bartekmedon napisał(a):Hehe no to czekamy na wieści !
Jak obiecałem, tak też zdaję relację. Była to akcja wprowadzenia nowego produktu.
Główny cel akcji: stworzenie nowego, bardziej dochodowego SLO (który jest częścią nowego procesu).
Cele poboczne:
- zwiększenie ilości klientów (gdy już ktoś stał się naszym klientem, to kupuje więcej, chętniej, częściej i droższe produkty),
- dostarczenie wysokiej jakości materiałów w celu uwiarygodnienia się w nowej niszy (do tej pory sprzedawałem tylko produkty z zakresu odchudzania/rzeźbienia brzucha, ten produkt jest z tematu budowania masy mięśniowej),
- zarobienie pierwszych pieniędzy w nowej niszy.
Pomimo przerwania akcji w połowie (powód: skończył mi się transfer na serwerze) i tego, że wiele osób poczuło się oszukanych (materiały miałem rozdawać do środy, a już w sobotę padł serwer i ludzie nie mogli pobrać obiecanych materiałów), to i tak akcję uważam za udaną.
Efekty:
- o działaniu nowego SLO jeszcze nie potrafię się wypowiedzieć (nie kupiłem jeszcze nowego serwera),
- w ciągu 3 dni (2 mailingi), przybyło mi 111 nowych klientów,
- ponad 1000 komentarzy do jednego posta na blogu w ciągu 5 dni uwiarygodniło mnie w pewien sposób w nowej niszy,
- w ciągu 3 dni sprzedałem 111 Ebooków za 7zł (co daje 777zł), ale w ciągu tych 3 dni zarobiłem 1000zł z hakiem. To było dla mnie zaskoczeniem, bo akurat w tym czasie nastąpił wzrost sprzedaży starych, nieopłaconych zamówień (na różne kwoty) mojego starego Ebooka.
Ten Ebook za 7zł sprzedaje się dalej, ale już nie tak dynamicznie (kilka - kilkanaście sprzedaży dziennie). Niebawem pewnie zastąpię nim mój obecny produkt z SLO i liczę na to, że będę z niego wyciągał 1000zł miesięcznie dochodu na SLO, czyli około 5 sprzedaży dziennie.
Obecnie na samym SLO (bez żadnych działań na liście mailingowej) mam około 1 sprzedaży dziennie produktu na 28zł, czyli po odliczeniu wszystkich dupereli i reklamy mam około 500zł dochodu pasywnego, a chcę go zwiększyć do co najmniej 600zł.
Do tego dochodzą moje działania na liście adresowej (te już bez opłat na reklamę), jak np. ta wyżej opisana. Przy przeprowadzeniu 2 takich w miesiącu, lub 1 większej (lub w całości przeprowadzonej

), wychodzi na to, że jednak można się utrzymać z prowadzenia e-biznesu, a nie tylko jego uczenia innych.
Niebawem wchodzę w AdWords, więc pewnie ten mój zysk jeszcze wzrośnie.
Prawdopodobnie, gdyby pracował trochę więcej niż 1-2 godziny dziennie, to już teraz zarabiałbym więcej.
Niech mój przykład będzie dowodem na to, że jednak można zarabiać w Internecie.
Ja zaczynałem rok temu (dokładnie 3 lutego 2009) i praktycznie na wszystko, co potrzebowałem, to pożyczałem pieniądze. Dzisiaj widzę, że spokojnie można stworzyć dochodowy ebiznes już w ciągu 1 miesiąca ze wstępną inwestycją 4-5tys. zł (2k na materiały edukacyjne; 2k na reklamę; 0,5k na autoresponder, hosting, domena i inne rzeczy techniczne). Najważniejsze jest to momentum, gdy już zaczynamy zarabiać.
Potem już idzie z górki.
Powodzenia wszystkim.