27 posty(ów)
• Strona 2 z 3 • 1, 2, 3
Jak ebook będzie dobry to złote myśli mogą CI w tym pomóc 
-

Marcin Godlewski - Posty: 605
- Rejestracja: 02 Gru 2008
- Miejscowość: Kraków
Otóż to! A kto by kupił książkę jakiegoś GreKa? Może w Grecji miałaby jakąś szansę się wybić? 
-

GreK - Posty: 60
- Rejestracja: 20 Sie 2008
Słuchajcie. Moje skromne zdanie na ten temat jest następujące.
Jeśli chodzi o wydanie ebooka czy książki drukowanej, może zrobić to każdy z nas. Każdy. Nie są potrzebne żadne tytuły profesorskie czy... doktorskie
Chodzi o to, co mamy do powiedzenia. I jak potrafimy to przekazać. To wszystko.
W tej chwili w Polsce - moim zdaniem - jest niewiarygodnie łatwo coś wydać. Chyba nigdy wcześniej nie było to aż tak proste i łatwo dostępne. W zasadzie jest mnóstwo wydawnictw, które w każdej chwili wydadzą Wasze dzieło. Oczywiście jeśli jest ono przynajmniej niezłe, a najlepiej bardzo dobre.
I nie ma problemu też z promocją książek czy ebooków. Robią to m.in. Partnerzy, jak i same wydawnictwa. Wspomniane Złote Myśli są tego doskonałym przykładem.
Pytanie mam za to jedno do Was: po co chcecie wydawać książki?
Jeśli chodzi o wydanie ebooka czy książki drukowanej, może zrobić to każdy z nas. Każdy. Nie są potrzebne żadne tytuły profesorskie czy... doktorskie
Chodzi o to, co mamy do powiedzenia. I jak potrafimy to przekazać. To wszystko.
W tej chwili w Polsce - moim zdaniem - jest niewiarygodnie łatwo coś wydać. Chyba nigdy wcześniej nie było to aż tak proste i łatwo dostępne. W zasadzie jest mnóstwo wydawnictw, które w każdej chwili wydadzą Wasze dzieło. Oczywiście jeśli jest ono przynajmniej niezłe, a najlepiej bardzo dobre.
I nie ma problemu też z promocją książek czy ebooków. Robią to m.in. Partnerzy, jak i same wydawnictwa. Wspomniane Złote Myśli są tego doskonałym przykładem.
Pytanie mam za to jedno do Was: po co chcecie wydawać książki?
-

Paweł 'krzywy' Krzyworączka - Administrator
- Posty: 1624
- Rejestracja: 18 Kwi 2008
- Miejscowość: Kraków
Czesc,
Ja chcę zostac drugim Henrykiem Sienkiewiczem, he, he
A tak powaznie. Ktoś znany pisze książki głównie po to, żeby zarobić. Ktoś nieznany piszę książkę, po to, żeby go poznali, o nim usłyszeli.
Właściciel serwisu WWW pisze książkę, żeby wzbogacać swoje portfolio.
Pewnie użytkownicy naszego forum jeszcze niejedną książkę wydadzą !
krzywy-senior
Ja chcę zostac drugim Henrykiem Sienkiewiczem, he, he
A tak powaznie. Ktoś znany pisze książki głównie po to, żeby zarobić. Ktoś nieznany piszę książkę, po to, żeby go poznali, o nim usłyszeli.
Właściciel serwisu WWW pisze książkę, żeby wzbogacać swoje portfolio.
Pewnie użytkownicy naszego forum jeszcze niejedną książkę wydadzą !
krzywy-senior
-

Piotr 'krzywy-senior' Krzyworączka - Posty: 311
- Rejestracja: 24 Lip 2008
krzywy-admin napisał(a):Pytanie mam za to jedno do Was: po co chcecie wydawać książki?
Kilka odpowiedzi rzuca mi się na usta na to pytanie:
- dla pieniędzy (chyba oczywiste
- dla promocji swojej osoby/swojej działalności
- dla prestiżu (fajnie by mieć na półce książkę ze swoim nazwiskiem
-

