych dniach kurs SEO idzie pod nóż
-

Paweł 'krzywy' Krzyworączka - Administrator
- Posty: 1624
- Rejestracja: 18 Kwi 2008
- Miejscowość: Kraków
Ale Ty Pawle to już mi nie powiesz, że spędzasz 1-2 godziny dziennie przy tej robocie - przyznaj się jesteś z tych co to się muszą narobić

Masz problem?
Dowiedz się jak ruszyć z miejsca i znaleźć wyjście
Dowiedz się jak ruszyć z miejsca i znaleźć wyjście
-

Elżbieta Kalinowska - Posty: 591
- Rejestracja: 16 Lut 2009
- Miejscowość: Warszawa
Niestety to opóźnienie w stosunku do Zachodu i USA jest niewielkie i ja juz odczuwam nadmiar maili z list na ktore sie wpisalem poniewaz temat mnie zainteresowal. Jednak wiekszość z nich nie czytam. Teraz koncentruje sie na tych z e-marketingu, a inne zostawiam na potem. Uważam ze nowe tematy, podane w ciekawej formie i umiejetne budowanie relacji z odbiorcami staną się najważniejsza kwestią oprócz poszukiwania wciąż nowych i nowych klientów.
- ejacek
- Posty: 3
- Rejestracja: 12 Lis 2009
a inne zostawiam na potem.
to już ich raczej nie przeczytasz, chyba że dla danej listy mailingowej masz osobny folder - to jeszcze stwarza szansę, ale z reguły jak jakiejś wiadomości nie czytasz od razu, to jej już nie przeczytasz.
Masz problem?
Dowiedz się jak ruszyć z miejsca i znaleźć wyjście
Dowiedz się jak ruszyć z miejsca i znaleźć wyjście
-

Elżbieta Kalinowska - Posty: 591
- Rejestracja: 16 Lut 2009
- Miejscowość: Warszawa
Elżbieta Kalinowska napisał(a):z reguły jak jakiejś wiadomości nie czytasz od razu, to jej już nie przeczytasz.
Racja, Elu.
Ja np. zbieram maile zachodnich marketerów. Część czytam, część skanuję, w części klikam 1 link, w niektórych patrzę z ciekawości tylko na tytuł. Ale leżą w jednym katalogu. Czasami mogą się przydać, np. przy tworzeniu tytułu dla mailingu.
Moje słowa sprzed kilku miesięcy stają się coraz bardziej aktualne. Do tego dopadł nas kryzys. Można mówić, że nie ma żadnego kryzysu. Jasne. Ale sprzedaż faktycznie zmalała - w niektórych przypadkach drastycznie. Szczególnie ciężko będzie tym, którzy właśnie teraz zaczynają biznes.
No ale głowa do góry - trzeba działać i tyle.
-

Paweł 'krzywy' Krzyworączka - Administrator
- Posty: 1624
- Rejestracja: 18 Kwi 2008
- Miejscowość: Kraków
14 posty(ów)
• Strona 1 z 2 • 1, 2
Kto jest na forum
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

