Paweł Landzberg - Posty: 2386
- Rejestracja: 14 Wrz 2008
- Miejscowość: Brzeźno Wielkie
No właśnie. Czy myślicie, że na ebooku w Polsce, na dzień dzisiejszy, można zarobić? A jeśli tak, to o jakich pieniądzach mówimy?
Rynek e-booków (preferuję pisanie bez myślnika, czyli ebook) w Polsce jest dopiero w stanie wczesnego rozwoju. Niby dynamika wzrostu spora, ale to i tak leniwe początki. Jak na blisko 40-milionowy kraj, kilkaset książek elektronicznych (nie ma chyba nawet 400 w tej chwili, czyli mniej niż 1 ebook na 100 tys. ludzi!) to raczej niewiele. Rynek dopiero się zaczyna na ebooki w naszym kraju.
Można spróbować coś wydać w Polsce właśnie teraz. Jasne. Ale czy można na ebooku teraz zarobić? Zobaczmy.
Załóżmy, że wydamy ebook w Złotych Myślach. Jako autor dostaniemy 25% z ceny ebooka. Zacytuję może http://www.zlotemysli.pl/autorzy.html:
No właśnie. Daje to średnio 500 sprzedanych egzemplarzy na ebooka. Załóżmy, że Twój będzie bestsellerem i sprzedaż wyniesie w ciągu powiedzmy roku 1000 sztuk.
Idźmy dalej tym tropem. Niech Twój ebook kosztuje 30 PLN. Dostaniesz w takim razie 6 zeta za ebooka i całe 6000 PLN do opodatkowania. I teraz pytanie: czy to dużo czy mało?
Moim zdaniem, zarobiona kasa - w porównaniu do włożonego czasu - jest umiarkowana, żeby nie powiedzieć mała. Więc majątku nie zarobimy na jednym czy dwóch ebookach. Taka prawda. Oczywiście mówimy o wydawaniu ebooków w Polsce - po angielsku za granicą to inna bajka.
Nie napisałem tego prostego wywodu po to, żeby kogokolwiek zniechęć do pisania ebooków. Przeciwnie! Wierzcie w siebie, rozwijajcie się i płodźcie swoje dzieła
Chciałem tylko pokazać, że kasa nie jest głównym plusem z napisania dobrego ebooka. O wiele ważniejsze jest stanie się ekspertem w danej dziedzinie, popularność, portfolio (jak ktoś wspomniał), prestiż.
Zatem: dawajta!
Rynek e-booków (preferuję pisanie bez myślnika, czyli ebook) w Polsce jest dopiero w stanie wczesnego rozwoju. Niby dynamika wzrostu spora, ale to i tak leniwe początki. Jak na blisko 40-milionowy kraj, kilkaset książek elektronicznych (nie ma chyba nawet 400 w tej chwili, czyli mniej niż 1 ebook na 100 tys. ludzi!) to raczej niewiele. Rynek dopiero się zaczyna na ebooki w naszym kraju.
Można spróbować coś wydać w Polsce właśnie teraz. Jasne. Ale czy można na ebooku teraz zarobić? Zobaczmy.
Załóżmy, że wydamy ebook w Złotych Myślach. Jako autor dostaniemy 25% z ceny ebooka. Zacytuję może http://www.zlotemysli.pl/autorzy.html:
Wydawnictwo Złote Myśli działa od 2003 roku. Wydaliśmy już około 300 tytułów, które zostały sprzedane w sumie w ponad 150 tys. egzemplarzy. Dało to łącznie naszym autorom i partnerom zyski w wysokości prawie 2 mln złotych. Posiadamy stale rosnącą bazę ponad 150 tys. potencjalnych klientów, do których kierujemy promocję wydawanych u nas książek. W sieci naszych partnerów działa kilka tysięcy osób, aktywnie promując najciekawsze pozycje.
No właśnie. Daje to średnio 500 sprzedanych egzemplarzy na ebooka. Załóżmy, że Twój będzie bestsellerem i sprzedaż wyniesie w ciągu powiedzmy roku 1000 sztuk.
Idźmy dalej tym tropem. Niech Twój ebook kosztuje 30 PLN. Dostaniesz w takim razie 6 zeta za ebooka i całe 6000 PLN do opodatkowania. I teraz pytanie: czy to dużo czy mało?
Moim zdaniem, zarobiona kasa - w porównaniu do włożonego czasu - jest umiarkowana, żeby nie powiedzieć mała. Więc majątku nie zarobimy na jednym czy dwóch ebookach. Taka prawda. Oczywiście mówimy o wydawaniu ebooków w Polsce - po angielsku za granicą to inna bajka.
Nie napisałem tego prostego wywodu po to, żeby kogokolwiek zniechęć do pisania ebooków. Przeciwnie! Wierzcie w siebie, rozwijajcie się i płodźcie swoje dzieła
Chciałem tylko pokazać, że kasa nie jest głównym plusem z napisania dobrego ebooka. O wiele ważniejsze jest stanie się ekspertem w danej dziedzinie, popularność, portfolio (jak ktoś wspomniał), prestiż.
Zatem: dawajta!
-

Paweł 'krzywy' Krzyworączka - Administrator
- Posty: 1624
- Rejestracja: 18 Kwi 2008
- Miejscowość: Kraków
A ja jednak uważam, że na e-booku można zarobić, niekoniecznie bezpośrednio 
Widzę to tak:
Załóżmy, że zarobiłem Twoje przykładowe 6000 zł. Te 6000 zł można zainwestować i zrobić dodatkową kasę (bez nich nie ma takiej możliwości).
Dodatkowo rozreklamowanie siebie za pomocą takiego e-booka sprawia, że nasz biznes jest bardziej rozpoznawalny, więcej ludzi o nim wie i go odwiedza, a co za tym idzie są większe zyski z niego (znów dodatkowa kasa
) i z pewnością jest to większa kasa ze swojego biznesu w okresie długoterminowym (pod warunkiem, że dbamy o zdobytego klienta.
Także myślę, że w sumie to zarobimy kilkukrotność tych 6000 zł (przy dobrym wykorzystaniu potęgi e-booka).
Z kolei drugi e-book powinien jeszcze bardziej zwiększyć ten efekt. W końcu ma się na koncie już 2 publikacje, a to przekonuje jeszcze bardziej do siebie ludzi. Im większa ilość wydanych e-booków tym bardziej powinno to się przekładać na zyski (oczywiście przy założeniu, że każda napisana książka jest dobra, a nie jakiś kolejny gmiot).
Widzę to tak:
Załóżmy, że zarobiłem Twoje przykładowe 6000 zł. Te 6000 zł można zainwestować i zrobić dodatkową kasę (bez nich nie ma takiej możliwości).
Dodatkowo rozreklamowanie siebie za pomocą takiego e-booka sprawia, że nasz biznes jest bardziej rozpoznawalny, więcej ludzi o nim wie i go odwiedza, a co za tym idzie są większe zyski z niego (znów dodatkowa kasa
Także myślę, że w sumie to zarobimy kilkukrotność tych 6000 zł (przy dobrym wykorzystaniu potęgi e-booka).
Z kolei drugi e-book powinien jeszcze bardziej zwiększyć ten efekt. W końcu ma się na koncie już 2 publikacje, a to przekonuje jeszcze bardziej do siebie ludzi. Im większa ilość wydanych e-booków tym bardziej powinno to się przekładać na zyski (oczywiście przy założeniu, że każda napisana książka jest dobra, a nie jakiś kolejny gmiot).
-

Paweł Landzberg - Posty: 2386
- Rejestracja: 14 Wrz 2008
- Miejscowość: Brzeźno Wielkie
Można jeszcze doliczyć 40% z własnej sprzedaży + newsletter i sprzedaż np jakiś kursów (często da się to połączyć) - poza tym raz wpuszczona książka w siec, zarabia cały czas. Moda na takie książki może minąć - może też powrócić- wiadomo że nie zawsze będzie się sprzedawać. Później można wydać wersję drukowaną, robić reedycje itp itd.
Tylko trzeba tego ebooka napisać
a to największy problem 
Ja tam mówię że każde 6000 jest dobre ;p
Tylko trzeba tego ebooka napisać
Ja tam mówię że każde 6000 jest dobre ;p
-

Marcin Godlewski - Posty: 605
- Rejestracja: 02 Gru 2008
- Miejscowość: Kraków
Dokładnie można jeszcze doliczyć max 40% od swoich poleconych, także trochę się tego też zbiera.
Myślę, że e-booki o tematyce ponadczasowej stale będą się sprzedawać. Może nie cały czas w dużych ilościach, ale zawsze ktoś tam kupi, kto dopiero zaczyna interesować danym tematem, a ludzi przybywa nowych.
Tylko teraz jest pytanie jaki temat jest ponadczasowy? Zawsze aktualny i chętnie kupowany w dodatku? Na pewno nie są to żadne poradniki związane z różnymi technologiami. Świat dynamicznie się rozwija i te informacje, które dziś są aktualne, jutro mogą być przestarzałe w wyniku rozwoju technologii.
Myślę, że e-booki o tematyce ponadczasowej stale będą się sprzedawać. Może nie cały czas w dużych ilościach, ale zawsze ktoś tam kupi, kto dopiero zaczyna interesować danym tematem, a ludzi przybywa nowych.
Tylko teraz jest pytanie jaki temat jest ponadczasowy? Zawsze aktualny i chętnie kupowany w dodatku? Na pewno nie są to żadne poradniki związane z różnymi technologiami. Świat dynamicznie się rozwija i te informacje, które dziś są aktualne, jutro mogą być przestarzałe w wyniku rozwoju technologii.
-

Paweł Landzberg - Posty: 2386
- Rejestracja: 14 Wrz 2008
- Miejscowość: Brzeźno Wielkie
Cześc,
Nie zgodziłbym się z opinią, że ebooki z zakresu nowych technologii nie mają miejsca bytu.
Można przecież wydać ebooka, a później jego wznowienia , kolejne edycje, itd, itp. Udoskonalane, uzupełniane o nowinki, czasem zupełnie nowe rozwiązania.
Na daną chwile, to o czym piszesz jest aktualne, a za 3-5 lat zrobisz aktualizację tego materiału.
Obecnie w Polsce właśnie wiedza z zakresu know-how jest najbardziej rozpowszechniona jeżeli chodzi o książki elektroniczne, oczywiście.
krzywy-senior
Nie zgodziłbym się z opinią, że ebooki z zakresu nowych technologii nie mają miejsca bytu.
Można przecież wydać ebooka, a później jego wznowienia , kolejne edycje, itd, itp. Udoskonalane, uzupełniane o nowinki, czasem zupełnie nowe rozwiązania.
Na daną chwile, to o czym piszesz jest aktualne, a za 3-5 lat zrobisz aktualizację tego materiału.
Obecnie w Polsce właśnie wiedza z zakresu know-how jest najbardziej rozpowszechniona jeżeli chodzi o książki elektroniczne, oczywiście.
krzywy-senior
-

Piotr 'krzywy-senior' Krzyworączka - Posty: 311
- Rejestracja: 24 Lip 2008
27 posty(ów)
• Strona 2 z 3 • 1, 2, 3
Kto jest na forum
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


















